Reklama

Kultura

Twarzą w twarz z wrogiem

Podstępna psychologiczna gra obliczona na złamanie ducha walki młodego oficera Wojska Polskiego, wziętego przez Sowietów do niewoli, czy opowieść o prawdzie historycznej? O czym mówi nam polska superprodukcja "Pojedynek"?

Niedziela Ogólnopolska 9/2026, str. 61

[ TEMATY ]

film

Jarosław Sosiński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ostatnie dni lutego uświadomiły nam, że na taki film o II wojnie światowej czekaliśmy od dawna. Nareszcie pojawił się ktoś, kto bez zbędnego patosu, uczciwie i w sposób emocjonujący potrafi opowiedzieć ważny epizod naszej historii. Reżyser Łukasz Palkowski po Bogach i Najlepszym wraca na duży ekran z projektem, który na pierwszy rzut oka brzmi jak klasyczny thriller psychologiczny w historycznych dekoracjach, a w praktyce okazuje się jednym z najbardziej emocjonujących i inteligentnych polskich filmów wojennych ostatnich lat, a może i dekad.

Reklama

Akcja rozgrywa się jesienią 1939 i zimą 1940 r. w dawnym klasztorze zamienionym na sowiecki obóz dla polskich jeńców – oficerów, artystów, naukowców, lekarzy, ludzi, którzy tworzyli polskie elity intelektualne. Postaci wzorowane są na autentycznych osobach, których dramat rozpoczął się po agresji ZSRR. To właśnie od nich rozpoczęła się cyniczna gra prowadzona przez sowiecki aparat terroru, który przybiera rysy twarzy majora NKWD Wasilija Zarubina, kluczowej postaci w organizacji zbrodni katyńskiej i sowieckiego superszpiega, który wykradł Amerykanom tajemnicę bomby atomowej – w tę rolę wciela się Aidan Gillen. Sowieci chcą przekonać jeńców do swojego punktu widzenia i sposobu myślenia. Z perspektywy polskiego oficera przyjęcie tej postawy byłoby zdradą. Rozpoczyna się więc bezwzględna gra o umysły i dusze Polaków. Zarubin na celownik bierze młodego oficera i uznanego pianistę Karola Grabowskiego (Jakub Gierszał), który zyskał uznanie wśród swoich kolegów, dokonując pierwszej próby ucieczki z obozu. Sądzi, że przeciągając Grabowskiego na sowiecką stronę, ostatecznie złamie ducha oporu pozostałych oficerów. Nie docenia jednak polskiego genu sprzeciwu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Największa siła filmu leży w dialogach i aktorstwie. Otrzymujemy emocjonalną i intelektualną grę prowadzoną między cynicznym, wyrafinowanym sowieckim oficerem NKWD a młodym polskim porucznikiem pianistą, w której stawką jest coś znacznie więcej niż indywidualne życie. Tytułowy pojedynek toczy się na słowa, półsłówka, spojrzenia, milczenie.

Pojedynek nie jest efekciarski, co stanowi dużą zaletę. W zalewie filmów, które stawiają na tanie efekty, Pojedynek pokazuje to, co najlepsze w kinie. Widz może się skupić na tym, co w każdym konflikcie zbrojnym umyka w łoskocie wystrzeliwanych pocisków i huku armatnich dział i bomb. Mowa o ludzkiej psychice, godności i prawdzie. Spokojnie prowadzona narracja podkreśla napięcie postaci postawionych w sytuacji bez wyjścia. Gra między głównymi bohaterami toczy się w rytmie muzyki Chopina – czuć tu poetycką subtelność, delikatną lirykę, melancholię i nastrojowość. W takim klimacie utrzymany jest cały film, choć nie brakuje tu też oszczędnie i mądrze wprowadzonych scen akcji.

Reżyser świadomie rezygnuje z patosu rodem z wojennych superprodukcji – jest to zabieg nie tylko potrzebny, by ukazać dramat ludzi, ale wręcz genialny. Dostajemy dramat w rustykalnym stylu: szaro-brązowa paleta barw, zimne światło, dużo cieni, bardzo dobry dźwięk. Film trzyma w napięciu do ostatnich chwil – dosłownie. Ukazanie końcowej sceny ustawia nam perspektywę i czyni z tego obrazu ponadczasową opowieść o ludzkiej godności i prawdzie historycznej. Choć Pojedynek osadzony jest w realiach II wojny światowej, to jego wydźwięk pasuje do czasów nam współczesnych. W ostatniej dekadzie nie otrzymaliśmy tak dobrego i tak aktualnego filmu historycznego.

2026-02-24 12:02

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Film dokumentalny Wima Wendersa o papieżu Franciszku

[ TEMATY ]

film

AP

„Pope Francis. A man of his word” - "Papież Franciszek. Człowiek, który dotrzymuje słowa". Tak zatytułowany jest film dokumentalny o obecnym papieżu, który nakręcił Wim Wenders. Na 70. festiwalu w Cannes we Francji mówić o nim będą 25 maja niemiecki reżyser oraz prefekt Sekretariatu ds. Komunikacji ks. Dario Edoardo Viganò, który jako szef watykańskiego ośrodka telewizyjnego CTV jest jednym z jego producentów.

Agencja prasowa włoskich biskupów SIR przynosi w najnowszym serwisie wypowiedzi ich obu na temat tego filmu. Ks. Viganò przypomina, że Wenders współpracował w przygotowaniu transmisji telewizyjnej z uroczystej inauguracji Roku Miłosierdzia w Watykanie 8 grudnia 2015. „Potem powstał pomysł nakręcenia filmu dokumentalnego, którego bohaterem byłby papież Franciszek, który odpowiada na pytania całej wspólnoty, złożonej z kobiet i mężczyzn” - powiedział ks. Viganò.
CZYTAJ DALEJ

Papież udaje się do Francji. Co mówił jego poprzednik 18 lat temu w Paryżu?

2026-09-12 11:33

[ TEMATY ]

Francja

Paryż

wizyta

papież Benedykt XVI

Vatican Media

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

Za niespełna dwa tygodnie Leon XIV rozpocznie podróż do Francji. Poprzednia papieska wizyta nad Sekwaną miała miejsce dokładnie 18 lat temu, gdy z okazji 150-lecia objawień w Lourdes kraj odwiedził Benedykt XVI. Choć młodzi ludzie, którzy dziś czekają na Papieża nie mogą jej pamiętać, to zapoznanie się z nią może być dobrym wprowadzeniem w słuchanie słów Ojca Świętego. Bowiem jego poprzednik połączył szacunek do francuskiego dziedzictwa z doskonale sobie znanym nauczaniem św. Augustyna.

Gdy 12 września 2008 r. Benedykt XVI wyruszał z czterodniową wizytą do Paryża, media rozpisywały się o tym, że nad Sekwanę przybywa „papież – frankofil”. Z jednej bowiem strony od dziesięcioleci znane było jego zamiłowanie do francuskiej kultury i dzieł naukowych, z którymi zapoznawał się w oryginale, biegle posługując się językiem francuskim. Z drugiej zaś także i Francja nie szczędziła mu gestów sympatii, m.in. w 1992 r., gdy został włączony do prestiżowego grona Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, czy w 1998 r., gdy w Ambasadzie Francji przy Stolicy Apostolskiej nadano mu tytuł Komandora Legii Honorowej. Przyjmując go przyszły papież wygłosił słynne przemówienie, w którym mówił, że od młodości „był zagorzałym wielbicielem łagodnej Francji” i wymieniał francuskich pisarzy, których lektura towarzyszyła mu od najmłodszych lat, jako antidotum na powojenną atmosferę w ojczyźnie. A także w 1999 r. gdy był jedynym teologiem katolickim w gronie 18 wybitnych intelektualistów, zaproszonych na paryską Sorbonę na konferencję poświęconą przyszłości świata, wchodzącego w 3. tysiąclecie i gdzie wygłosił odważny wykład o kryzysie chrześcijaństwa na Starym Kontynencie. Nie bez znaczenia był też fakt, że to właśnie on przewodniczył w 2004 r. uroczystościom 60. rocznicy lądowania aliantów w Normandii – notabene, wśród których był też tato obecnego Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Ekspert KEP: formacja w wierze to nie realizowanie harmonogramów

2026-09-13 09:39

[ TEMATY ]

ekspert KEP

formacja w wierze

harmonogramy

Adobe Stock

„Człowiek jest drogą Kościoła” - słowa św. Jana Pawła II przywołuje ks. dr Marek Studenski, wskazując, że wychowanie i formacja we wspólnocie wiary nie mogą sprowadzać się do realizowania programów i harmonogramów. Rozpoczynający się 13 września XVI Tydzień Wychowania przebiega pod hasłem „Wychowanie i formacja we wspólnocie wiary”. W specjalnej konferencji dla rodziców, nauczycieli, katechetów i duszpasterzy Konsultor Komisji Wychowania Katolickiego KEP proponuje siedem zasad, które mogą pomóc budować parafię jako wspólnotę wychowującą.

Duchowny zwraca uwagę, że tegoroczne hasło kieruje uwagę nie tyle na to, czego należy uczyć, ile na sposób życia i działania wspólnoty, która podejmuje zadanie wychowania. „Formacja, która nie realizuje się we wspólnocie, nigdy nie będzie formacją pełną i w pełni owocną” - podkreśla.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję