W Sanktuarium Najświętszego Imienia Jezus odbyły się uroczystości upamiętniające 84. rocznicę powstania Armii Krajowej, która była zwalczana zarówno przez hitlerowski Wermacht, jak i sowiecką Armię Czerwoną.
Nasza teraźniejszość i przyszłość
Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Krzysztof Ołdakowski, proboszcz parafii, a w koncelebrze uczestniczył o. Józef Łągwa, jezuita, kapelan Okręgu Łódź Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Do świątyni przybyli żołnierze AK wraz z rodzinami m.in.: por. Wanda Kowalska „Spartanka” (101 lat), por. Eugeniusz Uchryn „Żak” (100 lat), por. Barbara Mazurkiewicz „Muszka”, por. Edmund Starzyński „Dąb”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Młode pokolenie to nasza teraźniejszość i przyszłość. Starsi, którzy pamiętają czasy wojny, to nasze korzenie i tradycja. Bardzo potrzebujemy waszego świadectwa o tych wartościach, za które warto oddać życie, warto bronić i warto nieść, ponieważ one nadają sens ludzkiemu życiu. Za to świadectwo wszystkim tu obecnym, dziękujemy – podkreślił kaznodzieja.
Podczas uroczystości modlono się za ojczyznę, aby rozwijały się wolności w prawdzie, miłości, sprawiedliwości, dobroci i pokoju. Modlono się także za żołnierzy AK, którzy oddali swoje życie za wolność i niepodległość naszej ojczyzny.
Mamy dług wdzięczności
Henryk Żebiałowicz jest synem Józefa, Żołnierza Wyklętego 5. Wileńskiej Brygady Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, który został aresztowany w Gdańsku w 1946 r. z Feliksem Selmanowiczem „Zagończykiem” oraz Danutą Siedzikówną „Inką”. – Jestem oficerem Wojska Polskiego na emeryturze, wspieram żołnierzy AK. Jest to dla mnie dług wdzięczności. Współpracuję z Uniwersytetem Jagiellońskim, gdzie przesyłam różne dokumenty, żeby pamięć o żołnierzach AK i Żołnierzach Wyklętych nie uległa zatarciu i zapomnieniu. Chciałbym, aby nasza młodzież pamiętała o tych, którzy walczyli o wolną i niepodległą Polskę.
Żołnierze Armii Krajowej wraz z rodzinami, przyjaciółmi i sympatykami spotkali się na agapie, gdzie dzielili się wspomnieniami z tamtych lat i śpiewali wojskowe piosenki. Miłą pamiątką tego wydarzenia jest książka Nadchodzi godzina… Już jest o. Józefa Łągwy, którą autor wręczył wszystkim uczestnikom.
