We Wrocławiu wystartowała Akademia Miłości dla Singli. To wyjątkowa inicjatywa, która daje szansę osobom samotnym na ciekawe spotkania, warsztaty, rozwój osobisty i poznanie nowych ludzi. Podczas pierwszego spotkania o Akademii Miłości opowiadał ks. Adam Pawłowski z Poznania, pomysłodawca i założyciel Fundacji Akademia Miłości oraz Joanna Nowakowska, prezes Fundacji. Mszy św. w intencji znalezienia dobrego męża, dobrej żony przewodniczył salezjanin ks. Mariusz Jeżewicz.
Rozkwitnąć jak kwiat
– Akademia Miłości dla Singli nie ma na celu swatania. Mamy nawet takie hasło: „Jeśli szukasz żony lub męża, u nas ich nie znajdziesz. U nas staniesz się osobą, której inni poszukują”. To czas całościowego rozwoju, w różnych obszarach – wyjaśnia ks. Adam Pawłowski. – Akademia jedzie jak pociąg po dwóch torach – z jednej strony wykłady, warsztaty ze specjalistami z danej dziedziny i rozwój w pięciu obszarach: duchowość, osobowość, budowanie relacji, praca i wykształcenie oraz fizyczność, a z drugiej strony różnego rodzaju integracje, spotkania, wyjazdy – dodaje.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Przez 10 lat posługi singlom widzi bardzo mocno, jak wiele osób rozkwita w trakcie czasu Akademii: – Staramy się, żeby to nie był tylko kurs duchowości, terapia psychologiczna czy forma jakiegoś przygotowania zewnętrznego, jak się ubrać, jak rozmawiać na randce, ale holistyczne patrzenie na człowieka: jego duchowość, osobowość, umiejętności społeczne, fizyczność. Mamy taką koncepcję kwiatka – jeśli kwiatek jest zamknięty i przyleci do niego nawet najpiękniejszy motyl, to na nim nie usiądzie. Ale jeśli człowiek rozkwitnie, to zaczynają przylatywać do niego różne robale i piękne motyle. Trzeba tylko robić selekcję: ten nie, ten nie, ewentualnie ten.
Jak podkreśla ks. Pawłowski, warsztaty i spotkania z różnymi prelegentami mają zainspirować do zmian. – Bo ktoś ma większy problem z duchowością i musi wrócić do Pana Boga, ktoś inny musi popracować nad swoją osobowością i zacząć terapię z psychologiem, ktoś nauczyć się rozmawiać i dobrze komunikować, a inny pracuje na dwóch etatach i musi sobie powiedzieć stop – może nie będę robić kolejnego awansu, a dam sobie przestrzeń na samego siebie i na relacje z drugą osobą. Te zmiany bolą, bo często dotykamy granic, motywujemy do przekraczania siebie, ale wydają naprawdę piękne owoce – przekonuje kapłan. – Ważne jest dla nas, aby single dostrzegli swoją wartość. Dostrzegli, że są kochani przez Boga, kochani przez Kościół i mają w nim swoje miejsce – podkreśla.
Miejsce dla singli z wartościami
Joanna Nowakowska, prezes Fundacji Akademia Miłości, swojego męża poznała podczas pierwszej edycji Akademii Miłości dla Singli w Poznaniu. Jak podkreśla, był to dla niej czas rozwoju i przemiany życia: – Każda edycja pozwala na to, żeby przemyśleć różne aspekty swojego życia. Tak samo było ze mną i moim mężem – w przyszłym roku w styczniu będziemy obchodzić 10. rocznicę ślubu, mamy trójkę dzieci i cały czas pracujemy nad sobą.
Cieszy się z pierwszej edycji Akademii we Wrocławiu. – Działamy już 10 lat. Do tej pory w Poznaniu, Szczecinie, Rzeszowie – teraz oprócz Wrocławia startujemy także w Trójmieście i Katowicach. Chętnych jest bardzo wielu, okazuje się że dziś w Polsce dużo jest osób samotnych. To wyzwanie także dla Kościoła – dodaje.
Na wrocławskie spotkania zapisało się prawie 100 osób. Odbywać się będą cyklicznie co 3-4 tygodnie w Domu dla Młodych na Ostrowie Tumskim, pierwsza edycja potrwa do czerwca. – Długo szukałem we Wrocławiu miejsca dla singli z wartościami. Najpierw udało się rozpocząć samą inicjatywę Mszy św. o dobrego męża i dobrą żonę w parafii św. Maurycego. Pierwsza taka Msza i spotkanie integracyjne odbyło się 18 marca ub.r. Przyszło ponad 300 osób. A że słyszałem już wcześniej o Akademii Miłości w Poznaniu, poszliśmy za ciosem i zgłosiliśmy, że Wrocław jest chętny i gotowy. Spotkania realizujemy jako projekt diecezjalny – mówi Mariusz Kaszyński, wrocławski organizator.
