Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Zamość

Święty w szpitalu

W kaplicy Szpitala Wojewódzkiego Jana Pawła II 10 lutego odbyła się uroczystość wprowadzenia relikwii św. Józefa Moscatiego, wybitnego lekarza, naukowca i człowieka głębokiej wiary. Wydarzenie miało miejsce w przeddzień Światowego Dnia Chorego, co nadało mu szczególnie wymowny charakter.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 9/2026, str. II

[ TEMATY ]

Zamość

Artur Sowa

Relikwie św. Józefa Moscatiego w szpitalnej kaplicy

Relikwie św. Józefa Moscatiego w szpitalnej kaplicy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczystości rozpoczęły się konferencją poświęconą postaci świętego, którą wygłosił ks. prał. dr Arkadiusz Zawistowski, krajowy duszpasterz służby zdrowia. Następnie nastąpiło uroczyste wniesienie relikwii, niewielkiego fragmentu lekarskiego fartucha św. Józefa Moscatiego, oraz poświęcenie nowego relikwiarza i obrazów świętego oraz bł. Hanny Chrzanowskiej, patronów służby zdrowia.

Centralnym punktem była Msza św. pod przewodnictwem bp. Mariana Rojka, z udziałem lekarzy i pracowników medycznych, którzy włączyli się w liturgię. O oprawę muzyczną zadbał chór dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 7 w Zamościu. Po Eucharystii biskup poświęcił odnowioną przychodnię specjalistyczną.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Cieszę się, że św. Józef Moscati jest już z nami w osobie swoich relikwii. To postać wyjątkowa – święty świecki człowiek, który potrafił pokazać, co znaczy być świętym w codziennej pracy zawodowej – mówił ks. Karol Jędruszczak, kapelan szpitala i diecezjalny duszpasterz służby zdrowia.

Reklama

Lekarz z Neapolu św. Józef Moscati żył w latach 1880 – 1927. Był pionierem w dziedzinie biochemii i patomorfologii, a także jednym z pierwszych, którzy stosowali insulinę w leczeniu cukrzycy. Reprezentował Włochy na międzynarodowych kongresach naukowych, a jednocześnie każdego dnia rozpoczynał pracę od Eucharystii i adoracji. Znany był z ogromnego szacunku wobec godności ludzkiego ciała – także po śmierci – oraz z bezinteresownej pomocy ubogim. W swoim gabinecie pozostawiał kapelusz z kartką: „Kto może, niech coś włoży; kto potrzebuje, niech weźmie”. Leczył nie tylko ciało, ale także duszę. Niestraszna mu była epidemia cholery, czy lawa zalewająca szpital. Św. Józef Moscati to postać, która intryguje i zachwyca siłą swojej pokory. To człowiek, który mimo ogromnej wiedzy i nieprzeciętnych zdolności potrafił oddać wszystko w ręce Boga i poświęcić swoje życie ludziom chorym.

– To wszystko wypływało z jego modlitwy. Potrafił mówić, że pierwszym lekarstwem jest Komunia św., a dopiero potem jego medycyna – podkreślał ks. Jędruszczak. – Myślę, że życie sakramentalne i jego ubóstwo to najważniejsze przesłanie dla nas wszystkich.

Od teraz w kaplicy szpitalnej wierni: pacjenci, lekarze, pielęgniarki, ratownicy i rodziny chorych mogą modlić się przy relikwiach świętego lekarza i wypraszać jego wstawiennictwo, szczególnie w każdą ostatnią niedzielę miesiąca.

Wprowadzenie relikwii stało się czytelnym znakiem, że w centrum uwagi pozostaje osoba cierpiąca. Św. Józef Moscati, patron medyków i inspiracja dla wszystkich posługujących chorym, odtąd na stałe wpisuje się w duchowy krajobraz zamojskiego „szpitala papieskiego”.

2026-02-25 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Teologiczne zmagania

Niedziela zamojsko-lubaczowska 5/2026, str. I

[ TEMATY ]

Zamość

Joanna Suszko

Dyrektor Wydziału Nauki i Wychowania Katolickiego Kurii Diecezjalnej w Zamościu ks. dr Piotr Brodziak wręcza dyplomy zwycięzcom

Dyrektor Wydziału Nauki i Wychowania Katolickiego Kurii Diecezjalnej w Zamościu ks. dr Piotr Brodziak wręcza dyplomy zwycięzcom

W Kurii Diecezjalnej w Zamościu w czwartek, 15 stycznia, odbył się diecezjalny etap XXXVI Olimpiady Teologii Katolickiej. Do rywalizacji przystąpili najlepsi uczniowie szkół ponadpodstawowych z terenu diecezji, wyłonieni wcześniej w eliminacjach szkolnych.

Za organizację etapu diecezjalnego odpowiadał Wydział Nauki i Wychowania Katolickiego Kurii Diecezjalnej w Zamościu. Jak podkreślał ks. dr Piotr Brodziak, dyrektor Wydziału, tegoroczna edycja była szczególnie wymagająca.
CZYTAJ DALEJ

Nasze Emaus

2026-04-14 11:20

Niedziela Ogólnopolska 16/2026, str. 20

[ TEMATY ]

Emaus

o. Waldemar Pastusiak

Wikipedia.org.

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877

W drodze do Emaus, Robert Zünd, 1877
Ten piękny tekst Ewangelii wg św. Łukasza, wielokrotnie przytaczany w okresie wielkanocnym, jest odzwierciedleniem przeżyć nie tylko Apostołów, ale chyba też każdego z nas. Choć droga uczniów trwała zaledwie jeden dzień, to fragment ten często jest streszczeniem całego naszego życia i relacji między nami a Jezusem. Każdy z nas ma swoje plany i oczekiwania. Niejednokrotnie chcemy układać życie po swojemu. Często jednak nic z tego nie wychodzi. Nieraz nawet rozmawiamy o swoich planach z Jezusem, przypominając Mu, że to nasza wola ma się wypełniać, a nie Jego. Im bardziej stawiamy na siebie, tym bardziej jesteśmy tym zaślepieni i nie dostrzegamy Chrystusa. Im bardziej dochodzą do głosu mój egoizm i moja pycha, tym mniej dostrzegam Jezusa. Jak mówi Ewangelista, „oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali”. Gdy idziemy przez życie, czasem nam się wydaje, że Boga nie ma obok nas. Problem jednak jest nie w tym, czy On jest, ale w tym, czy umiem Go dostrzec. Bóg, idąc koło nas, nie chce się chować, ale cierpliwie czeka, aż będziemy gotowi, aby z Nim rozmawiać. Zanim jednak zaczniesz do Niego mówić, najpierw Go posłuchaj. Uczniowie wyrazili swoje, powiedzielibyśmy, bolączki związane ze śmiercią Jezusa, swoje oczekiwania i nadzieje, rozumiane, oczywiście, po swojemu. Rzeczywistość zweryfikowała ich patrzenie dość okrutnie. Do ich dobrze ułożonego planu na życie dochodzi jeszcze głos kobiet, mówiących, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniali, iż Jezus żyje. Mimo że doświadczyli w wielu cudach Jego nadprzyrodzonej mocy, w zmartwychwstanie uwierzyć nie mogli. Może nawet byli już pogodzeni ze śmiercią Jezusa, ponieważ wiadomość o tym, że żyje, wywołała w nich niepokój. Jakby Jezus nie chciał ich zostawić w spokoju, ale ciągle czymś zaskakiwał. Jak tylko coś już się ułożyło, pogodziliśmy się z czymś, pojawia się kolejna „trudność”. Czasem nam się wydaje, że jesteśmy blisko Boga, i pewnie tak bywa. Apostołowie byli blisko Niego. Ale przychodzi dzień refleksji, w którym i sam Jezus nami „potrząśnie”, może, mówiąc delikatnie: „o nierozumni”, a czasem i mocniej. Zacznij w końcu wierzyć – wierzyć naprawdę. Zmartwychwstanie to nie bajka, to rzeczywistość; nieśmiertelność jest rzeczywistością przygotowaną dla każdego z nas. Po co jesteś uczniem Jezusa? Właśnie po to, aby żyć wiecznie. Spójrz: od początku, od Mojżesza, przez wszystkich proroków o to właśnie chodzi Bogu, byś uwierzył w życie wieczne. Życie, które daje wiara w Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego. Gdzie dokonuje się jej uobecnienie i jednocześnie budzi się nadzieja na jej dopełnienie? W Chrystusie obecnym w Eucharystii. Choć wielu teologów spiera się o to, czy w Emaus była Eucharystia, czy nie, to Apostołowie poznali Go przy łamaniu chleba. W zbliżaniu się do Chrystusa przychodzi nieraz moment ciemności, wtedy Apostołowie wołali – a i my wraz z nimi wołamy: „Zostań z nami, Panie, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Doświadczamy całkowitej niemocy i ciemności umysłu, serca i wiary i wołamy: PANIE! Eucharystia rozjaśnia nasz umysł i nasze serce. To podczas niej rozeznajemy wszystko to, co nas dotyka i czego doświadczamy. W Eucharystii wracamy do momentu, w którym zrodziła się nasza wiara. Do momentu, kiedy zagubiliśmy istotę relacji z Bogiem. Do Jeruzalem. Do wspólnoty, do braci, do tych, którzy także, tak jak my, powiedzą: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał”.
CZYTAJ DALEJ

Aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły, lecz Kościoły potępiają ją dlatego, że jest zła. Prof. Tonio Borg na Narodowym Marszu Życia:

2026-04-19 17:54

[ TEMATY ]

aborcja

kościoły

Narodowy Marsz Życia

jest zła

prof. Tonio Borg

Łukasz Krzysztofka

Narodowy Marsz Życia

Narodowy Marsz Życia

- Aborcja nie jest zła dlatego, że potępiają ją Kościoły chrześcijańskie, lecz Kościoły chrześcijańskie potępiają aborcję dlatego, że jest ona zła - mówił prof. Tonio Borg na Narodowym Marszu Życia. Prezydenta Europejskiej Federacji ONE OF US przyleciał do Warszawy na zaproszenie Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. W czasie marszu prof. Tonio Borg spotkał się z prezydentem RP Karolem Nawrockim.

Prof. Tonio Borg swoje przemówienie na Narodowym Marszu Życia w Warszawie rozpoczął od pozdrowienia zebranych słowami św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się!”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję