Członkowie i przyjaciele Grup Modlitwy Ojca Pio przeżywali wielkopostny dzień skupienia w parafii św. Franciszka z Asyżu w Lublinie. Na Poczekajce, pod duchową opieką o. Andrzeja Derdziuka, zgromadziło się kilkadziesiąt osób, by wspólnie modlić się, umacniać wiarę i rozpoznawać swoje posłannictwo w codziennym życiu. Na program spotkania pt. „Modlić się za żywych i umarłych” złożyły się Eucharystia, adoracja Najświętszego Sakramentu, konferencja oraz oddanie czci relikwiom św. Ojca Pio.
Jak wyjaśnił o. Andrzej Derdziuk, Grupy Modlitwy Ojca Pio, założone przez Ojca Pio na prośbę papieża Piusa XII, mają za zadanie przede wszystkim modlitwę i animację życia duchowego, ale też wspomaganie szpitala „Dom Ulgi w Cierpieniu” w San Giovanni Rotondo oraz innych dzieł charytatywnych. Dla duchowego wzrostu członkowie grup zbierają się każdego 23. dnia miesiąca na Mszy św. i modlitwie różańcowej, a w wybranym dniu na spotkaniu formacyjnym, na który materiały przygotowuje centrala. Dwa razy w roku uczestniczą w ogólnopolskich pielgrzymkach do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach oraz do sanktuarium Matki Bożej na Jasnej Górze.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Na terenie naszej archidiecezji funkcjonuje kilkanaście Grup modlitwy Ojca Pio; najstarsza z nich, w Chełmie, ma ponad 30 lat. Część grup działa przy kapucyńskich kościołach, jak w Lublinie przy Krakowskim Przedmieściu i na Poczekajce, czy w Lubartowie, ale są także grupy w parafiach, np. u św. Urszuli Ledóchowskiej w Lublinie, św. Ojca Pio w Rudniku czy Ducha Świętego w Poniatowej. – Ojciec Pio jest przede wszystkim patronem ludzi, którzy mając doświadczenie własnego cierpienia, chcą bardziej przylgnąć do Pana Jezusa. Chodzi o to, że ten człowiek, który żył Ewangelią, wskazuje, że nade wszystko Pan Jezus chce nas prowadzić przez różne doświadczenia i trudy. A jednocześnie Ojciec Pio, który był gorliwym czcicielem Najświętszej Eucharystii i apostołem konfesjonału, uczy, że można odrodzić swoje życie duchowe przez wierność Kościołowi – mówi o. Andrzej Derdziuk. Jak podkreśla, „grupy modlitwy to oręż Kościoła, bo Ojciec Pio modlił się z Kościołem, w Kościele i dla Kościoła”. – Dzisiaj takie grupy są bardzo potrzebne, aby integrować społeczność wiernych i formować, a także zapalać do pracy, zarówno tej wewnętrznej, jak i apostolskiej oraz charytatywnej. Po 17 latach prowadzenia grupy na Poczekajce mogę zaświadczyć, że jej członkowie naprawdę się wspierają, tworzą rodzinę i wzajemnie się ubogacają – powiedział duszpasterz.
Obecną na spotkaniu panią Bernadetę, animatorkę grupy z parafii św. Urszuli Ledóchowskiej w Lublinie, przed kilkunastu laty zafascynowała osoba charyzmatycznego kapucyna. Podczas pielgrzymki do Lourdes zobaczyła film o Ojcu Pio i od tej pory całym sercem przylgnęła do świętego. – Ojciec Pio pomaga przechodzić przez różne trudne sytuacje; zawsze podaje mi rękę. Uważam, że to wspaniały święty, którego warto poznać i naśladować – powiedziała z przekonaniem.
