Sanktuarium bł. Stefana Wincentego Frelichowskiego w 81. rocznicę jego męczeńskiej śmierci wypełniło się wiernymi. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił bp Arkadiusz Okroj. W koncelebrze uczestniczyli bp Józef Szamocki, bp Andrzej Suski oraz liczni kapłani nie tylko z Torunia i diecezji, ale również kapelani ZHP i ZHR. Wśród przybyłych na Mszę św. nie mogło zabraknąć rodziny ks. Wicka, harcerzy, kleryków, sióstr zakonnych oraz wielu czcicieli błogosławionego – nawet z Australii. Co przyciągnęło ich do wikarego z Dachau?
Być może autentyczne kapłaństwo, którym promieniował? W homilii ksiądz biskup przypomniał, jak jeszcze jako kleryk Wicek zapisał w swoich notatkach, że kapłan powinien zdobywać dusze dla Chrystusa i w tym celu wychodzić do różnych miejsc i środowisk. Bez względu na to, czy będą to sutereny, czy pałace, chodzi o to, by doprowadzał człowieka zagubionego do spotkania z Chrystusem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Biskup Okroj zwrócił uwagę na dwa aspekty posługi młodego kapłana: formację i wychowanie. Nauczony metod harcerskich, wiedział, że praca z człowiekiem to nie tylko usuwanie tego, co negatywne (formacja), ale i wychowanie, czyli „wydobywanie tego, co w nim najpiękniejsze”. Toruński pasterz przypomniał, że Wicek jeszcze jako kleryk modlił się o umiejętność przyciągania ludzi do Boga, a zwłaszcza tych młodych. I rzeczywiście, Pan wysłuchał tej prośby. Jak wspominał przedwojenny proboszcz parafii mariackiej, ks. Franciszek Jank, „ks. Stefan miał szczególny dar nawiązywania relacji z młodymi”.
Jednak swój egzamin z kapłaństwa ks. Frelichowski zdał szczególnie na szlaku obozowym. Szedł do tych, którzy go najbardziej potrzebowali, udzielał sakramentu pokuty i pojednania, sprawował Eucharystię, organizował obozowy Caritas. Tej właśnie postawy świadka Ewangelii życzył ksiądz biskup wszystkim kapłanom. Przypomniał również o rozpoczynającym się w Wielki Czwartek Roku Eucharystii w diecezji toruńskiej. Zaznaczył, że w tym szczególnym czasie każdy z nas „będzie mógł zapatrzeć się w Chrystusa, by On sam mógł nas formować i wychowywać”.
Na zakończenie wierni odmówili litanię do błogosławionego oraz mogli ucałować jego relikwie. Kustosz sanktuarium ks. prał. Wojciech Niedźwiecki zachęcił, by prosić ks. Frelichowskiego o wstawiennictwo w wielu sprawach, ale także naśladować go w byciu człowiekiem pokoju. Posługę muzyczną podczas uroczystości pełniły połączone chóry: Schola Cathedralis Thorunensis oraz chór parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu.
