Reklama

Niedziela Wrocławska

Podejmij Duchową Adopcję

Otoczenie nienarodzonego dziecka różańcem jak tarczą działa cuda – mówi Barbara Otfinowska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca, obchodzimy w Kościele Dzień Świętości Życia. Wiele osób podejmuje tego dnia Duchową Adopcję Dziecka Poczętego – to modlitwa w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz krótkiej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców.

Barbara i Andrzej Otfinowscy od 10 lat koordynują duchową adopcję w Parafii św. Jana Apostoła na wrocławskim Zakrzowie, sami podejmują ją znacznie dłużej. – Tyle bezbronnych dzieci jest dzisiaj zabijanych, że trzeba się za nimi wstawiać, trzeba je ratować. Nie pójdziemy walczyć z mieczem, ale możemy chwycić za różaniec – przekonuje Andrzej Otfinowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Ta modlitwa zajmuje naprawdę niewiele czasu – kilka minut dziennie – a oprócz tego, że ratuje życie dziecka, zmienia też nas. I przemienia rodzinę dziecka, za które się modlimy, zmienia jego rodziców, dziadków – dodaje pani Barbara.

Państwo Otfinowscy mają czwórkę dzieci. – Podczas czwartej ciąży doświadczyliśmy dużych trudności.

Reklama

Początek był dla mnie czasem lęku, trzy miesiące życia „w piwnicy”. Ale wiele osób otoczyło mnie wtedy modlitwą i w moje serce wlała się nadzieja. Doświadczyłam mocy modlitwy i jestem przekonana, że ta modlitwa wyciągnęła mnie z „czarnej dziury”. Od tamtego momentu jeszcze świadomiej podchodzę do duchowej adopcji, bo modlitwa naprawdę ratuje życie. Otoczenie nienarodzonego dziecka Różańcem jak tarczą działa cuda – dzieli się swoim świadectwem Barbara Otfinowska.

Duchowa adopcja w Parafii św. Jana Apostoła to nie jednorazowa uroczystość 25 marca, ale też comiesięczne spotkania. – Po uroczystym podjęciu duchowej adopcji podczas Eucharystii 25 marca – poprzedzanej dniami skupienia czy rekolekcjami – spotykamy się na wspólnej modlitwie 25 dnia każdego miesiąca aż do grudnia. Na zakończenie, w Święto Młodzianków, mamy Mszę św., cieszymy się z narodzin naszych dzieci. Po Eucharystii jest agapa, wielki tort urodzinowy, dzielimy się swoimi świadectwami, jak przeżywaliśmy te dziewięć miesięcy – opowiada Andrzej Otfinowski.

Z wdzięcznością mówi o otwartości i życzliwości księdza proboszcza i wsparciu wikariuszy. Zaznacza, że chętnych do podjęcia duchowej adopcji w parafii jest wielu: – W ostatnich latach to około 120-140 osób. I bardzo wielu z nich przychodzi także co miesiąc na wspólne nabożeństwo. To naprawdę rzesza ludzi, którzy modlą się za nienarodzonych. Bo każde życie jest ważne, każde życie jest cenne i staramy się o nie walczyć.

Małżeństwo pierwszy raz z duchową adopcją zetknęło się kilkanaście lat temu podczas rekolekcji w duchu Domowego Kościoła: – Rekolekcje oparte były na nauce św. Jana Pawła II – pojawiło się, co Karol Wojtyła mówił o cywilizacji śmierci, o świętości życia, obecna była także encyklika „Evangelium vitae”. Na tej „bazie” otrzymaliśmy zachętę do adopcji dziecka poczętego i ta „baza” towarzyszy nam do dziś – wspomina Andrzej Otfinowski.

2026-03-17 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne

W bieżącym roku Dzień Świętości Życia, przypadający w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, czyli 25 marca, będzie obchodzony w naturalnym rytmie chronologicznym

Czas Wielkiego Postu i Wielkanocy są w liturgii tzw. okresem mocnym. W związku z tym nic nie może odwracać uwagi od celebrowania w liturgii tych tajemnic zbawienia w rytmie czasowym związanym z pierwszą wiosenną pełnią Księżyca, rządzącą wyznaczaniem świętowania Paschy. Zdarza się czasem, że uroczystość Zwiastowania Pańskiego w swej zewnętrznej celebracji przenoszona jest z niedzieli na dni w ciągu tygodnia lub zupełnie poza okres Wielkiego Tygodnia w Wielkim Poście albo oktawy Zmartwychwstania Pańskiego w okresie paschalnym. Z konieczności zatem zewnętrzna uroczystość Zwiastowania Pańskiego, wyznaczona na dziewięć miesięcy przed Bożym Narodzeniem, ustępuje miejsca na czas wcześniejszy lub późniejszy.
CZYTAJ DALEJ

Samolot z Warszawy do Tel Awiwu omyłkowo zgłosił porwanie; poderwano myśliwce

2026-06-30 16:56

[ TEMATY ]

samolot

pixabay.com

Pilot rejsu LOT-u lecącego we wtorek z Warszawy do Tel Awiwu poinformował o porwaniu maszyny, później przekazał, że była to pomyłka; izraelskie lotnictwo poderwało dwa myśliwce, samolot zawrócił - podały izraelskie media. Maszyna zgłosiła stan zagrożenia, zgłoszenie wycofano - przekazały PAP PLL LOT.

„Podczas rejsu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu wykonywanego samolotem Airbus A320 linii Electra Airways, załoga zgłosiła stan zagrożenia. Zgłoszenie zostało wycofane w trakcie dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego” - przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Dodał, że samolot skierowano na lotnisko bazowe linii Electra Airways w bułgarskim Burgas.
CZYTAJ DALEJ

To pomogło Zełenskiemu eskalować konflikt z Polską

2026-07-01 13:47

[ TEMATY ]

Tusk

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?

Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję