Książka ta, według klucza dziesięciu słów, po raz pierwszy w sposób uporządkowany, przedstawia duchową i teologiczną myśl nowego papieża, zaczerpniętą z jego nauczania. Te słowa klucze stanowią swoisty kod, według którego papież odczytuje i ukazuje nam istotę wiary chrześcijańskiej: Chrystus, serce, Kościół, misja, komunia, pokój, ubodzy, kruchość, sprawiedliwość, nadzieja. To unikalny tekst, dzięki któremu nie tylko bliżej poznajemy duchowy rdzeń nauki Leona XIV, ale również sami jesteśmy prowadzeni w centrum chrześcijańskiej wiary, stojącej wobec wyzwań współczesnego świata.
Wybraliśmy dziesięć fragmentów z książki, by pokazać zakres tematów podejmowanych przez Leona XIV, a także sposób postrzegania przez niego współczesności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
1. Modlitwa i sakramenty: tak wzrasta wiara
Jesteście powołani, aby z innymi dzielić się waszym doświadczeniem wiary, świadcząc o miłości Chrystusa i stając się uczniami-misjonarzami. Nie ograniczajcie się wyłącznie do poznania teoretycznego, ale przeżywajcie waszą wiarę w sposób konkretny, doświadczając miłości Boga w waszym życiu codziennym. Droga wiary może być długa i czasami trudna, ale nie zniechęcajcie się, ponieważ Bóg zawsze jest obok, aby was wspierać.
2. Chciałbym, żeby wszyscy byli misjonarzami
Reklama
Nasz świat, zraniony wojną, przemocą i niesprawiedliwością, potrzebuje usłyszeć orędzie Ewangelii o miłości Boga i doświadczyć pojednawczej mocy łaski Chrystusa. W tym sensie sam Kościół, we wszystkich swoich członkach, jest coraz bardziej wzywany do tego, aby być „Kościołem misyjnym, który otwiera ramiona na świat, głosi Słowo (...) i staje się zaczynem zgody dla ludzkości”.
3. Być jednością w różnorodności
Historia Piotra i Pawła uczy nas, że wspólnota, do której wzywa nas Pan, jest harmonią głosów i twarzy, i nie przekreśla wolności każdego z nas. Nasi Patroni podążali różnymi drogami, mieli różne poglądy, czasami konfrontowali się i ścierali w ewangelicznej szczerości. Nie przeszkodziło im to jednak żyć concordia apostolorum, czyli żywą wspólnotą w Duchu, owocną harmonią w różnorodności. (...) Wszystko to skłania nas do refleksji nad drogą komunii kościelnej. Powstaje ona z impulsu Ducha Świętego, jednoczy odmienności i buduje mosty jedności w różnorodności charyzmatów, darów i posług. Ważne jest, aby nauczyć się żyć taką komunią jako jednością w różnorodności, aby różnorodność darów, połączona wyznaniem jednej wiary, przyczyniała się do głoszenia Ewangelii. (...) wszyscy potrzebujemy takiego braterstwa. Potrzebuje go Kościół, potrzebują go relacje między świeckimi a kapłanami, między kapłanami a biskupami, między biskupami a Papieżem, tak samo jak potrzebuje go życie duszpasterskie, dialog ekumeniczny i relacje przyjaźni, które Kościół pragnie utrzymywać ze światem.
4. Gdy człowiek wierzy, można to dostrzec
Chciejmy wspólnie odnaleźć zapał misyjny. Taką misję, jaką z odwagą i miłością przedkłada Ewangelia Jezusa. Poprzez nasze działanie duszpasterskie sam Pan obejmuje pieczą swoją trzodę, zbiera zgubionych, pochyla się nad zranionymi, wspiera zniechęconych.
5. Migranci mogą wnieść nowe życie do naszych wspólnot!
Reklama
Katolicy migranci i uchodźcy mogą stać się dziś misjonarzami nadziei w przyjmujących ich krajach, wskazując nowe drogi wiary tam, gdzie orędzie Jezusa Chrystusa jeszcze nie dotarło, lub inicjując dialog międzyreligijny oparty na życiu powszednim i poszukiwaniu wspólnych wartości. Dzięki swojemu duchowemu entuzjazmowi i żywotności mogą się oni bowiem przyczynić do ożywienia skostniałych i ociężałych wspólnot kościelnych, w których groźnie poszerza się pustynia duchowa. Ich obecność należy zatem uznać i docenić jako prawdziwe błogosławieństwo Boże, okazję do otwarcia się na łaskę Boga, który daje nową energię i nadzieję swojemu Kościołowi.
6. Potrzebne są sieci, które niosą zbawienie
Jezus powołał swoich pierwszych apostołów, gdy naprawiali sieci rybackie (por. Mt 4,21-22). O to samo prosi również nas, a nawet więcej, prosi nas, dzisiaj, abyśmy budowali inne sieci: sieci relacji, sieci miłości, sieci bezinteresownego dzielenia się, w których przyjaźń jest autentyczna i jest głęboka. Sieci, w których można naprawić to, co zostało zniszczone, w których można uleczyć samotność, bez względu na liczbę obserwujących (followersów), ale doświadczając w każdym spotkaniu nieskończonej wielkości Miłości. Sieci, które otwierają przestrzeń dla innych, a nie dla siebie samych, w których żadna „bańka informacyjna” nie zdoła zagłuszyć głosu najsłabszych. Sieci, które uwalniają, sieci, które ratują. Sieci, które pozwalają nam na nowo odkryć piękno patrzenia sobie w oczy. Sieci prawdy. W ten sposób każda historia współdzielonego dobra będzie węzłem jednej ogromnej sieci: sieci wszystkich sieci, sieci Boga.
7. Pokój rozpoczyna się od nas
Pokój zaczyna się od każdego z nas: od sposobu, w jaki patrzymy na innych, jak ich słuchamy i jak o nich mówimy. W tym sensie sposób komunikowania się ma znaczenie fundamentalne: musimy powiedzieć „nie” wojnie słów i obrazów, musimy odrzucić paradygmat wojny.
8. Pośpiech odwraca naszą uwagę od współczucia
Reklama
Życie składa się ze spotkań, a podczas tych spotkań ujawnia się, kim naprawdę jesteśmy. Stajemy przed drugim człowiekiem, przed jego kruchością i słabością, i możemy zdecydować, co uczynić: zaopiekować się nim lub udawać, że nic się nie stało. [W przypowieści o dobrym Samarytaninie] kapłan i lewita schodzą tą samą drogą. Są to osoby pełniące służbę w świątyni jerozolimskiej, mieszkające w miejscu świętym. Jednak samo sprawowanie kultu nie prowadzi automatycznie do bycia współczującym. W rzeczywistości współczucie jest kwestią nie tyle religijną, co ludzką! Jesteśmy przede wszystkim ludźmi, a dopiero potem wierzącymi.
9. Kroczyć razem z tymi, którzy toną w swoim życiu
Dzisiaj potrzebna jest ta rewolucja miłości. Dzisiaj droga, która prowadzi z Jerozolimy w dół do Jerycha, miasta położonego poniżej poziomu morza, jest drogą, którą podążają wszyscy pogrążeni w złu, cierpieniu i ubóstwie; jest drogą wielu ludzi przytłoczonych trudnościami lub zranionych okolicznościami życia; jest drogą wszystkich tych, którzy „schodzą w dół”, aż do zagubienia i sięgnięcia dna; i jest drogą wielu ludów ograbionych, okradzionych i splądrowanych, ofiar opresyjnych systemów politycznych, gospodarki, która skazuje ich na ubóstwo, [ofiar] wojny, która zabija ich marzenia i życie. A co robimy my? Czy patrzymy i przechodzimy obojętnie, czy też pozwalamy, aby nasze serce zostało głęboko poruszone, tak jak serce Samarytanina? Czasami zadowalamy się jedynie wypełnianiem naszych obowiązków lub uważamy za bliźniego tylko tego, który należy do naszego kręgu, myśli tak jak my, ma tę samą narodowość lub wyznaje tę samą religię. Ale Jezus odwraca tę perspektywę, przedstawiając nam Samarytanina, cudzoziemca i heretyka, który staje się bliźnim dla tego poranionego człowieka. I prosi nas, abyśmy czynili to samo.
10. A my, w czym pokładamy nadzieję? W Bogu czy w złocie?
Święty Augustyn, mówiąc o swoim intensywnym poszukiwaniu Boga, pytał: „Cóż jest zatem przedmiotem naszej nadziei? (...) Czy jest nim ziemia? Nie. Czy to coś, co pochodzi z ziemi, jak złoto, srebro, drzewo, plony, woda? (...) Te rzeczy są przyjemne, są piękne, są dobre”. I kończył: „Szukaj Tego, który je stworzył, On jest twoją nadzieją”. Myśląc, następnie, o drodze, którą przebył, modlił się, mówiąc: „[Ty Panie] w głębi duszy byłeś, a ja się po świecie błąkałem i tam szukałem Ciebie (...). Zawołałeś, krzyknąłeś, rozdarłeś głuchotę moją. Zabłysnąłeś, zajaśniałeś jak błyskawica, rozświetliłeś ślepotę moją. Rozlałeś woń, odetchnąłem nią – i oto dyszę pragnieniem Ciebie. Skosztowałem (por. Ps 33,9; 1 P 2,3) – i oto głodny jestem, i łaknę (por. Mt 5,6; 1 Kor 4,11). Dotknąłeś mnie – i zapłonąłem tęsknotą za pokojem Twoim”.
Moc Ewangelii
Leon XIV
Wydawnictwo: AA
Oprawa twarda
Format: 14,5 × 20,5 cm
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
Cena: 39,90 zł
