Reklama

Niedziela Podlaska

Relikwie Męki Pańskiej

U progu Wielkiego Tygodnia warto przypomnieć, że w wielu świątyniach diecezji drohiczyńskiej znajdują się namacalne znaki świadczące o wielkiej miłości Boga do Człowieka.

Niedziela podlaska 13/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Diecezja Drohiczyńska

Al. Łukasz Hryniewicki

Fragment Relikwiarza kalendarzowego w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie – w lewym górnym rogu cząstka Chusty z Oviedo lub Manopello.

Fragment Relikwiarza kalendarzowego w Muzeum Diecezjalnym w Drohiczynie – w lewym górnym rogu cząstka Chusty z Oviedo lub Manopello.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Krzyż, na którym ukrzyżowano Jezusa Chrystusa, zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach już w dniu Jego śmierci. Choć pierwsze wspólnoty chrześcijańskie w Jerozolimie przechowywały wiele cennych pamiątek po Męce Pańskiej – takich jak korona cierniowa, tunika Jezusa czy kielich z Ostatniej Wieczerzy – los samego krzyża przez długi czas pozostawał zagadką. Z czasem zapomniano nawet o dokładnym położeniu Golgoty i Grobu Pańskiego.

Tajemnica odnalezienia Krzyża Chrystusa

Przełom nastąpił dopiero w IV w. za panowania cesarza Konstantyna Wielkiego. Szczególną rolę odegrała jego matka, cesarzowa Helena. Kierując się wizją uznaną za znak Bożej woli, w podeszłym wieku wyruszyła do Jerozolimy, aby odnaleźć relikwie Męki Pańskiej. W roku 326 rozpoczęto tam poszukiwania. Wraz z biskupem Jerozolimy Makarym poleciła oczyścić wzgórze, na którym były ruiny pogańskich świątyń, wzniesionych przez Rzymian. Decyzja ta okazała się przełomowa. Podczas prac odkryto skalną szczelinę, w której znajdowały się trzy drewniane krzyże, gwoździe oraz tablica z napisem w trzech językach: hebrajskim, greckim i łacińskim – Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum („Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski”).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Jak rozpoznać, który z krzyży należał do Chrystusa? Źródła podają różne wyjaśnienia. Niektórzy wskazywali na odnalezioną tablicę z napisem. Jednak według najbardziej rozpowszechnionej tradycji decydujący był cud: ciężko chora kobieta została uzdrowiona po dotknięciu jednego z krzyży. To właśnie ten uznano za prawdziwy Krzyż Pański.

Relikwia została następnie podzielona na trzy części. Jedna pozostała w Jerozolimie, druga trafiła do Rzymu, a trzecia do Konstantynopola. Potem mniejsze fragmenty – zwane „Świętymi Drzazgami” – zaczęły trafiać do wielu kościołów świata chrześcijańskiego, gdzie otaczano je wielką czcią. Mamy je też w kilkunastu kościołach diecezji drohiczyńskiej. Najwcześniej, bo już na przełomie XVI i XVII w., relikwie Krzyża Świętego otrzymała parafia Narodzenia NMP w Bielsku Podlaskim. Potwierdzenie autentyczności posiadają też cząstki w Liwie, Kamionnie, Kosowie Lackim, Łubinie Kościelnym, Narwi, Rozbitym Kamieniu i Wyrozębach. Takie relikwie, chociaż bez zachowanych dokumentów są jeszcze w kościele poklasztornym w Węgrowie, w Drohiczynie (w kaplicy seminaryjnej i w Muzeum Diecezjalnym) oraz w Boćkach, Kleszczelach, Knychówku, Ostrożanach i Ruskowie.

Korona Cierniowa – relikwia, która przetrwała wieki

Według tradycji chrześcijańskiej po zdjęciu Jezusa z krzyża Koronę Cierniową zabrał jeden ze świadków ukrzyżowania i przez długi czas przechowywano ją w ukryciu. Dopiero po ustaniu prześladowań chrześcijan w cesarstwie Rzymskim w 313 r. relikwie mogły zostać otoczone publiczną czcią.

Reklama

Najstarsze pisane świadectwo dotyczące Korony Cierniowej pochodzi z 409 r. Wspomina o niej św. Paulin z Noli, a w następnych dziesięcioleciach także pielgrzymi odwiedzający Ziemię Świętą. Z ich relacji wynika, że pierwotnie miała ona formę czepca obejmującego całą głowę Jezusa, ale z czasem poszczególne ciernie i gałązki uległy rozproszeniu. Dlatego w sztuce chrześcijańskiej utrwaliło się później przedstawianie jej w formie prostego wieńca cierniowego.

Dalsze dzieje relikwii prowadzą przez najważniejsze ośrodki chrześcijaństwa. Z polecenia cesarza bizantyjskiego Konstantyna X w 1063 r. Koronę przeniesiono z Jerozolimy do Konstantynopola i umieszczono w kaplicy cesarskiego pałacu Bukoleon. Po zdobyciu miasta przez krzyżowców w 1204 r. relikwia ostatecznie trafiła do Francji. Król – św. Ludwik IX sprowadził ją do Paryża i polecił wznieść dla niej niezwykłą kaplicę Sainte-Chapelle. Część kolców przekazał również innym kościołom w Europie, kontynuując ich dalsze rozpowszechnianie.

Relikwia znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie podczas rewolucji francuskiej. Rewolucjoniści splądrowali kaplicę, a wiele świętych przedmiotów zniszczono. Koronę Cierniową, cząstkę Krzyża i jeden z gwoździ Męki Pańskiej zdołano jednak ocalić. Na początku XIX w. przeniesiono je do skarbca katedry Notre Dame w Paryżu, a Napoleon Bonaparte polecił wykonać dla Korony ozdobny złoty relikwiarz, traktując ją jednak jak talizman.

Reklama

Współczesne badania botaniczne wskazują, że zachowana obręcz o średnicy około 21 centymetrów jest wykonana z sitowia (Juncus balticus), rośliny występującej we wschodniej części basenu Morza Śródziemnego. Szacuje się, że pierwotna Korona mogła zawierać około 50-60 kolców. Dziś relikwie uznawane za jej fragmenty znajdują się w wielu kościołach Europy – kilka także w Polsce, w tym w diecezji drohiczyńskiej jeden duży cierń w Boćkach, gdzie specjalnie dla jego godnego przechowywania została ufundowana obecna świątynia.

Całun Turyński – zagadkowa relikwia chrześcijaństwa

Całun Turyński od wieków fascynuje zarówno wierzących, jak i naukowców. Dla wielu chrześcijan jest niezwykłym świadectwem męki i śmierci Jezusa Chrystusa, a zarazem znakiem Jego zmartwychwstania. Tradycja utożsamia go z płótnem pogrzebowym, w które po zdjęciu z krzyża owinięto ciało Jezusa. Na lnianej tkaninie o długości blisko 5 metrów widoczny jest wizerunek mężczyzny o wzroście około 180 cm, noszącego wyraźne ślady biczowania i ukrzyżowania.

Początki historii Całunu giną w mrokach pierwszych wieków chrześcijaństwa, a jego droga do dzisiejszego miejsca przechowywania była długa i burzliwa. Relikwia była wielokrotnie przenoszona – znajdowała się m.in. w Jerozolimie, Edessie, Mediolanie czy Nicei. Przez długi czas przechowywano ją w kaplicy zamkowej w Chambéry. Tam w nocy z 3 na 4 grudnia 1532 r. wybuchł pożar, który niemal doprowadził do jej zniszczenia. Całun ocalał tylko dlatego, że był przechowywany w srebrnej skrzyni. Do wnętrza przedostało się jedynie kilka kropli stopionego metalu, które nadpaliły fragment tkaniny. Relikwię uratowało czterech mężczyzn, w tym dwóch franciszkanów, którzy wynieśli ją z płonącej kaplicy. W 1578 r. została przeniesiona do Turynu, gdzie znajduje się do dziś.

Reklama

Prawdziwy przełom w badaniach nad Całunem nastąpił w 1898 r., gdy włoski fotograf Secondo Pia wykonał jego pierwsze zdjęcia. Okazało się wówczas, że obraz na płótnie zachowuje się jak negatyw fotograficzny. Kolejne analizy wykazały niezwykłą dokładność anatomiczną wizerunku oraz brak śladów farb czy pigmentów.

Badania medyczne potwierdziły liczne rany odpowiadające opisowi męki Chrystusa: ślady biczowania, rany głowy, przebite nadgarstki oraz obrażenia twarzy. Na płótnie odkryto także ludzką krew grupy AB oraz podwyższony poziom bilirubiny, wskazujący na agonię i śmierć w wyniku skrajnego wyczerpania. Analizy pyłków roślin wykazały natomiast obecność gatunków endemicznych dla obszaru Palestyny, tzn. występujących jedynie tam. Mimo ponad stu lat intensywnych badań naukowcy wciąż nie potrafią wyjaśnić, w jaki sposób powstał tajemniczy wizerunek na płótnie.

W diecezji drohiczyńskiej nie ma ani jednej cząsteczki Całunu, natomiast w tzw. Relikwiarzu kalendarzowym w formie miniaturowego ołtarzyka wśród dziesięciu relikwii, związanych z Męką Chrystusa jest maleńki skrawek chusty z Oviedo lub z Manopello.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodziny na Jasnej Górze

Niedziela podlaska 51/2023, str. VI

[ TEMATY ]

Ruch Rodzin Nazaretańskich

Diecezja Drohiczyńska

Halina Strębska

W ogólnopolskim spotkaniu wzięła udział duża reprezentacja naszych diecezjan

W ogólnopolskim spotkaniu wzięła udział duża reprezentacja naszych diecezjan

Pod hasłem „Pomnożyć Dar Zawierzenia” na Jasnej Górze odbył się Ogólnopolski Adwentowy Dzień Skupienia Animatorów Ruchu Rodzin Nazaretańskich.

Od wielu już lat dzień skupienia RRN odbywa się w sobotę poprzedzającą pierwszą niedzielę adwentową. Zawsze chcemy dotknąć przesłania, które Kościół przeżywa tuż przed rozpoczęciem Adwentu, a w tym roku, dodatkowo, świętowaliśmy 10-lecie zawierzenia ruchu Matce Bożej i odnowiliśmy je indywidualne i jako wspólnota. Ruch Rodzin Nazaretańskich jest międzynarodowym katolickim ruchem apostolstwa rodzin założonym w Warszawie w 1985 r. z inicjatywy ks. Tadeusza Dajczera i ks. Andrzeja Buczela. Z grupą świeckich utworzyli oni wspólnotę ewangelizacyjną dążącą do radykalizmu wiary przez ciągłe nawrócenie. Od 1987 r. Ruch był obecny w wielu diecezjach Polski, a także za granicą. Ruch Rodzin Nazaretańskich został erygowany jako diecezjalne publiczne stowarzyszenie wiernych, najpierw w 2001 r. przez kard. Józefa Glempa w archidiecezji warszawskiej, a następnie w wielu innych diecezjach polskich i na świecie. W 2004 r. rozpoczęto starania w Papieskiej Radzie ds. Świeckich o zatwierdzenie statutu na szczeblu międzynarodowym. Członkowie Ruchu wzorują się na Świętej Rodzinie z Nazaretu. Pragną naśladować Jej świętość poprzez zwykłe codzienne zadania, które przeżywają razem z Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze od niemal 30 lat całkowite zaćmienie Słońca widoczne w kontynentalnej Europie

2026-08-12 07:00

[ TEMATY ]

zaćmienie Słońca

Karol Porwich/Niedziela

W środę po raz pierwszy od 1999 roku w kontynentalnej Europie będzie można zobaczyć całkowite zaćmienie Słońca. Zjawisko będzie najlepiej widoczne w Islandii i północnej Hiszpanii. Częściowe zaćmienie wystąpi m.in. w większej części Europy, w tym w Polsce.

Pas zaćmienia całkowitego rozpocznie się na półwyspie Tajmyr na północy Rosji. Potem przebiegnie Ocean Arktyczny i Grenlandię, aż trafi na Islandię. Następnie przebiegnie przez Atlantyk, Hiszpanię, skrawek Portugalii i zakończy na Morzu Śródziemnym na turystycznych wyspach, takich jak Ibiza czy Majorka. Najdłużej faza całkowita będzie widoczna na Islandii, przy klifach Latrabjar (2 minuty i 13 sekund).
CZYTAJ DALEJ

„Od Matki Gietrzwałdzkiej do Matki Jasnogórskiej” – Warmia już na Jasnej Górze

2026-08-12 17:59

[ TEMATY ]

pielgrzymki

Julia Czernik

Pielgrzymka była dla nich powrotem do korzeni, w drodze ponawiali przyrzeczenia chrztu świętego w 1060 rocznicę Chrztu Polski. Pątnicy Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli na Jasną Górę. Rekolekcje w drodze były dla nich przygotowaniem do jubileuszu 150 lat objawień Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, który obchodzić będą w przyszłym roku. Prosili w intencjach Ojczyzny i rodzin.

Pątnicy 43. Warmińskiej Pielgrzymki Pieszej dotarli w dwóch grupach: św. Andrzeja, który jest patronem małżeństw i wypraszających potomstwo, a także w grupie św. Wojciecha, która charakteryzuje się pokutnym charakterem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję