Setki tysięcy ludzi z całego świata przyjeżdżają do Asyżu, by odwiedzić bazylikę.W tym gronie znalazła się także delegacja kapłanów z diecezji legnickiej, świdnickiej i wrocławskiej.
„Nagie ziarno w ziemi”
Reklama
Dla ks. Stanisława Bakesa proboszcza parafii św. Wojciecha w Jeleniej Góry moment wejścia do bazyliki był bardzo mocnym doświadczeniem. – Kiedy z tłumem ludzi wchodziliśmy do bazyliki, zwróciłem uwagę na napisy: nagie ziarno w ziemi, mały korzeń wielkie drzewo. To pobudziło świadomość tego, ile może świętość. Ilu ludzi poszło śladami św. Franciszka. Jego prostota, miłość do natury i zaufanie Bogu wciąż przyciągają ludzi – podkreśla. Natomiast ks. Mariusz Majewski, proboszcz parafii Matki Bożej Miłosierdzia z Jeleniej Góry zauważył, że pielgrzymi przychodzą, by zaczerpnąć łaski, aby móc iść dalej. – Stoją w kolejce, wchodzą do środka, zatrzymują się przy relikwiach w wielkim skupieniu, w ciszy, z modlitwą. Trwa to chwilę, ale jednak właśnie to dojście, ta modlitwa, to ma swoje znaczenie – wspomina. – To, co do mnie bardzo przemówiło, to piękny znak – zapalona świeca paschalna. Nie jest to przypadkowy element. To prawda, że Chrystus zmartwychwstały jest znakiem życia, światłości świata. To światło każdy z nas otrzymuje w chrzcie św. Dlatego ten widok mówi więcej niż wiele kazań. Ta świeca paschalna przy doczesnych szczątkach świętego mówi nam o wieczności – zaznacza. Dla ks. Wojciecha Graba, proboszcza parafii św. Barbary w Wałbrzychu pielgrzymka do Asyżu była przede wszystkim spotkaniem. – Na spotkanie z rodziną czy przyjaciółmi potrafi się przejechać wiele kilometrów. To czemu nie wybrać się na spotkanie z przyjacielem, jakim jest św. Franciszek? Często takie właśnie spotkanie zostają w człowieku na długo – zauważa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„To był dla mnie czas dziękczynienia”
– Ta podróż była dla mnie czymś więcej niż tylko odwiedzeniem ważnego miejsca – podkreśla z kolei ks. Jan Adamarczuk proboszcz parafii NMP Matki Miłosierdzia we Wrocławiu. Stała się momentem osobistej modlitwy, wdzięczności i refleksji nad całym dotychczasowym życiem. – Podczas Eucharystii miałem okazję podziękować Bogu za ważne momenty mojego życia: za 60 lat życia, za 35 lat posługi kapłańskiej, a także modliłem się w intencji swojej parafii, o to, aby dzieła, które są podjęte Pan Bóg pobłogosławił, a święty Franciszek wstawiał się za nas w tych sprawach – zaznacza.
Spotkanie ze świętym młodego pokolenia
Podczas pielgrzymki kapłani modlili się także przy grobie św. Carlo Acutisa. Ten włoski nastolatek wyniesiony na ołtarze został pochowany w sanktuarium Obnażenia św. Franciszka, przy kościele Matki Bożej Większej w Asyżu. – Chcemy zaprosić go w relikwiach do naszej parafii – podkreśla ks. Stanisław Bakes, proboszcz parafii św. Wojciecha w Jeleniej Góry. – Byliśmy 7 września ub.r. na placu św. Piotra w Rzymie podczas kanonizacji Carla Acutisa razem z przewodniczkami Skautów Europy. Teraz dziewczyny jeżdżą z wystawą o cudach eucharystycznych po różnych parafiach. I widzę jak przeżywają, jak wpatrują się w świętość tego młodego człowieka. Mam nadzieję, że jego relikwie pojawią się i w naszej parafii – dodaje kapłan.
Od św. Franciszka do św. Rity
Kapłani podczas swojej pielgrzymki odwiedzili także bazylikę św. Rity w Cascii, gdzie znajduje się grób patronki spraw trudnych i beznadziejnych. A pielgrzymkowy szlak zakończyli w Rzymie na Placu św. Piotra, gdzie wzięli udział w audiencji generalnej papieża Leona XIV.
