Tradycyjnie w czwartą niedzielę Wielkiego Postu, 15 marca, w Kościele Świętej Trójcy w Przemyślu odbyły się uroczystości upamiętniające zbrodnię w Hucie Pieniackiej i Korościatynie. Modlitwie przewodniczył ks. prał. Stanisław Czenczek, kapelan Kresowiaków, a jej inicjatorem było Stowarzyszenia Pamięci Polskich Termopil i Kresów w Przemyślu, Przemyskie Rodziny Kresowe i Klub Inteligencji Katolickiej.
Mieli zniszczyć naród
W homilii ks. prał. Stanisław Czenczek przypomniał wydarzenia z 28 lutego 1944 r., kiedy to oddziały SS-Galizien, w skład których wchodzili Ukraińcy, wkroczyły do Huty Pieniackiej, wsi położonej 33 km na północny wschód od Lwowa, w dawnym powiecie Brody, w województwie tarnopolskim. Celem było wymordowanie Polaków w myśl zbrodniczej ideologii stworzonej przez Stepana Banderę i Romana Szuchewycza. – Ideologia ta nakazywała niszczyć jeden naród dla dobra drugiego. Zginęło wtedy ponad tysiąc osób wymordowanych różnymi narzędziami, spędzonych do stodół i palonych żywcem – przypominał kaznodzieja.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Duchowny cytował świadka tamtych wydarzeń, Stanisława Żuka, który w książce Skrawek piekła na Podolu opisał okrucieństwo sprawców, którzy „wbiegali do domów, wywlekali wszystkich znajdujących się wewnątrz – kobiety, starców, chorych, dzieci, wynosili co cenniejsze mienie i ładowali na furmanki”. – Cywilni bandyci byli bardziej bezwzględni i okrutniejsi niż mundurowi. Rzadko kiedy używali broni palnej, zabijali bezbronnych ludzi nożami i siekierami – cytował kapłan. Dopiero po sześćdziesięciu latach, w 2005 r., postawiono tam pomnik w formie krzyża upamiętniającego ofiary.
Bóg jest dawcą życia
Ksiądz Czenczek wspomniał, że Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu i Stowarzyszenie Polskich Termopil i Kresów co roku organizowały wyjazdy do Huty Pieniackiej, aby uczcić te wydarzenia. Niestety od czasu wybuchu wojny na Ukrainie upamiętnienie to odbywa się w Parafii Świętej Trójcy w Przemyślu.
Kaznodzieja zadał pytanie, czego uczy ta historia, odpowiadając, że oto do czego prowadzi nienawiść i brak wiary w Boga. Wskazał, że w XX wieku, w miejsce wiary w Boga powstały ideologie takie jak niemiecki nazizm, sowiecki marksizm i ukraiński banderyzm. – Tylko Bóg jest dawcą życia. Człowieka obowiązuje przykazanie Boże: „Nie zabijaj”. Jako chrześcijanie mamy budować w świecie cywilizację miłości. Przebaczajmy sobie wzajemnie – zachęcał.
Ból z pamięci usuń
Na zakończenie homilii ks. Czenczek przywołał słowa ukraińskiego historyka, Wiktora Poliszczuka, który napisał, że „nie ma zbrodniczych narodów, są tylko zbrodnicze ideologie i organizacje”. – Matko Boża! Królowo Korony Polskiej, Królowo umęczonej ziemi wołyńskiej, podolskiej, ziemi lwowskiej, lubelskiej, umęczonej ziemi Kresów Wschodnich. Przyjmij do siebie dusze niewinnych istnień ludzkich. Weź w matczyne dłonie duszyczki dziecięce rozdeptane z nienawiści butem hajdamackim. Przyjmij sługi wierne kapłanów Twoich, pełniących służbę na posterunku do końca, którzy z ostatnim tchnieniem na ustach, umarli z Twoim imieniem. Ochroń matczynymi dłońmi żywcem palone w ogniu, kobiety w bólu ściskające swe dzieci w ramionach. Niech męka ich nie pójdzie na marne. A tym, co przeżyli, wygnanym z ziemi ojców i dziadów, daj siłę ducha, ból z pamięci usuń. Ześlij trud przebaczenia, lecz nie zapomnienia! – zakończył homilię ks. Czenczek modlitwą jednego ze świadków zbrodni w Hucie Pieniackiej i Korościatynie.
Po Eucharystii druga część uroczystości odbyła się przy Krzyżu Pamięci i tablicach upamiętniających ofiary mordu.
