Reklama

Moim zdaniem

Pocztówka z Kolonii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czas świąt wielkanocnych przeżywam w Polskiej Misji Katolickiej w Kolonii, prowadzonej przez moich współbraci zakonnych. To kolejny rok, w którym spędzam święta wśród Polaków żyjących w Niemczech. Wcześniej przez kilka lat były to spotkania w Getyndze, potem w Polskiej Misji Katolickiej w Kleve.

Reklama

Getynga – miejsce studiów św. Edyty Stein. To właśnie okres getyński zapoczątkował zainteresowanie Edyty Stein katolicyzmem. Misja w Kleve to pogranicze niemiecko-holenderskie. Punktem łączącym te narody jest przepiękne sanktuarium Maryjne w Kevelaer, należące do tej misji. A tuż za granicą holenderską jest miejscowość Echt, w której przebywała Edyta Stein przed aresztowaniem i wywiezieniem do Auschwitz. A teraz – Kolonia, która także wiąże się z postacią świętej konwertytki, Żydówki, która dążąc do prawdy, odkryła Chrystusa. Wspominam św. Edytę Stein – Teresę Benedyktę od Krzyża nie po to, by szukać pretekstu do refleksji nad niedawnym listem Konferencji Episkopatu Polski. Raczej chciałbym znaleźć w tej topografii ślad obecności świętych, którzy wyznaczają europejską tożsamość. Kolonia pozwala na poszukiwanie tej tożsamości o wiele głębiej. Świadomość przebywania w tym mieście św. Tomasza z Akwinu, obecności w relikwiach św. Alberta Wielkiego – mistrza Akwinaty czy bł. Jana Dunsa Szkota pozwala sięgnąć do zrębów tożsamości europejskiej i zastanowić się nad autentyczną kulturą chrześcijańskiej Europy. Kolonia to także miejsce, którego krajobraz wciąż zdominowany jest przez monumentalną katedrę. Przed wyjazdem miałem okazję czytać złożoną do druku książkę prof. Grzegorza Kucharczyka na temat Kulturkampfu. Z tej właśnie książki zaczerpnąłem cytat poety niemieckiego Heinricha Heinego, który w 1844 r. w dziele Niemcy. Baśń zimowa napisał: „Co tak diabelnie czarno sterczy wśród nocy? To tum koloński! Miał być bastylią ducha, a podstępni Rzymianie [katolicy – przyp. G.K.] myśleli, że w tym olbrzymim uśpieniu zmarnieje niemiecki rozum. Wtem zjawił się Luter i głosem wielkim zawołał: «Stójcie!» i od tej chwili budowa katedry stanęła. Nie skończono budowy – i dobrze, bo właśnie to niewykończenie czyni ją pomnikiem siły i protestanckiego posłannictwa Niemiec (...). Wy biedni hultaje (...) chcecie wykończyć ten stary gmach więzienny? O, głupie i złudne nadzieje! Na próżno potrząsacie dzwonkami po kościołach, na próżno żebrzecie nawet u kacerzy i żydów – wszystko na próżno (...). Nie będzie dokończony ten wasz tum koloński, choć szwabskie błazny przysłali na jego ukończenie okręt pełen kamiennych płyt. Nie dokończycie go mimo wszelkich krakań kruków [księży – przyp. G.K.] i huczenia sów (...). Tak! Przyjdzie czas, w którym zamiast go dokończyć, wnętrza jego obrócą na stajnię dla koni”. Przepowiednia niemieckiego poety się nie sprawdziła. Katedra kolońska nie została ani zburzona, ani nie zamieniono jej w stajnię dla koni. Trudno jednak o triumfalizm, bo próba unieważnienia katolicyzmu trwa, a nawet się nasila. Próba, o której pisał Heine, była efektem sił protestanckich i liberalno-oświeceniowych. Te siły oddziałują także współcześnie. Nie jest moim celem wywoływanie konfliktu w wielkim dziele ekumenicznym, chcę raczej zwrócić uwagę na uległość niektórych katolików wobec tendencji protestantyzujących. To kwestia nie tyle ekspansji luterańskich, ile reformowania Kościoła w sposób – tak jak przed wiekami – porzucający rdzeń katolickiej tożsamości. Tendencje liberalno-oświeceniowe są silne. Próbują wypchnąć to, co stanowi proprium specificum chrześcijaństwa – wiarę w Boga, Zbawiciela człowieka. Boga, który tak umiłował świat, że Syna swojego Jednorodzonego dał...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Katolicyzm zostaje dziś niejednokrotnie odarty z krzyża, na którym zawisł Zbawiciel. Sam krzyż przybiera różne postacie graficzne bez wizerunku Chrystusa, zamalowane kolorami pseudotęczy.

Krążą w internecie wypowiedzi o obecności osób LGBT w Kościele. Mam z tymi stwierdzeniami poważne kłopoty. Trudno mi bowiem przyjąć, by w Kościele odnajdywali się ludzie, którzy odrzucają prawdę o Bogu Stwórcy i Bogu Zbawicielu. A innego Boga przecież nie ma.

Spoglądam w tym okresie paschalnym na katedrę kolońską, która trwa, budowana pieczołowicie przez stulecia. I ten proces budowy i renowacji może stanowić pewien symbol rzeczywistości Kościoła, który – wpisany w dzieje – wciąż rośnie, a każde pokolenie dokłada do niego swój wysiłek wiary.

2026-04-07 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

DZIĘKUJĘ, PRZEPRASZAM i KOCHAM

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Vatican Media

Rozważania do Ewangelii Łk 2, 41-51. <- KLIKNIJ

Sobota, 13 czerwca. Wspomnienie Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny.
CZYTAJ DALEJ

Przegrany mecz księży

2026-06-13 21:35

ks. Łukasz Romańczuk

Stowarzyszenie Przedsiębiorców Kąteckich na czerwono, księża Archidiecezji Wrocławskiej na pomarańczowo -żółto

Stowarzyszenie Przedsiębiorców Kąteckich na czerwono, księża Archidiecezji Wrocławskiej  na pomarańczowo -żółto

Na boisku przy hali GOKiS-u w Kątach Wrocławskich mecz rozegrali księża z Archidiecezji Wrocławskiej ze Stowarzyszeniem Przedsiębiorców Kąteckich. Mecz zakończył się wynikiem 2:5 [1:3]. Bramki dla księży strzelali proboszczowie: ks. Krystian Bałaz z par. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Jordanowie Śląskim oraz ks. Tomasz Gospodaryk z par. NMP Różańcowej w Kruszynie.

Mecz rozgrywany był w ramach Dni Kątów Wrocławskich, wpisując się w świętowanie tych szczególnych dni. Spotkaniu przyglądała się grupa kibiców, która oklaskiwała dobre zagrania zawodników z jednej i drugiej strony. Wśród dopingu słychać było doping dla ks. Krzysztofa Tomczaka, proboszcza parafii śś. Apostołów Piotra i Pawła w Kątach Wrocławskich. Mecz lepiej rozpoczęli księża, którzy na początku mieli swoje sytuacje, jednak byli bardzo nieskuteczni, co wykorzystali gospodarze, którzy w krótkim odstępie czasu strzelili księżom dwie bramki. Bramkę kontaktową dla kapłanów strzelił ks. Krystian Bałaz. I chodź do wyrównania było bardzo blisko, to jednak jako następni do bramki trafili przedsiębiorcy. Bramka kuriozalna, gdyż grający w obronie ks. Łukasz Romańczuk za lekko podał do bramkarza - ks. Łukasza Gołąbka, co skrzętnie wykorzystał zawodnik gospodarzy. Po strzelonej bramce sędzia zakończył pierwszą połowę, a wynik 1:3 nie zamykał księżom szansy. W drugą połowę lepiej weszli księża. Po strzale ks. Krystiana Bałaza, dobrą interwencją popisał się, grający na bramce przedsiębiorców - Tomasz Giniewski, wiceburmistrz Gminy Kąty Wrocławskie. Do odbitej przez niego piłki dopadł ks. Tomasz Gospodaryk. Później bramki strzelali tylko zawodnicy SPK i finalnie mecz zakończył się wynikiem 2:5.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję