Wydarzenie z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników. Nie chodzi o jednorazowe spotkanie, ale o coś znacznie głębszego – o budowanie relacji, umacnianie wiary i zwykłą, ludzką potrzebę bycia razem. O idei pielgrzymki i jej programie mówi Jacek Pasturak z Ruchu Mężczyzn św. Józefa we Wrocławiu: – Chcemy mocno postawić na ewangelizację mężczyzn na Dolnym Śląsku i na integrację środowisk męskich. Mężczyzn w Kościele jest naprawdę dużo, tylko nie zawsze ich widać. A tu chodzi o to, żeby się spotkali, poznali, pomodlili razem i zwyczajnie pogadali. To jest dzień, kiedy można oderwać się od codziennych spraw, skupić się na wierze, ale też porozmawiać o życiu, o problemach. W bezpiecznej przestrzeni, wśród ludzi, którzy myślą podobnie. To dużo daje – podkreśla p. Jacek. Dodaje też, że chodzi o męską tożsamość. – Chcemy, żeby mężczyźni na Dolnym Śląsku czuli, że są częścią większej całości, bo mężczyzna, który jest mocny w wierze, to też dobry ojciec, mąż, obywatel.
Reklama
W zeszłym roku było 600 osób. I widać, że to działa. Ludzie wracają, przywożą innych – zaznacza. Na pielgrzymkę może przyjechać każdy. Nie ma znaczenia wiek, zawód, wykształcenie. Najważniejsze, żeby ktoś chciał oddać ten jeden dzień Panu Bogu. – Zachęcamy, żeby nie przyjeżdżać samemu. Weź syna, ojca, brata, kolegę z pracy. To ma być doświadczenie wspólnoty – dodaje. Z pewnością pojawią się przedstawiciele różnych wspólnot. Mamy ponad 100 różnych grup na Dolnym Śląsku. Są to m.in. Wojownicy Maryi, Rycerze Zakonu Jana Pawła II, Gwardia Matki Bożej z Jeleniej Góry, Plutony Różańcowe, Zakon Rycerski Grobu Pańskiego, Mężczyźni św. Andrzeja Boboli, róże różańcowe, Mężczyźni św. Józefa. To też okazja, by spotkać się i wymienić doświadczenia, podzielić się świadectwem. Hasło spotkania to: „Odwaga i zaufanie”. Co się za nim kryje? – Dzisiaj nie jest łatwo mówić o wierze. Czasem człowiek trafia na opór, zniechęcenie, takie podejście, że Bóg nikomu nie jest potrzebny. Dlatego potrzeba odwagi, żeby iść i mówić o Ewangelii oraz zaufania. Nawet jeśli nie widać efektów od razu. To, co robimy, może przynieść owoce później. Ale trzeba zacząć – wyjaśnia p. Jacek.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Czego można się spodziewać? – To ma być dzień modlitewny. Zaczynamy adoracją Najświętszego Sakramentu, potem jest konferencja.: „Odwaga i zaufanie”, którą wygłosi o. Jerzy Morański SDS, będzie też przerwa na kawę. Natomiast o godz. 11.15 rozpocznie się modlitwa różańcowa, a w samo południe Msza św. dziękczynna za mężczyzn pod przewodnictwem bp. Andrzeja Siemieniewskiego. Kolejnym punktem o godz. 14.30 będzie konferencja – świadectwo, następnie uczestnicy odmówią litanię do św. Józefa, by później rozpocząć pracę w małych grupach. Na godz. 16.30 zaplanowano czas świadectw, błogosławieństwo i rozesłanie – informuje organizator.
Warto zatem przyjechać, żeby się umocnić, zobaczyć, że nie jest się samemu, by spotkać ludzi, którzy mają podobne wartości. To też miejsce, gdzie można pogadać o trudnych sprawach. Czasem ktoś przyjeżdża z problemem, który wydaje się bez wyjścia, a okazuje się, że inni już przez to przeszli. No i relacje. Można przyjechać samemu, a wrócić z kontaktami do ludzi, do których można potem zadzwonić, poradzić się.
– Z małych spotkań rodzą się duże rzeczy. Grupy, które wcześniej działały osobno, zaczynają współpracować. Organizują wspólne wydarzenia, modlitwy w miastach. Powstają znajomości, przyjaźnie. Pielgrzymka do Krzeszowa to propozycja prosta, ale bardzo konkretna. Wystarczy odwaga i zaufanie, żeby zrobić pierwszy krok – przekonuje p. Jacek.
