W kaplicy Duszpasterstwa Akademickiego „Piątka” w Łodzi bp Piotr Kleszcz przewodniczył Eucharystii rozpoczynającej obchody 10-lecia wspólnoty formacyjnej dla mam „Macierzanki”. Razem z biskupem modlił się ks. Paweł Gabara, duszpasterz wspólnoty. Po Mszy św. uczestniczki jubileuszu wraz z dziećmi spotkały się przy torcie, kawie i rozmowach, dziękując za dziesięć lat wspólnej drogi.
Każdy etap jest ważny
W homilii bp Kleszcz przypomniał, że wspólnota narodziła się z prostego, ale uważnego spojrzenia na codzienność młodych mam spacerujących z dziećmi po Parku Podolskim. Dziękując ks. Pawłowi Gabarze za otwartość na natchnienia Ducha Świętego, podkreślił, że rozwój duchowy – podobnie jak wzrost dziecka – wymaga czasu, cierpliwości i przechodzenia przez kolejne etapy. – Każdy etap jest ważny i nie można nikogo popędzać – zaznaczył.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Do początków wspólnoty wróciła Karolina Smęt, jedna z pierwszych uczestniczek „Macierzanek”. Jak wspomina, wszystko zaczęło się od Mszy św. z błogosławieństwem dla mam i kobiet w ciąży w Parafii Trójcy Przenajświętszej. – Kiedy usłyszałam o pomyśle wspólnoty dla mam, wiedziałam, że to jest coś bardzo potrzebnego. Były dywany dla dzieci, kawa, herbata, wspólna modlitwa i rozmowa. Tak to się zaczęło – opowiada.
Nasze dzieci są z nami
Reklama
Dziś wspólnota spotyka się w DA „Piątka”, a dzieci – jak podkreślają mamy – są jej naturalną częścią. – Nasze dzieci zawsze są z nami. Niektóre mają już po kilkanaście lat, pojawiają się kolejne maluchy i nowe mamy. To pokazuje, jak bardzo taka przestrzeń jest potrzebna w Kościele – dodaje Karolina.
Wspólnota, która zaczynała od 5-6 osób, dziś gromadzi regularnie 15-20 mam z dziećmi. Jej idea rozwinęła się także poza Łódź – podobne grupy działają już m.in. w Pabianicach, Łasku i Lutomiersku.
O sile tej wspólnoty mówi także Magda Dolewka, która przed laty przeprowadziła się do Łodzi z Trójmiasta.
Rozumieją codzienność
– To był dla mnie dom. Zostawiłam całe swoje życie nad morzem, tutaj poznałam męża i zaczęłam wszystko od nowa. Ta wspólnota była dla mnie ostoją. Czekałam na każde spotkanie, bo wiedziałam, że znajdę tu modlitwę, rozmowę i kobiety, które rozumieją codzienność macierzyństwa – podkreśla.
Jak dodaje, ogromną wartością jest możliwość przychodzenia z dziećmi bez skrępowania. – Tutaj jest pełna akceptacja. Dzięki temu dzieci od najmłodszych lat uczą się Kościoła jako miejsca bliskości, a mamy naprawdę mogą się modlić i być razem – zaznacza.
Jubileusz „Macierzanek” stał się nie tylko okazją do świętowania, ale także świadectwem, że Kościół potrzebuje miejsc, w których mamy mogą przyjść z dziećmi bez lęku i po prostu być razem – z Bogiem i drugim człowiekiem.
