Reklama

Kościół nad Odrą i Bałtykiem

Niech żyje życie!

„Jestem dla Ciebie” – pod takim hasłem przebiegał 22. szczeciński Marsz dla Życia, gromadzący odważnie zdeklarowanych do obrony życia od momentu poczęcia do jego naturalnej śmierci.

Niedziela szczecińsko-kamieńska 18/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Szczecin

Adam Szewczyk

Abp Wiesław Śmigiel maszerował z uczestnikami

Abp Wiesław Śmigiel maszerował z uczestnikami

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Budujący jest obraz maszerujących zwolenników obrony życia z radośnie uniesionymi twarzami, wyrażających całymi rodzinami poparcie tak oczywistego prawa, jakim jest prawo do życia.

Trochę „za”, trochę „przeciw”

Frapujące, wręcz niepokojące jest to, że nie brakuje i przybywa zwolenników „miękkiego” podejście do kwestii poszanowania życia w każdym aspekcie – prawnym, moralnym, społecznym, rodzinnym. Zatem jak to jest z naszą współczesną, a może bardziej nowoczesną wrażliwością. Wszak świat mieni i pławi się w blasku humanistycznych apeli i haseł wzywających do poszanowania, tolerancji, otwarcia serc na świat – zwierzęta, przyrodę, ekologię, z drugiej – bezceremonialnie finansuje kampanię zachęcające do wejścia wszystkich krajów na drogę postępu umożliwiającą dokonywanie aborcji na życzenie w imię pokrętnie interpretowanego prawa wolności człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– Wrażliwość zanika – konstatuje ks. Tomasz Kancelarczyk, obrońca życia, prezes Fundacji Małych Stópek. – Może nie tyle zanika, co słabnie. Dziś te postawy są bardziej odsłonięte, widoczne. Kiedyś było to bardzie ukryte, czego byłem świadom i wiedziałem, że jeżeli dojdzie do spraw tzw. „na ostrzu noża”, to się to ujawni. I tak było, chociażby w „czarnych protestach” i ujawnia się nadal. Przykład? Dosłownie na dniach wynikła sprawa: kobieta w ciąży, okazuje się, że wystąpiła trisomia 13, znana jako zespół Patau (ciężka wada genetyczna spowodowana obecnością dodatkowego chromosomu 13, wada letalna, gdzie większość ciąż kończy się poronieniem, a noworodki z tą wadą rzadko dożywają pierwszych urodzin – przyp. red.). W ośrodku nazwijmy quasi kościelnym (nie ujawnię w którym), tylko dwie osoby kierują kobietę do hospicjum perinatalnego, nie są za aborcją… I gdyby nie jej determinacja, dziecko byłoby zabite. A ona oczekuje, kiedy dziecko się urodzi i umrze na jej rękach. Sądzę zatem, że z tą wrażliwością jest gorzej. Pod tym względem… przegrywamy. Nie ukrywajmy – im gorzej jest z Kościołem, z naszą frekwencją kościelną, sakramentalną aktywnością, tym gorzej będzie z aspektami moralnymi. Im więcej ludzi żyje w grzechu, a dzisiaj jest tak, że jeden grzech, np. życie w tzw. związku partnerskim, pociąga za sobą następny. W tym względzie jestem pesymistą (! ), ale ten pesymizm to po prostu realizm.

Potrzeba wrażliwego spojrzenia

Marsz dla Życia, ta zbiorowa manifestacja obrońców życia od poczęcia do naturalnej śmierci, stanowi jednocześnie początek przygotowań do kolejnego, bowiem Fundację Małych Stópek charakteryzuje trwała ciągłość działań związanych z propagowaniem idei obrony jak i ochrony życia poczętego. Każdy gest wsparcia dla pracowników i wolontariuszy Fundacji jest cenny, a każda oferowana pomoc wykorzystywana jest w sposób optymalny. Sama obecność tysięcy demonstrujących to, poza wymową zewnętrzną, silny wiatr w żagle wszystkich angażujących się w działania Fundacji. Jak każde, także i tegoroczne hasło Marszu niesie w sobie konkretną wymowę.

„Jestem dla Ciebie” – krótko mówiąc chodzi w nim o ciebie i mnie, o nasz nie tylko deklarowany stosunek do życia ludzkiego, ale o naszą postawę wobec niego wyrażającą się w działaniu.

– Często, mając obronę życia na ustach, jesteśmy w stanie maszerować na demonstracji pro-life, a nawet wpłacać pieniądze na szlachetny cel, a jednocześnie nie zauważyć samotnej kobiety w ciąży, umęczonej matki niepełnosprawnego dziecka, czy głodującej staruszki, która mieszka piętro niżej – mówi ks. Kancelarczyk. – „Jestem dla Ciebie” to miłość bliźniego realizowana poprzez konkretne wsparcie, podanie ręki i pomoc w codziennych sprawach. To właśnie św. Jan Paweł II nazywał „Ewangelią Życia”.

Przykład pociąga

Reklama

Wraz z demonstrującymi poparcie dla życia maszerował metropolita szczecińsko-kamieński abp Wiesław Śmigiel, który podkreślił jak to dziś ważne.

– Każdy Marsz dla Życia jest jednocześnie marszem dla rodziny a każdy, któremu na sercu leży wartość ludzkiego życia i wartość rodziny, powinien być na tym marszu – powiedział metropolita. – Bo to jest takie miejsce, które nas łączy, które pozwala być tutaj ludziom głębokiej wiary, ludziom, którzy mają tej wiary trochę mniej, ale nawet takim, którym wiara jest daleka, ale ważne jest życie i rodzina. Tego roku przyświeca nam piękne hasło: „Jestem dla Ciebie”. To działa w dwie strony. Rodzice są dla dziecka, są po to, aby się dzieckiem opiekować, by zapewnić mu bezpieczeństwo, miłość. Ale dziecko jest też dla rodziców i dla nas. Przecież wiemy o tym, że dziecko to jest ogromny dar, który otrzymujemy od Pana Boga. Dziecko potrafi nadać sens ludzkiego życia i mimo, że wychowanie to są trudy, dobrze o tym wiemy, to jednocześnie chyba takiej radości i satysfakcji rodziców i rodziny nikt i nic nie zastąpi. I my jesteśmy dzisiaj tu po to, aby o tym głośno mówić.

Przez lata, co brzmi paradoksalnie zważywszy na statystyki związane z realną aktywnością religijną mieszkańców archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej na tle kraju, szczeciński Marsz dla Życia gromadził największą rzeszę uczestników. Dziś, co wydaje się raczej oczywiste, dominuje w tym względzie Warszawa. I dobrze. Wszak to obraz budujący. Dziś rozśpiewany korowód maszerujących ulicami Szczecina jest nie mniej okazały, choć matematycznie pewnie nieco mniej liczny. Mimo to budujący jest przekrojowy obraz uczestników Marszu, w którym nie brakuje rodzin z dziećmi, często małymi, niesionymi na rękach lub siedzącymi/leżącymi w wózkach. Nie brakuje młodzieży, zauważalni są seniorzy, ludzie tzw. świata polityki, przedstawiciele Kościoła, instytucji samorządowych, szkół. To jednoczy. Realnie wskazuje, iż, jak zaznaczył ks. Kancelarczyk, są ważne wartości, wobec których należy odnosić się ze zdecydowanym poszanowaniem.

2026-04-28 22:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Paryżu Północy

Sam kraniec Polski, rzeki i... paprykarz szczeciński. Co warto zobaczyć w stolicy Pomorza Zachodniego?

Burzliwe dzieje tego miasta nad Odrą i jeziorem Dąbie zaczynają się już w VIII wieku, kiedy to powstała tu pierwsza osada. Ta dawna stolica Księstwa Pomorskiego pod panowaniem książąt z dynastii Gryfitów w przeszłości znana była jako Sasin, Stetinum i Stettin. Po wojnie trzydziestoletniej zachodnia część razem z Wolinem trafiła pod szwedzkie panowanie, później znalazła się w granicach Brandenburgii, Prus i Niemiec. Po drugiej wojnie światowej przyznany został Polsce w ramach rekompensaty za utratę na rzecz Związku Radzieckiego ziem dawnej Polski wschodniej, stanowi więc część Ziem Odzyskanych. Był miejscem strajków i demonstracji robotniczych z 1970 i 1980 r., tu także podpisano porozumienia sierpniowe. Czym dzisiaj może się pochwalić Szczecin? Co warto w nim zobaczyć? Zapraszamy na przechadzkę ulicami Paryża Północy, który – wbrew powszechnemu myśleniu – wcale nie leży nad samym Morzem Bałtyckim.
CZYTAJ DALEJ

Olsztyn: Prokuratura nie dopatrzyła się na plakacie teatru obrazy uczuć religijnych

2026-09-29 10:07

[ TEMATY ]

plakat

obraza uczuć

Mat.prasowy

Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła śledztwo, w którym badała, czy plakat do spektaklu „Wszyscy jesteśmy Belen" znieważa uczucia religijne. Na plakacie przedstawiono kontury sylwetek podobnych do wizerunków Maryi z Dzieciątkiem.

- Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna. Osoba, która może ją zaskarżyć, w sobotę odebrała w tej sprawie korespondencję, więc jeszcze zaskarżenie może wpłynąć - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski: Potrzeba zmagania o wierność Bogu

2026-09-30 07:02

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

potrzeba zamagania

wierność Bogu

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

– Potrzeba więc wewnętrznego zmagania o wierność Bogu, wyrażoną w imieniu św. Michała Archanioła: „Któż jak Bóg?”. To zmaganie zaczyna się od uznania, że szczególnie w dzisiejszym, coraz bardziej zlaicyzowanym świecie trzeba walczyć o to, by Bóg pozostawał dla nas najwyższą i ostateczną rzeczywistością, Stwórcą wszelkiego istnienia i Dawcą Życia – mówił abp Marek Jędraszewski podczas odpustu w parafii św. Michała Archanioła w Mszanie Dolnej.

Uroczystości odpustowe były połączone z pierwszą rocznicą ustanowienia świątyni sanktuarium św. Michała Archanioła oraz jubileuszem 200-lecia przyjęcia przez parafię wezwania świętego Michała Archanioła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję