Reklama

Niedziela Świdnicka

Miasto pod parasolem Miłosierdzia

Od ponad dwóch dekad w Niedzielę Miłosierdzia Bożego w wałbrzyskich kościołach odprawiane są Msze św. w intencji nawrócenia mieszkańców i miłosierdzia Bożego dla miasta. O tej cichej tradycji opowiada Michał Pieczykolan.

2026-05-05 14:38

Niedziela świdnicka 19/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Wałbrzych

Ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Wierni przed sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Wałbrzychu

Wierni przed sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Wałbrzychu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Mirosław Benedyk: Skąd wzięła się inicjatywa Mszy świętych za Wałbrzych?

Michał Pieczykolan: Zrodziła się jeszcze wśród osób związanych ze wspólnotami modlitewnymi. Początkowo było to dzieło kilku pobożnych kobiet, uczestniczek adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele św. Józefa Robotnika. To one podjęły decyzję, aby co roku, w Święto Miłosierdzia Bożego, zamawiać Mszę świętą za miasto.

Jaka jest obecnie intencja tych Mszy świętych?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Brzmi ona: „O nawrócenie mieszkańców Wałbrzycha oraz miłosierdzie Boże dla miasta przez wstawiennictwo jego Patronki, Matki Bożej Bolesnej”. Poza granicami Wałbrzycha intencja obejmuje także miejscową parafię.

Dlaczego właśnie Niedziela Miłosierdzia Bożego?

To święto ustanowione przez św. Jana Pawła II jest szczególnym dniem łaski. Pan Jezus mówił św. Siostrze Faustynie, że w tym dniu otwarte są upusty Bożego miłosierdzia. Dlatego wierni chcą wtedy powierzać Bogu całe miasto, jego mieszkańców, rodziny, parafie, chorych, samotnych i tych, którzy oddalili się od wiary.

Jak bardzo rozrosła się ta inicjatywa?

Reklama

Na początku obejmowała głównie kościoły parafialne Wałbrzycha. Z czasem dołączano kaplice, kościoły filialne i parafie z trzech wałbrzyskich dekanatów. W 2024 r. wykaz obejmował 37 Mszy świętych odprawianych w tej intencji, od sanktuarium Matki Bożej Bolesnej po kaplice szpitalne, hospicjum i kościoły okolicznych parafii.

Kto dziś podtrzymuje tę tradycję?

To nie jest dzieło jednej osoby. W wielu parafiach Msze święte zamawiają sami parafianie, czasem całe grupy, czasem jedna osoba, która składa ofiarę z własnych, nieraz bardzo skromnych środków. Są też osoby, które pomagają w kontakcie z parafiami i przypominają o tej intencji. Najważniejsze jest jednak to, że jest to wspólna modlitwa wiernych za miasto.

Co jest istotą tej modlitwy?

Nie chodzi o akcję organizacyjną, ale o duchową troskę o Wałbrzych. To miasto ma swoją historię, swoje rany, ale też wielki potencjał dobra. Modlitwa o nawrócenie mieszkańców nie jest oskarżeniem kogokolwiek. Jest prośbą, aby każdy z nas bardziej zwrócił się ku Bogu.

Dlaczego w intencji pojawia się Matka Boża Bolesna?

Bo jest Patronką Wałbrzycha. Jej sanktuarium jest jednym z najważniejszych duchowych miejsc miasta. Wstawiennictwo Matki Bożej Bolesnej przypomina, że Maryja jest blisko ludzi cierpiących, rodzin doświadczonych trudnościami, chorych i wszystkich, którzy potrzebują nadziei.

Czego potrzeba, aby ta tradycja trwała dalej?

Reklama

Przede wszystkim ludzi modlitwy. Osób, które przyjdą na Mszę świętą, przyjmą Komunię św. w tej intencji, pomogą zamówić Eucharystię w swojej parafii albo wesprą tych, którzy od lat po cichu troszczą się o to dzieło. To jest duchowa sztafeta, którą warto przekazać dalej.

Jaki owoc może przynieść taka modlitwa?

Owocem może być przemiana serc. Może nie zawsze widoczna od razu, ale realna. Jeżeli w wielu miejscach jednego dnia sprawowana jest Eucharystia za Wałbrzych, to wierzymy, że miasto zostaje objęte szczególną modlitwą Kościoła. A tam, gdzie jest Eucharystia, tam zawsze jest nadzieja.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Ruszył cykl spotkań inspirowanych bł. Marceliną Darowską

[ TEMATY ]

Wałbrzych

siostry niepokalanki

bł. Marcelina Darowska

s. Wawrzyna Chwedoruk

Archiwum prywatne

S. Wawrzyna Chwedoruk podczas spotkania inspirowanego duchowością bł. Marceliny Darowskiej

S. Wawrzyna Chwedoruk podczas spotkania inspirowanego duchowością bł. Marceliny Darowskiej

Są takie chwile, kiedy człowiek przestaje się spieszyć i odkrywa, że to właśnie cisza mówi najwięcej – tak było w sobotę 28 marca w klasztorze Sióstr Niepokalanek, gdzie rozpoczął się nowy cykl spotkań inspirowanych duchowością bł. Marceliny Darowskiej.

Spotkanie odbyło się pod hasłem: „Mówię do serca, mówię do rozumu i zostawiam wolność” i zgromadziło osoby pragnące zatrzymania, refleksji i duchowego umocnienia. Poprowadziła je s. Wawrzyna Chwedoruk, matka przełożona wałbrzyskich niepokalanek, która ukazała postać błogosławionej jako kogoś bardzo bliskiego współczesnemu człowiekowi. Przypomniała, że była córką, żoną, matką, wdową i zakonnicą, a więc przeszła drogę dobrze znaną także dzisiejszym ludziom.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Migrant, który pisał do papieża Franciszka teraz czeka na Leona XIV

2026-06-04 17:11

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Papież Leon XIV

Vatican Media

Młody Senegalczyk Ousseynou Falla przeżył katastrofę łodzi w 2020 roku, podczas której na jego oczach zginął brat oraz wielu innych ludzi. Po przybyciu do portu Arguineguín na Gran Canarii został przyjęty przez rodzinę i obecnie pracuje jako kucharz. W 2023 roku napisał list do papieża Franciszka, zapraszając go na archipelag. Już 11 czerwca powita Leona XIV. „Chciałbym powiedzieć mu, aby pomógł nam zrobić więcej dla migrantów, którzy umierają w drodze” – mówi.

Ostatnie lata dla Ousseynou Falli, byłego rybaka, który uciekł z Senegalu kojarzą się z wiatrem, pragnieniem, cayuco (łodzią migrantów), do którego dostawało się coraz więcej wody. Potem były fale, ciemność, ludzie umierający na morzu, wśród nich jego brat. Następnie przyjęcie w rodzinie, praca jako kucharz, zaproszenie papieża na Wyspy Kanaryjskie i propozycja oprowadzenia go po porcie Arguineguín, który przez lata nazywano „el muelle de la vergüenza” („molo hańby”) z powodu przepełnienia i bardzo trudnych warunków, w jakich gromadzono tysiące migrantów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję