Ks. Mirosław Benedyk: Skąd wzięła się inicjatywa Mszy świętych za Wałbrzych?
Michał Pieczykolan: Zrodziła się jeszcze wśród osób związanych ze wspólnotami modlitewnymi. Początkowo było to dzieło kilku pobożnych kobiet, uczestniczek adoracji Najświętszego Sakramentu w kościele św. Józefa Robotnika. To one podjęły decyzję, aby co roku, w Święto Miłosierdzia Bożego, zamawiać Mszę świętą za miasto.
Jaka jest obecnie intencja tych Mszy świętych?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Brzmi ona: „O nawrócenie mieszkańców Wałbrzycha oraz miłosierdzie Boże dla miasta przez wstawiennictwo jego Patronki, Matki Bożej Bolesnej”. Poza granicami Wałbrzycha intencja obejmuje także miejscową parafię.
Dlaczego właśnie Niedziela Miłosierdzia Bożego?
To święto ustanowione przez św. Jana Pawła II jest szczególnym dniem łaski. Pan Jezus mówił św. Siostrze Faustynie, że w tym dniu otwarte są upusty Bożego miłosierdzia. Dlatego wierni chcą wtedy powierzać Bogu całe miasto, jego mieszkańców, rodziny, parafie, chorych, samotnych i tych, którzy oddalili się od wiary.
Jak bardzo rozrosła się ta inicjatywa?
Reklama
Na początku obejmowała głównie kościoły parafialne Wałbrzycha. Z czasem dołączano kaplice, kościoły filialne i parafie z trzech wałbrzyskich dekanatów. W 2024 r. wykaz obejmował 37 Mszy świętych odprawianych w tej intencji, od sanktuarium Matki Bożej Bolesnej po kaplice szpitalne, hospicjum i kościoły okolicznych parafii.
Kto dziś podtrzymuje tę tradycję?
To nie jest dzieło jednej osoby. W wielu parafiach Msze święte zamawiają sami parafianie, czasem całe grupy, czasem jedna osoba, która składa ofiarę z własnych, nieraz bardzo skromnych środków. Są też osoby, które pomagają w kontakcie z parafiami i przypominają o tej intencji. Najważniejsze jest jednak to, że jest to wspólna modlitwa wiernych za miasto.
Co jest istotą tej modlitwy?
Nie chodzi o akcję organizacyjną, ale o duchową troskę o Wałbrzych. To miasto ma swoją historię, swoje rany, ale też wielki potencjał dobra. Modlitwa o nawrócenie mieszkańców nie jest oskarżeniem kogokolwiek. Jest prośbą, aby każdy z nas bardziej zwrócił się ku Bogu.
Dlaczego w intencji pojawia się Matka Boża Bolesna?
Bo jest Patronką Wałbrzycha. Jej sanktuarium jest jednym z najważniejszych duchowych miejsc miasta. Wstawiennictwo Matki Bożej Bolesnej przypomina, że Maryja jest blisko ludzi cierpiących, rodzin doświadczonych trudnościami, chorych i wszystkich, którzy potrzebują nadziei.
Czego potrzeba, aby ta tradycja trwała dalej?
Reklama
Przede wszystkim ludzi modlitwy. Osób, które przyjdą na Mszę świętą, przyjmą Komunię św. w tej intencji, pomogą zamówić Eucharystię w swojej parafii albo wesprą tych, którzy od lat po cichu troszczą się o to dzieło. To jest duchowa sztafeta, którą warto przekazać dalej.
Jaki owoc może przynieść taka modlitwa?
Owocem może być przemiana serc. Może nie zawsze widoczna od razu, ale realna. Jeżeli w wielu miejscach jednego dnia sprawowana jest Eucharystia za Wałbrzych, to wierzymy, że miasto zostaje objęte szczególną modlitwą Kościoła. A tam, gdzie jest Eucharystia, tam zawsze jest nadzieja.
