Reklama

Niedziela w Warszawie

Bez strachu w przyszłość

O jubileuszu 100-lecia Prowincji, dziedzictwie sióstr, wychowaniu, samotności, rodzinach i przyszłości z s. Wiesławą Hyzińską rozmawia Andrzej Tarwid.

2026-05-05 14:38

Niedziela warszawska 19/2026, str. I

[ TEMATY ]

Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek

Archiwum CSFN

S. Wiesława Hyzińska od Woli Bożej

S. Wiesława Hyzińska od Woli Bożej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Andrzej Tarwid: Zakończył się jubileusz 100-lecia Prowincji Warszawskiej. Jak Siostra go podsumowuje?

To był czas łaski i wyjątkowa okazja, by podziękować Bogu i spojrzeć na drogę, którą nas prowadził. Wracałyśmy do początków, do Matki Założycielki, do sióstr, które tworzyły nasze domy, szkoły i dzieła. Był to także czas rozeznawania. Pytałyśmy, gdzie dziś najbardziej potrzeba naszej służby.

I jaka jest odpowiedź?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Odpowiedź prowadzi nas na nowo ku rodzinom, młodym, osobom starszym, samotnym i szukającym duchowego umocnienia.

Natomiast, wracając jeszcze do jubileuszu, to jego ważnym znakiem była decyzja o rozbudowie domu w Żdżarach, które nazywamy Sercem Nazaretu. To miejsce niedaleko Warszawy, związane z pamięcią o bł. Franciszce Siedliskiej, ma służyć kolejnym pokoleniom.

Co w stuletniej historii Prowincji przemawia dziś do Siostry najmocniej?

Najmocniej przemawia wierność. Siostry przed nami przechodziły przez wojnę, męczeństwo w Nowogródku, utratę domów, naciski i ograniczenia czasów komunistycznych. Często nie mogły działać tak szeroko, ale pozostawały na swoim miejscu. Uczyły, wychowywały, pomagały rodzinom, były blisko chorych, dzieci, młodzieży i opuszczonych. Ich świadectwo było proste, zwyczajne i mocne. Z takiej cichej wytrwałości wyrosła nasza Prowincja.

Reklama

Czy jubileusz bardziej skierował Siostrę ku historii, czy ku przyszłości?

Historia pomaga zobaczyć przyszłość wyraźniej. Patrząc na korzenie, rozumiemy, skąd wyrastamy i komu zawdzięczamy dzisiejsze możliwości. Pamięć nie zatrzymuje nas w miejscu. Ona daje mądrość.

Dziś widzimy nowe zadania. Rodziny bywają przeciążone. Młodzi żyją w pośpiechu, presji i sprzecznych komunikatach. Osoby samotne czekają na zauważenie. Wielu ludzi tęskni za przestrzenią, gdzie można odpocząć i odzyskać pokój. Charyzmat Nazaretu prowadzi nas tam, gdzie człowiek potrzebuje bliskości Boga i drugiego człowieka.

Dziś wyzwaniem są laicyzacja, osłabienie więzi i samotność. Jak Siostra patrzy na ten czas?

Rzeczywiście, dzisiaj zmagamy się z obojętnością religijną, kruchością relacji, zmęczeniem rodzin i samotnością starszych. Jednocześnie dobrze wiemy, że każde pokolenie ma swoje próby, dlatego nie chcemy patrzeć na współczesność z lękiem.

Siostry przed nami potrafiły odpowiedzieć na dramaty swoich czasów, my też mamy odpowiedzieć na nasze. Potrzeba wiary, cierpliwości i gotowości do służby. Naszą drogą jest wychowanie, towarzyszenie i tworzenie miejsc, w których człowiek nie czuje się porzucony. Osobom świeckim proponujemy życie charyzmatem Nazaretu poprzez działające przy naszych wspólnotach Stowarzyszenie Najświętszej Rodziny i Duszpasterstwo Młodzieży Nazaretańskiej.

Reklama

Jakie znaczenie mają dziś szkoły i przedszkola prowadzone przez nazaretanki?

To bardzo ważna część naszej misji. Dziecko potrzebuje wiedzy i formacji serca, sumienia i charakteru. Szkoła i przedszkole są miejscami, gdzie młody człowiek uczy się relacji, odpowiedzialności, wiary i szacunku do innych. Dzisiaj wychowawca musi umieć stawiać wymagania i słuchać. Młodzi potrzebują świadków bardziej niż pouczeń. Pracując z dzieckiem, spotykamy także jego rodziców, ich pytania, troski i nadzieje. Dlatego edukacja jest dla nas służbą całemu domowi.

Zakończenie jubileuszu odbyło się 25 kwietnia podczas pielgrzymki z Roszkowej Woli do Żdżar. Co ten dzień znaczył dla wspólnoty?

Był to dzień dziękczynienia. Co roku idziemy tą drogą z wdzięcznością za beatyfikację bł. Franciszki Siedliskiej. Tym razem dołączyło do tego zakończenie obchodów jubileuszowych. Rozpoczęłyśmy Eucharystią. Potem była 9-kilometrowa trasa z modlitwą i śpiewem. Pielgrzymi uczcili relikwie Matki Założycielki. Był wspólny posiłek i czas na bycie razem. Ten dzień pokazał, że duchowość Nazaretu gromadzi siostry, rodziny, młodych, starszych, mieszkańców okolicy i przyjaciół Zgromadzenia.

Na zakończenia jubileuszu Prowincji posadzono wierzbę. Dlaczego ten gest był tak ważny?

Reklama

Chciałyśmy zostawić znak dla przyszłych pokoleń. Sadzonka pochodzi z drzewa z miejsca dawnego domu Siedliskich. Posadziłyśmy ją obok rozbudowywanego domu. Drzewo żyje dzięki korzeniom. Podobnie jest ze wspólnotą. Nasza Prowincja wzrastała przez wiarę, pracę i wytrwałość. Wierzba ma przypominać, że przyszłość trzeba budować pamiętając o początku.

Z jubileuszem wiąże się rozbudowa domu rekolekcyjnego w Żdżarach, nazywanego Sercem Nazaretu. Jaka wizja stoi za tym dziełem?

Chcemy, aby było to miejsce gościnne i dostępne. Żdżary leżą około 80 km od Warszawy. Są blisko stolicy i dają dystans od codziennego hałasu. Ten dom ma służyć rodzinom, dzieciom, młodzieży, seniorom, samotnym, grupom rekolekcyjnym i szukającym odpoczynku. Potrzeba przestrzeni spotkania, rozmowy, skupienia i nabrania sił. Wiele osób nosi dziś w sobie zmęczenie, niepokój albo poczucie opuszczenia. Pragniemy, aby poczuły się przyjęte.

Podczas pielgrzymki Fundacja Nazaretańska zbierała datki na rozbudowę. Darczyńcy otrzymywali naklejki „Buduję Serce Nazaretu”. Co Siostra zobaczyła w tym znaku?

Zobaczyłam ludzi, którzy czują się odpowiedzialni za to miejsce. Ktoś ofiarował dar, ktoś modlitwę, ktoś pomoc organizacyjną, ktoś dobre słowo. Każdy gest staje się częścią większego dobra. Nasze domy od początku powstawały dzięki siostrom i ludziom świeckim. Pomagali mieszkańcy, przyjaciele, rodziny. Teraz również nie budujemy same. Budujemy razem. Rodzina Nazaretu. I wierzę, że kiedyś ktoś właśnie tam odzyska spokój, odwagę albo nadzieję. Może to będą dzieci lub wnuki darczyńców. Budujemy dla siebie i dla naszych następców.

Z jaką myślą Prowincja Warszawska wchodzi w drugie stulecie?

Bez strachu w przyszłość.

Z wdzięcznością za korzenie i z ufnością, że Bóg dalej nas prowadzi. Chcemy służyć rodzinom, wychowywać młode pokolenie, być blisko starszych, samotnych i wszystkich, którzy potrzebują wsparcia. Prosimy o modlitwę za nasze wspólnoty, szkoły i dzieła. Zapraszamy do współodpowiedzialności. Można pomagać modlitwą, obecnością, życzliwością i wsparciem. Misja trwa. Chcemy nieść ją dalej z nadzieją i sercem otwartym na tych, których Bóg stawia na naszej drodze.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duchowy powrót do źródeł

W Żdżarach – miejscu nazywanym sercem Nazaretu – odbył się w minioną sobotę III Zjazd Stowarzyszenia Najświętszej Rodziny działającego przy Prowincji Warszawskiej Zgromadzenia Sióstr Nazaretanek.

W spotkaniu wzięło udział ponad 200 osób: członkowie Stowarzyszenia, siostry nazaretanki oraz sympatycy duchowości Nazaretu z różnych stron Polski.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz w Cascii: św. Rita poważnie traktowała przykazanie miłości bliźniego

2026-05-22 12:33

[ TEMATY ]

św. Rita

Cascia

Kard. Dziwisz

Vatican Media

W sercu Rity nigdy nie było miejsca dla nienawiści i pragnienia zemsty. Sama doświadczyła wielkiego zła i cierpienia - powiedział w homilii metropolita senior archidiecezji krakowskiej kard. Stanisław Dziwisz, który 22 maja przewodniczył uroczystej Mszy św. w sanktuarium św. Rity w Cascii, w dniu jej wspomnienia. Podkreślił, że święta stawiając Boga na pierwszy miejscu w sposób heroiczny wprowadzała w życie przykazanie miłości bliźniego, które traktowała bardzo poważnie - relacjonuje Vatican News.

Na początku homilii kard. Dziwisz podziękował abp. Renato Boccardo, metropolicie archidiecezji Spoleto-Norcia, za zaproszenie na uroczystość ku czci św. Rity. Przypomniał, że abp Boccardo był bliskim współpracownikiem św. Jana Pawła II, m.in. jako organizator Światowych Dni Młodzieży oraz papieskich podróży apostolskich. „Ojciec Święty bardzo cenił jego kompetentną i gorliwą posługę” - podkreślił metropolita krakowski senior.
CZYTAJ DALEJ

Rodzice pierwszokomunijnej dziewczynki: duchowe potrzeby dzieci są ważne

2026-05-23 08:17

[ TEMATY ]

dzieci

Pierwsza Komunia św.

dziewczynka

duchowe potrzeby

fot. archiwum rodzinne

Magdalena i Paweł Strzelińscy z córką Delfiną

Magdalena i Paweł Strzelińscy z córką Delfiną

Zrozumieliśmy, że skoro duchowe potrzeby są na tyle istotne, że wymieniają je poważni badacze, obowiązkiem rodzica jest zatroszczenie się także o tę sferę w życiu dziecka. Zwracamy się do polskich rodzin, które zdecydowały się wychować dzieci w duchu bardziej laickim. Być może nasze świadectwo zachęci Państwa do rozważenia chrześcijańskiej ścieżki duchowej dla siebie i Waszych latorośli - wskazali w rozmowie z Polskifr.fr państwo Magdalena i Paweł Strzelińscy, których córka Delfina w tym roku przyjmie Pierwszą Komunię św. w kościele polskim na „Concorde” w Paryżu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję