Zrobię to jutro”, „jeszcze tylko chwilę” – wielu z nas zna te zdania aż za dobrze. Prokrastynacja, czyli odkładanie zadań na później, bywa jednym z najczęściej opisywanych problemów związanych z organizacją pracy i życia. Choć bywa mylona z lenistwem, w rzeczywistości jej mechanizmy są znacznie bardziej złożone.
Odkładanie czy uciekanie?
– Prokrastynacja nie wzięła się znikąd. W sposób automatyczny unikamy tego, co trudne i nieprzyjemne, na rzecz tego, co przyjemne. Jeśli mamy wybór między wysiłkiem a wygodą, często wybieramy wygodę. To naturalna tendencja człowieka – mówi Aleksandra Lutoborska, psychoterapeutka oraz założycielka Ośrodka Psychoterapii i Wsparcia dla Rodzin Plaster Miodu w Warszawie.
Ludzie zawsze próbowali oszczędzać siły i energię. Stąd żarty w stylu: „masz ochotę coś zrobić, usiądź i poczekaj, aż ci przejdzie”. Odkładanie zadań nie jest więc wyłącznie problemem współczesności. Dzisiejsza rzeczywistość jednak sprawia, że to zjawisko się nasila. – Badania pokazują, jak ogromny wpływ mają na nas smartfony, internet i inne rozpraszacze. W każdej chwili możemy zająć się czymś innym niż to, co konieczne – zauważa psychoterapeutka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
