Reklama

Aspekty

Duchowy przewodnik

– Św. Jan Kasjan reprezentuje nurt dojrzałej duchowości chrześcijańskiej, który obecnie jest nam bardzo potrzebny w Polsce i w Europie – mówi bp Tadeusz Lityński.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 21/2026, str. I

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Karolina Krasowska

– Św. Jan Kasjan należy do najbardziej znanych teologów starożytności – zaznacza bp Tadeusz Lityński

– Św. Jan Kasjan należy do najbardziej znanych teologów starożytności – zaznacza bp Tadeusz Lityński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Diecezja otrzymała relikwie tego wielkiego świętego z IV-V wieku i znaleźliśmy się w wąskim gronie 5 państw na świecie, w których znajdują się jego doczesne szczątki. Po Francji, Włoszech, Rumunii i Armenii możemy się chlubić obecnością relikwii św. Jana Kasjana w Polsce, akurat na terenie Kościoła lokalnego. Początkowo wydawało się to niemal niemożliwe, bo relikwie świętego są przekazywane niezwykle rzadko, ale po długim i złożonym procesie uzyskania zgody oraz wymianie korespondencji między bp. Tadeuszem Lityńskim a kard. Jeanem-Markiem Aveline z Marsylii stało się to rzeczywistością. W imieniu Pasterza diecezji relikwie w Marsylii we Francji odebrali: ks. Piotr Kubiak, kanclerz kurii, oraz ks. Andrzej Skoblicki, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Głogowie, który już wcześniej interesował się duchowością św. Jana Kasjana, a po zapoznaniu się z jego pismami, zapragnął przybliżyć innym jego osobę i duchowe dzieła.

Reklama

– Św. Jan Kasjan, którego droga życia i wiary jest bardzo intrygująca, z terenów dzisiejszej Rumunii, gdzie się urodził, trafił na Bliski Wschód, następnie do Rzymu i Marsylii – zauważa bp Tadeusz Lityński. Ta droga sprawiła, że stał się świadkiem i uczestnikiem duchowego doświadczenia różnych części chrześcijańskiego świata. – Na duchowości św. Jana Kasjana opierali się św. Benedykt i św. Ignacy Loyola. Miał duży wkład w dziedzictwo Kościoła Zachodniego, ale jednocześnie był pomostem pomiędzy Kościołem Wschodu i Zachodu – podkreśla biskup. W nauczaniu świętego odnajdujemy duchowość prostą, autentyczną i całkowicie ukierunkowaną na Boga. To synteza monastycyzmu wschodniego z zachodnim, oparta na walce z wadami, dążeniu do czystości serca i nieustannej modlitwie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Święci są naszymi przewodnikami. Chciałbym, aby w diecezji rozwinął się kult św. Jana Kasjana w perspektywie stopniowego odkrywania jego osoby i duchowości: najpierw poprzez poznanie jego życia oraz nauczania, a następnie wejście w głębszą duchową relację. Św. Jan Kasjan ma bowiem ogromny wkład w fundament chrześcijaństwa w Europie – stwierdza bp Lityński. Sierpniowe dni duszpasterskie, czyli spotkanie formacyjne przeznaczone dla księży z diecezji, mają być poświęcone postaci tego świętego, który ma niebagatelne znaczenie dla rozwoju chrześcijaństwa w Europie. Również dziś możemy zainspirować się jego duchowością. To on jest współtwórcą życia monastycznego na Zachodzie. Już jako młodzieniec udał się do Palestyny, gdzie w klasztorze w Betlejem zapoznał się ze wschodnim monastycyzmem. Pragnąc jeszcze większej doskonałości duchowej, znalazł się w Egipcie, gdzie znajdowały się najsłynniejsze w ówczesnym świecie wspólnoty mnichów. Żył tam ok. 10 lat. Następnie zawędrował do Konstantynopola. Tam poznał św. Jana Chryzostoma i został przez niego wyświęcony na diakona. W Rzymie zaprzyjaźnił się z przyszłym papieżem św. Leonem Wielkim. Ostatecznie zamieszkał w Marsylii i założył 2 klasztory, które odegrały znaczącą rolę w historii Kościoła na terenie Galii, dzisiejszej Francji. Na jego dziełach przez wieki wychowywały się całe zastępy mnichów. Czytali je nie tylko benedyktyni, dla których były lekturą obowiązkową, ale również inni zakonnicy, a nawet wielcy święci.

Obecnie mamy okazję nie tylko poznać duchowość św. Jana Kasjana, ale również modlić się za jego wstawiennictwem, ciesząc się z obecności jego relikwii. To wydarzenie ma wymiar symboliczny. Po 1600 latach dziedzictwo jednego z wielkich Ojców Kościoła zostało w szczególny sposób związane także z naszą wspólnotą.

2026-05-19 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczę się, by Mu ufać

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 21/2026, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Karolina Krasowska

DK. Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia prezbiteratu 30 maja w gorzowskiej katedrze

DK. Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia prezbiteratu 30 maja w gorzowskiej katedrze

W przyszłość patrzę ufnie. Nie mam pojęcia, co mnie w niej czeka, ale wiem Komu to powierzyłem – mówi dk. Łukasz Kozakiewicz.

Kamil Krasowski: Jak rodziło się Twoje powołanie i kiedy pojawiła się myśl o kapłaństwie?
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Palermo: św. Rozalia od czterech wieków jednoczy mieszkańców

2026-07-13 16:35

[ TEMATY ]

Święta Rozalia

Vatican Media

Palermo po raz 402. będzie obchodzić „Festino di Santa Rosalia” (Uroczystości ku czci św. Rozalii)– jedno z najważniejszych świąt religijnych i zarazem największych wydarzeń w sycylijskiej stolicy. Setki tysięcy mieszkańców i pielgrzymów przejdą w proceji, aby uczcić patronkę miasta, której wstawiennictwu przypisuje się ocalenie Palermo od epidemii dżumy. Tegoroczne obchody mają przypominać, że z cierpienia może rodzić się wspólnota, a wiara pozostaje źródłem nadziei i odnowy.

Dla mieszkańców Palermo św. Rozalia nie jest jedynie historyczną patronką. Od wieków pozostaje ich ukochaną świętą, do której zwracają się w chwilach trudnych i radosnych. Według tradycji to właśnie jej wstawiennictwu przypisuje się ustanie epidemii dżumy, która w 1625 r. ciężko dotknęła miasto. Po odnalezieniu jej relikwii i uroczystej procesji ulicami Palermo zaraza miała ustąpić, a wydarzenie to na trwałe wpisało się w religijną tożsamość miasta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję