Reklama

Kościół

W obronie człowieczeństwa

Pierwsza encyklika Leona XIV nie jest na pewno lekturą do poduszki. Raczej materiałem do „przetrawienia”. Papież proponuje ją świadomie w epoce, w której dominują „shorty”, kiedy liczą się jedynie czas reakcji i lepsza lub gorsza riposta. A żeby w tym czasie przeżyć i myśleć o uratowaniu ludzkości, konieczne są „osobisty osąd i kreatywność”.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W powszechnym odbiorze pierwsza encyklika papieża poświęcona jest sztucznej inteligencji. W sporej części to prawda, ale nie do końca. Encyklika jest starannym, pogłębionym wykładem na temat katolickiej nauki społecznej. Papież przedstawia w nim pokrótce historię nauczania społecznego Kościoła i ukazuje kryteria, którymi kieruje się ta część nauczania kościelnego, a które mają pomóc ocenić w świetle fundamentalnych i niezmiennych kryteriów res nova – nowe rzeczy w rozwoju ludzkości. Dziś taką najważniejszą res nova jest właśnie „ej-aj”, czyli sztuczna inteligencja. Szybko wkracza i zagnieżdża się w różne – a może nawet wszystkie – obszary naszego życia.

Epokowa nowość

Reklama

Na pozór to kolejny element techniczny, który ma nam pomóc w życiu. Tyle że nie jest to taki element jak radioodbiornik, telewizor, komputer osobisty czy smartfon. To coś znacznie poważniejszego i potencjalnie szalenie groźniejszego dla człowieka. Bo o ile o wspomnianych wcześniej narzędziach moglibyśmy powiedzieć, że same w sobie są neutralne moralnie i mogą być przez użytkownika – człowieka – dobrze lub źle spożytkowane, o tyle w przypadku sztucznej inteligencji jest nieco inaczej. Zagrożenie tkwi w fundamentach. „Jeśli jakiś system zostaje pomyślany lub wykorzystywany w taki sposób, że traktuje niektóre życia jako mniej godne albo wyklucza je bez możliwości odwołania, to nie jest on zwykłym narzędziem, «którego należy dobrze używać»: wprowadza już kryterium sprzeczne z niezbywalną godnością osoby” – tłumaczy papież.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Koń trojański

Dokument powstał w kontekście niekontrolowanego – albo lepiej: kontrolowanego przez małą, maleńką grupkę podmiotów – rozwoju nowej technologii, która często przy aplauzie rzeszy użytkowników, zachwyconych, jak to AI ułatwia im życie i pracę, wkracza w coraz to nowe obszary. To stąd pojawiają się niepokojące informacje, że np. urzędnicy coraz częściej korzystają z tego narzędzia w celu nie tylko poszukiwania informacji, ale też redagowania oficjalnych urzędowych pism. Albo co najgorsze – i temu papież poświęca stosunkowo najwięcej miejsca – AI stosowana jest jako narzędzie prowadzenia wojen i konfliktów, umożliwiające zdobycie przewagi. Chodzi m.in. o to, że AI ułatwia i skraca proces zabijania, albo co gorsza – sama, już bez zezwolenia człowieka, decyduje o życiu i o śmierci osoby ludzkiej. Ktoś może powiedzieć, że wystarczy zatem ustanowić pewne reguły, oddać AI w odpowiedzialne ręce – i sprawa zostanie załatwiona. Złudne nadzieje.

Sedno sprawy

Reklama

Papież pisze: „Zagrożenie nie polega jedynie na tym, że niektóre technologie mogą być źle używane, lecz na tym, że paradygmat technokratyczny, w którym jesteśmy zanurzeni, wzmocniony przez rewolucję cyfrową i AI, sprawia, iż za słuszną i normalną zaczyna uchodzić wizja antyludzka, wedle której pełnia życia miałaby polegać na tym, by więcej posiadać, zmniejszać kruchość, eliminować to, co nieprzewidywalne, i wszystko kontrolować”. Oznacza to wprost uderzenie w człowieka i zanegowanie stworzonej przez Boga magnifica humanitas (wspaniałe człowieczeństwo), który to przymiot należy się każdemu człowiekowi, oraz usiłowanie stworzenia „nadczłowieka”. To stara pokusa. Próby jej realizacji już przerabialiśmy i obiecywaliśmy sobie po gorzkich owocach, które musieliśmy pozjadać, że nigdy więcej. Czytamy: „Delikatne decyzje dotyczące pracy, kredytu, dostępu do usług i reputacji osób mogą zostać powierzone całkowicie systemom zautomatyzowanym, które nie znają «współczucia, miłosierdzia, przebaczenia, a nade wszystko otwartości na nadzieję przemiany osoby»”. I dalej: „Jeśli jakiś system zostaje pomyślany lub wykorzystywany w taki sposób, że traktuje niektóre życia jako mniej godne albo wyklucza je bez możliwości odwołania, nie jest on zwykłym narzędziem, «którego należy dobrze używać»: wprowadza już kryterium sprzeczne z niezbywalną godnością osoby”.

Czym jest AI dzisiaj

Leon XIV w trzecim, centralnym rozdziale encykliki, opisuje dokładnie i systematycznie zagrożenia, które zostały niejako wpisane w dotychczasowy rozwój AI, a mówimy o jej wieku tak naprawdę dziecięcym („wszelkie tezy dotyczące AI mogą się w krótkim czasie zdezaktualizować ze względu na zdumiewające tempo rozwoju tych systemów”). Coraz więcej osób zaangażowanych we wdrażanie dużych modeli językowych jest zaniepokojonych, a nawet przerażonych kierunkiem rozwoju, który im nadano i w którym zmierzają – mianowicie do punktu, w którym bardzo trudno będzie ten proces odwrócić. Także, a może przede wszystkim dlatego, że dziś, gdy mowa o kontekście rozwoju AI, władza jest skoncentrowana już nie w państwach, ale w nielicznych rękach zarządzających wielkimi platformami cyfrowymi. To potężna siła i moc. Na tyle potężna, że Leon XIV otwarcie pisze: „Ci, którzy dysponują potężnymi środkami technicznymi i ekonomicznymi – a wraz z nimi także znacznymi zasobami ludzkimi potrzebnymi do oddziaływania – mają wielką zdolność wywoływania przemian kulturowych i – ostatecznie – przekonywania znacznej liczby osób co do tego, jaka jest prawda o istocie ludzkiej, o świecie, o sensie istnienia, o rodzinie, a nawet o Bogu. Jest to czysta władza pozbawiona prawdy, która w sposób subtelny lub jawny narzuca to, co chce, aby inni uznali za prawdziwe”. Oto realne zagrożenie.

Co robić?

Reklama

Papież radzi m.in.: „Domagać się roztropności, wnikliwej weryfikacji, a niekiedy nawet spowolnienia we wdrażaniu sztucznej inteligencji nie znaczy być przeciwnikiem postępu, lecz wyrażać odpowiedzialną troskę o rodzinę ludzką. Wymóg ten jest tym pilniejszy, że często istnieje brak równowagi między szybkością rozwoju technologicznego a tempem, w jakim dojrzewają świadomość, normy, mechanizmy kontroli i instytucje zdolne zarządzać jego skutkami”. Dziś np. na naszym podwórku dyskutujemy o tym, jak ograniczyć ekspozycję dzieci na treści pozyskiwane za pomocą smartfonów. Ta dyskusja idzie trudno, bo technologia zakorzeniła się głęboko w naszej świadomości i w życiu. (Ma już ponad 20 lat, a dyskutujemy o tym dopiero dziś). Można więc powiedzieć, że papież trochę bije na alarm. Podkreśla, że nie jest przeciw rozwojowi, nie jest przeciw AI. Chodzi tylko o to, żeby ją „rozbroić”.

Przeciw rehabilitacji wojny

Ojciec Święty zaznacza, że to jego ulubione słowo, a zarazem najgłębsze pragnienie. Także w kontekście dzisiejszej sytuacji, stąd cały piąty rozdział poświęcony jest zderzeniu cywilizacji miłości z kulturą potęgi. W głównej mierze dotyczy on wojny i jej „rehabilitacji”, czyli traktowania jej jako „zwykłego narzędzia polityki” i koniecznego składnika dziejów. Dziś o to nawet łatwiej niż w przeszłości, bo obecnie świat medialny i cyfrowy do wojny niejako kulturowo przygotowuje. Stąd wojna, konflikt, przemoc wydawać się mogą nie tyle nieuchronne, ile nawet „czyste”.

Leon XIV kończy swoją encyklikę takimi radami skierowanymi do wszystkich ludzi dobrej woli: „Pozostańmy wierni prawdzie! Inwestujmy w wychowanie, które rozpoczyna się od nas samych! Troszczmy się o relacje! Miłujmy sprawiedliwość i pokój!”. To pozwoli obronić „wspaniałe człowieczeństwo” – magnifica humanitas – przed być może najpoważniejszym zagrożeniem w jego historii.

2026-06-02 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tydzień w Kościele

Niedziela Ogólnopolska 28/2026, str. 6-7

[ TEMATY ]

Tydzień w Kościele

commons.wikimedia.org

Wizyta Prezydent RP Karol Nawrocki przyjął 1 lipca w Pałacu Prezydenckim nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Antonia Guida Filipazziego. Rozmowa dotyczyła dwustronnych relacji ze Stolicą Apostolską, w tym możliwości wizyty apostolskiej papieża Leona XIV w Polsce, a także przypadających w przyszłym roku obchodów 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Tyle z suchego przekazu prezydenckiego biura prasowego. Mimo swojej lakoniczności mówi on wiele. Przede wszystkim to, że wizyta Ojca Świętego w Polsce może nie jest jeszcze pewna, ale bardziej prawdopodobna. Znalazła się bowiem w watykańskiej agendzie.
CZYTAJ DALEJ

W pożarze zabytkowego kościoła w Sanoku spłonęło wszystko... oprócz krzyża

2026-08-17 07:17

[ TEMATY ]

pożar

PAP

Błyskawicznie rozprzestrzeniający się pożar w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku całkowicie strawił bezcenny, drewniany kościół rzymskokatolicki pw. św. Mikołaja z Bączala Dolnego. Pochodząca z 1667 roku świątynia była nie tylko perłą architektury drewnianej, ale przede wszystkim miejscem uświęconym modlitwą pokoleń. Ogień nie oszczędził niczego — przepadł ołtarz główny z wizerunkiem patrona, dwa ołtarze boczne, sprzęty liturgiczne oraz historyczne organy, starsze niż sam budynek.

PAP
CZYTAJ DALEJ

Rzeszów: Na lotnisku w Jasionce wylądował samolot z poszkodowanymi w wypadku autokaru na Węgrzech

2026-08-17 20:31

[ TEMATY ]

Rzeszów

wypadek autokaru

PAP/Darek Delmanowicz

Na lotnisku w Jasionce w poniedziałek wieczorem wylądował samolot z pierwszą grupą polskich pacjentów poszkodowanych w wypadku autokaru na Węgrzech. Do kraju wróciło 21 osób.

W związku z wypadkiem polskiego autokaru z pielgrzymami na Węgrzech, w którym zginęło 12 osób, a wielu rannych trafiło do lokalnych szpitali, premier Donald Tusk zdecydował o wysłaniu na Węgry polskiego samolotu specjalnego z przedstawicielami MSZ i służb medycznych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję