Reklama

Turystyka

Warto zobaczyć

Kapliczka Żeromskiego?

Znajduje się w miejscu niezwykłym – w Świętej Katarzynie, mijamy ją w drodze na Łysicę. Co pisarz miał wspólnego z kapliczką?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kapliczkę na skraju Puszczy Jodłowej, w sąsiedztwie Klasztoru Sióstr Bernardynek, wzniósł Wincenty Fekleriusz Dysma Janikowski, który w 1810 r. w urządzonej tutaj krypcie grobowej pochował swoją żonę – Teklę z Krynickich. Sam fundator, człowiek dość skomplikowanego usposobienia, zmarł 35 lat później, w godnym pozazdroszczenia wieku ponad 100 lat, skłócony z całą okolicą. Żeromski natomiast wyrył na ścianach kapliczki to i owo, więc w Górach Świętokrzyskich mało kto pamięta o spoczywających w krypcie, a o Żeromskim wiedzą wszyscy.

Reklama

Młody Żeromski, jak wiadomo, pilnym uczniem nie był, puszczańskie odmęty i polowanie bardziej nęciły go niż szkolna ława w Kielcach, a więc – na wagary! Fakt ówczesnego „muralu” wykonanego przez przyszłego wielkiego pisarza i piewcę Kielecczyzny miał co prawda miejsce nie w czasie wagarów, a w wakacje. Dwaj uczniowie kieleckiego gimnazjum: Jan Strożecki i Stefan Żeromski 2 sierpnia 1882 r. wybrali się na Łysicę. W kapliczce Janikowskich zobaczyli napis: „Szczyt moich cierpień zrównał się z tą górą 1863”. Stefan Żeromski tak opisał tę chwilę: „Nie było imienia i nie było nazwiska. To jakby ów rok wszystek – 1863 – ostrzem strzaskanego pałasza czy złamanego bagnetu na niemym murze, dla nikogo, te słowa wypisał”. Etos roku 1863, w którym pisarz dorastał, był dla niego zawsze bardzo ważny. Obaj gimnazjaliści postanowili, że na tynku kapliczki, na jej wewnętrznej południowej stronie pozostawią też pamiątkę po sobie. Wyryli trzywierszowy napis: „Stefan Żeromski / D. 2 Sier. 1882/ Jan Strożecki”. Pisarz wspominał, że przy swoim nazwisku dopisał: „uczeń drugiej klasy”, lecz nie ma śladu tego zwrotu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Żeromski jako uznany i dojrzały pisarz zapewne także tę kapliczkę miał na myśli, gdy w swym ostatnim utworze – w swoistym testamencie literackim, którym była Puszcza Jodłowa, wydana w 1925 r., czyli w roku jego śmierci – wspominał: „Pisałem swe marne wiersze w lasach i wertepach – w ciągu długich letnich deszczów pod cieniem olchy obwisłej w nadnidziańskim smugu – pod daszkiem brogu na wilkowskim ugorze – oraz w leśnych kapliczkach obok klasztoru Świętej Katarzyny”.

Dzisiaj kapliczka jest nieco ukryta w zaroślach i trzeba do niej dojść z parkingu lub z drogi. Oficjalne nazwy tego miejsca to: Kaplica cmentarna lub Kaplica Janikowskich. Jest to prosta, niewielka, murowana budowla, nakryta spadzistym dachem z niską wieżyczką. Obok znajdują się dwie mogiły: z powstania styczniowego oraz z czasów II wojny światowej. Zgodnie z tradycją w jednej spoczywa rozstrzelany pod Leszczynami powstaniec styczniowy, zaś w drugiej – nieznana ofiara ostatniej wojny światowej. Jeszcze w połowie XIX wieku teren po prawej stronie od wejścia do klasztoru zajmował cmentarz grzebalny. Idący na Łysicę wciąż chętnie zatrzymują się w tym miejscu.

Sam fundator – Wincenty Fekleriusz Dysma Janikowski przez kilkanaście lat był zatrudniony jako protokolista w kancelarii biskupa krakowskiego Kajetana Sołtyka, ale w 1782 r. został odsunięty od władzy przez kapitułę z powodu choroby umysłowej. Na mocy przywileju bp. Michała Poniatowskiego, koadiutora biskupstwa krakowskiego, w 1787 r. Janikowski otrzymał w dożywocie pobliskie wójtostwo Klonów, ubogi obszar porośnięty lasem, zamieszkany przez kilku włościan. Janikowski zainwestował w majątek pewną sumę pieniędzy i sprowadził wielu nowych gospodarzy. Nie założył jedynie huty, na którą miał przywilej. Niestety, od 1790 r. Klonów stał się widownią ciągłych procesów i kłótni. W ciągu kilkunastu lat pojawiło się aż 8 prawnych i nieprawnych właścicieli wójtostwa. Janikowski ze wszystkimi był w sporach. W 1808 r. został okaleczony i oślepiony we własnym domu podczas nocnego napadu. Nadal jednak składał skargi do urzędów. Przed bezpotomną śmiercią majątek przekazał swemu przyjacielowi Janowi Bizańskiemu.?

2026-06-02 11:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hrabiowie i brać leśna

Szkoda byłoby nie zatrzymać się w Brynku, choć na pierwszy rzut oka nic nie zapowiada wrażeń, jakich można w nim doznać. Wystarczy jednak zjechać z krajowej „jedenastki”, prowadzącej z Lublińca do Tarnowskich Gór, by odkryć prawdziwą perełkę.

Śląsk pałacami stoi i to rzecz pewna, a przekonać się o tym można nawet wtedy, kiedy cel naszej podróży wydaje się zupełnie inny. Jak choćby pewnego majowego dnia, kiedy w drodze do Miedar odkryłam na mapie Google istnienie w Brynku zespołu pałacowo-parkowego. Zaledwie 2,5 km za Tworogiem, na wysokości zjazdu na Pyskowice, tablice kierują niezwykle czytelnie w przeciwnym do zjazdu kierunku – do miejsca, któremu naprawdę warto poświęcić dłuższą chwilę. Po pierwsze – by je podziwiać. Po drugie – by pooddychać świeżym powietrzem i odpocząć w zieleni.
CZYTAJ DALEJ

Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 16, 13-20. <- KLIKNIJ

Niedziela, 23 sierpnia. Dwudziesta Pierwsza Niedziela zwykła.
CZYTAJ DALEJ

Jasnogórskie Śluby Narodu – przeżytek czy wciąż żywy drogowskaz? Abp Wacław Depo odpowiada na trudne pytania

2026-08-23 18:14

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

70. rocznica Jasnogórskich Ślubów Narodu

Bożena Sztajner/Niedziela

Sformułowane 70 lat temu przez bł. kard. Stefana Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu dla wielu współczesnych Polaków brzmią jak podniosły, ale trudny do zrozumienia historyczny dokument. W dobie kryzysu autorytetów, postępującej sekularyzacji oraz dominacji indywidualizmu pojawia się pytanie: czy zobowiązania składane w zupełnie innych realiach społeczno-politycznych mają jeszcze jakąkolwiek wartość dla dzisiejszego człowieka?

W rozmowie z Patrykiem Lubryczyńskim na te pytania odpowiada metropolita częstochowski, abp Wacław Depo. Hierarcha sprowadza skomplikowane pojęcia do konkretu i wyjaśnia, co z jasnogórskiego dziedzictwa jest kluczowe dla nas tu i teraz.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję