Po Mszy św., której przewodniczył kard. Konrad Krajewski, ulicami miasta wyruszyła procesja z Najświętszym Sakramentem. Świętowanie stało się szczególnym przypomnieniem, że Eucharystia jest nie tylko znakiem wiary, ale żywą obecnością Chrystusa pośród swojego ludu.
W homilii ksiądz kardynał przywołał poruszające wspomnienie związane ze św. Janem Pawłem II. Podczas jednej z ostatnich procesji Bożego Ciała w Rzymie ciężko chory papież, mimo słabości i cierpienia, nalegał, aby uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem. – Tam jest Bóg. Tu trzeba uklęknąć – powiedział wówczas papież. To świadectwo stało się punktem wyjścia do refleksji nad tym, czym dla nas jest Eucharystia. – Jezus chce w nas zamieszkać. Chce w nas być. W naszej rzeczywistości, tej niekiedy ubrudzonej i targanej grzechami. Kiedy kapłan dokonuje konsekracji i ukazuje hostię, która staje się ciałem, oraz kielich z winem, który staje się krwią, jest bezradny. Mówi: „Oto wielka tajemnica wiary”. Tajemnica, która „spadła” z nieba – podkreślał kaznodzieja.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nawiązując do ewangelicznego opisu rozmnożenia chleba, kardynał przypomniał, że Jezus nie tylko nakarmił tłumy, ale przede wszystkim przygotował uczniów do zrozumienia największego daru – daru samego siebie. Gdy ludzie domagali się kolejnych znaków, Chrystus nie obiecał nowego cudu. Dał własne Ciało jako pokarm na życie wieczne.
Tę prawdę zgromadzeni w łódzkiej katedrze, podobnie jak w innych parafiach archidiecezji łódzkiej, wyznawali nie tylko słowami, ale także obecnością podczas procesji, które przeszły ulicami miejscowości.
