Jeremiasz, nazywany „płaczącym prorokiem”, ubolewa nad niewiernym Izraelem, który złamał Przymierze i niechybnie spotka go za to kara. Zdaje sobie też sprawę z tego, że powzięto przeciw niemu zgubne plany. Ale prorok ufnie pokłada nadzieję w Bogu, gdyż „Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce” (Jr 11, 20). Ten zwrot ma jednak inne znaczenie, niż nam się może wydawać. Na pewno nie chodzi tu o badanie medyczne, choć Bóg często nazywany jest Lekarzem. Hebrajski czasownik ba?an (badać) zawiera ideę „próbowania” lub „sprawdzania”, a wtedy badanie będzie miało wymiar osądzenia.
Reklama
W języku hebrajskim słowo leb (serce, umysł, wola, rozum, wiedza, pamięć, sumienie, wewnętrzny człowiek) w przeciwieństwie do współczesnego rozumienia, które utożsamia serce głównie z emocjami i uczuciami, oznacza przede wszystkim miejsce intelektu, woli i decyzji. To przecież w sercu człowiek rozważa, planuje i podejmuje kluczowe decyzje życiowe. Biblijne „mówienie w sercu” to akt świadomego myślenia i deklaracji. Bóg patrzy nie na to, co widoczne dla oczu człowieka, lecz „patrzy na serce” (tak słyszy Samuel, gdy ma wybrać Dawida na króla izraelskiego – por. 1 Sm 16, 7). To w sercu zapada decyzja, czy człowiek ma oddać cześć Bogu, czy ma być Mu nieposłuszny. Jezus natomiast nauczał, że to, co wychodzi z ust, pochodzi z serca, co podkreśla, że jest ono źródłem intencji – zarówno tych dobrych, jak i tych złych.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zupełnie inaczej rzecz się ma z nerkami. Współczesnemu człowiekowi kojarzą się one przede wszystkim z fizjologią – z procesem filtrowania lub odtruwania organizmu. Według myśli biblijnej jednak nerki są głównie siedzibą wszystkich emocji i sumienia. Choć hebrajski termin kelajot bywa tłumaczony jako „nerki”, to najczęściej chodzi tu o „sumienie, wnętrze człowieka, najskrytsze uczucia”. Nerki reprezentują to, co w człowieku jest najbardziej ukryte przed światem, a nawet przed nim samym, bo tam rodzą się nasze najbardziej osobiste, wewnętrzne reakcje. Są one siedliskiem najgłębszych uczuć, lęków, pragnień, a także przeżyć mistycznych. A skoro nerki symbolizują to, co najbardziej wewnętrzne, „badanie nerek” przez Boga oznacza sprawdzian autentyczności człowieka przed Jego obliczem. To tam rozgrywa się proces „oczyszczania” intencji. Bóg zna najskrytsze emocje, reakcje i motywy, których sam człowiek czasem nie potrafi nazwać. Ciekawostką może być myśl przekazana przez tradycję rabiniczną (Talmud), według której człowiek ma dwie nerki, ponieważ jedna z nich „doradza” mu dobro, a druga skłania go ku złym popędom.
Biblia często zestawia te dwa organy, tworząc z serca i nerek nierozerwalną całość, gdyż w człowieku nie powinno być wojny między rozumem a uczuciami. Ponadto stwierdzenie: „Bóg bada serce i nerki”, oznacza, że przed Nim nie ma żadnych tajemnic, jest to zatem wezwanie, by całkowicie oddać się Bogu, gdyż On widzi człowieka w pełni.
