Reklama

Rodzina

Wychowujemy do świata pełnego stresów

Ojciec – z jego specyfiką, wartościami – powinien być obecny w wychowywaniu dzieci – przekonuje w rozmowie z Niedzielą prof. Ryszard Stocki.

Niedziela Ogólnopolska 25/2026, str. 60-61

[ TEMATY ]

sprawy rodzinne

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Maria Fortuna-Sudor: Jak wielodzietna rodzina Państwa Stockich jest postrzegana w swoim środowisku?

Ryszard Stocki: Reakcje bywają różne. Raczej pozytywne. W niektórych środowiskach wręcz entuzjastyczne. Lepsze w małych miejscowościach niż w mieście, dlatego po 11 latach mieszkania w Krakowie zamieszkaliśmy na wsi. Żona mogła zająć się ogniskiem domowym, a ja „polowaniem na mamuty” (uśmiech). Wiem, że teraz już nie jest tak łatwo. Nawet tu dzieci z dużych rodzin wstydzą się tego.

Gdzie się Pan uczył ojcostwa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pierwszą szkołą ojcostwa jest własny ojciec, z tego wzoru zatem korzystałem, chociaż nie wszystko w jego postawie mi się podobało. Starałem się więc to, co było dobre, przenieść do mego ojcostwa. Szukałem poradników, jak wychowywać liczne potomstwo, korzystałem z własnej wiedzy i metody prób i błędów, wspartej kierownictwem duchowym mądrych księży.

Zapewne osobiste doświadczenie jest szczególnie cenne?

Reklama

Myśleliśmy, że to, czego nauczyliśmy się z żoną, wychowując starsze dzieci, będziemy mogli wykorzystać w odniesieniu do młodszych. Dzisiaj jednak sytuacja rodziców wychowujących dzieci bardzo się zmieniła. Afrykańskie przysłowie mówi, że do wychowania człowieka potrzebna jest cała wioska. Tymczasem dzisiaj w zasadzie można powiedzieć, że chrześcijańscy rodzice mają „wioskę” przeciwko sobie, a przekazywane za pośrednictwem szkoły, internetu i kolegów treści coraz bardziej podważają autorytet rodziców i utrudniają wychowywanie. Nikt o tym nie mówi, ale rodzic, który sprawi dziecku wychowawczy dyskomfort, bywa napiętnowany. Ojciec musi bohatersko i kompetentnie bronić rodziny przed takimi zagrożeniami.

Czyli?

Dam przykład. Nasze dzieci jeździły do szkoły na rowerach. Sprawa zaczynała się komplikować zimą. Pamiętam, że szkoła i gmina interweniowały z powodu tej „patologii” (uśmiech). A myśmy wychodzili z założenia, że zdrowiu naszych dzieci, ubranych odpowiednio do pory roku, zdecydowanie bardziej nie przysłuży się czekanie na przystanku, marznięcie, a potem kontakt w autobusie z innymi zaziębionymi pasażerami. Pamiętam, że wtedy skończyło się na wezwaniu nas do Urzędu Gminy na rozmowę. Ale dzisiaj, być może, mielibyśmy kuratora...

Czy brak ojca w życiu dziecka pogłębia problemy wychowawcze?

Małżonkowie mówią, że się rozwodzą dla dobra dzieci, a badania pokazują, że dzieci z rozbitych rodzin m.in. gorzej się uczą, mają więcej problemów natury psychicznej. Wiadomo więc, że rozwód nie jest dla dobra potomstwa, tylko dla dobra tych, którzy nie potrafią się dogadać. Oczywiście, brak ojca może w pewnym zakresie wypełnić dziadek, wujek. Nawet pozytywne wspomnienie o ojcu, przedstawienie go jako autorytet, może być jakimś rozwiązaniem w sytuacji, gdy ojciec umarł lub wyjechał zarobkowo. Generalnie jednak ojciec – z jego specyfiką, wartościami – powinien być obecny w wychowywaniu dzieci.

Łatwo zauważyć, że autorytet rodziców, a szczególnie ojca, jest dziś konsekwentnie podważany...

Reklama

Tak jak wiele innych autorytetów: księży, biskupów, papieży, np. św. Jana Pawła II. To także negowanie nauki Kościoła, wartości chrześcijańskich, usuwanie przykładów pozytywnych bohaterów...

Bardzo szanuję mojego ojca, wiem, ile mnie nauczył, chociaż miał też sporo słabości, zresztą jak każdy z nas. Mam nadzieję, że popełnione przez niego błędy dały mi szansę stania się lepszym mężem i lepszym ojcem. Oczywiście, nie chcę sugerować, że im więcej błędów popełnią rodzice i im trudniej będzie ich dzieciom, tym mają one większe szanse na rozwój. Badania pokazują, że dzieci różnią się w wykorzystywaniu negatywnych doświadczeń z dzieciństwa. Jedne korzystają z nich, inne nie. Ale niebagatelne znaczenie ma autorytet rodziców i ich pozycja. Dlatego jest on obwarowany IV przykazaniem Dekalogu. Mam wrażenie, że dzisiaj najwyższy autorytet ma pani psycholog, która poucza rodziców często (o zgrozo) przy dzieciach. Psychoterapeuta odpowiednimi pytaniami może doprowadzić do wniosków, że za to, co się obecnie dokonuje w życiu młodego człowieka, winny jest ojciec, winna jest matka. Znam dużo pięknych rodzin, w których dzieci negują wszystko, co jest związane z rodzicami. Wyprowadzają się z domu, nie utrzymują kontaktu z rodzicami, traktują ich jak wrogów. Te rodziny stają się ofiarami systemu, który niszczy autorytety.

Ale często pada stwierdzenie, że to surowy, wymagający ojciec zniszczył życie dziecka...

Reklama

Zdarza się, że tak się dzieje, ale nie tak masowo, jak to jest nam teraz wmawiane. Na obarczanie winą najbardziej dają się nabrać rodzice jednego, dwojga dzieci. Oni nie mają porównania i łatwo im wmówić, że są kiepskimi rodzicami. Ale jeśli mamy dzieci więcej i wiemy, jak z czasem uczymy się rodzicielstwa, jak mądrzejemy, to uświadamiamy sobie, że coraz trudniejsze problemy wychowawcze z młodszymi dziećmi to niekoniecznie nasza wina. Dzisiaj coraz częściej winne są otaczający świat, środowiska, w których przebywają dzieci. Szczególną rolę odgrywa w tym procesie internet, w którym dzieci szukają... bezpiecznych więzi, nierzadko traktując swój telefon jak czułego opiekuna.

Co Pan sądzi o tzw. bezstresowym wychowaniu?

Jest niebezpieczne dla dzieci, bo wychowujemy je do świata pełnego stresów. A stres wynikający z dyskomfortu jest nieodzownym elementem wychowania. Z kolei sztuka wychowania polega na dostosowaniu tego stresu do sytuacji, możliwości i stanu dziecka, okoliczności, ale i celów – czyli jakie dziecko chcemy wychować. Jeśli popełnimy błąd, może się okazać trudny do naprawy.

A co ma zrobić rodzic, który słyszy, że jego dziecko chce zmienić płeć?

Poleciłbym książkę Nieodwracalna krzywda Abigail Shrier, która opisuje tragiczne losy dzieci, którym zmieniono płeć. Jest tam przykład matki, która usłyszawszy od swej córki, że czuje się chłopcem, wyruszyła z nią samochodem w półroczną podróż, żeby odciąć ją od środowiska, w którym żyła, od internetu. Kobieta poświęciła wszystko, żeby ratować swe dziecko. I dziewczynie po tym pół roku przeszło. Odcięcie od internetu to lekarstwo na wiele chorób, ale potrzeba bohaterstwa zmiany życia, aby je wdrożyć.

Jak dziś przygotować dzieci na wejście w otaczający świat?

Uświadomić im, że nie należy wierzyć wiadomościom wyrwanym z kontekstu i towarzyszącym im komentarzom, że muszą rozumieć świat. Ale słowami, choćby wielokrotnie powtarzanymi, tego się nie osiągnie. Nie liczyłbym też na edukację medialną. Tu potrzeba nie informacji, które może nam przekazać AI, ale solidnej wiedzy i umiejętności stosowania chrześcijańskich zasad w codziennym życiu.

Ryszard Stocki - doktor habilitowany, prof. UPJPII – psycholog, terapeuta par, autor książek, m.in. pt. Nieobliczalny eksperyment. Jak mądrze żyć w XXI wieku. Mąż, ojciec ośmiorga dzieci i dziadek trzynaściorga wnucząt.

2026-06-16 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak nie zgubić tego, co naprawdę ważne

Dzieci nie potrzebują idealnie przygotowanych świąt. One potrzebują nas – obecnych, spokojnych, uśmiechniętych.

Kiedy na początku Adwentu zastanawiałam się, jak dobrze przeżyć zbliżający się czas Bożego Narodzenia, pomyślałam, że spróbuję wrócić pamięcią do tego, co jako dziecko kochałam w świątecznym czasie. I odkryłam, że właśnie te wspomnienia prowadzą mnie do istoty świąt – do bliskości, radości oraz wdzięczności, które tak łatwo dziś zgubić w natłoku przygotowań.
CZYTAJ DALEJ

Ta posługa nie jest zwykłą funkcją techniczną ani organizacyjną pomocą

2026-09-05 15:31

[ TEMATY ]

Świdnica

ks. Piotr Sipiorski

ks. Tomasz Kula

nadzwyczajni szafarze Komunii św.

Archiwum prywatne

Ks. dr Piotr Sipiorski podczas spotkania z nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej w Świdnicy.

Ks. dr Piotr Sipiorski podczas spotkania z nadzwyczajnymi szafarzami Komunii Świętej w Świdnicy.

Czterdziestu nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej uczestniczyło w rekolekcjach, które miały na nowo rozbudzić w nich „eucharystyczne zdumienie” i przypomnieć, jak wielki Skarb został powierzony ich dłoniom.

Trzydniowe spotkanie odbyło się w ostatnich dniach sierpnia w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. Zorganizował je ks. dr Piotr Sipiorski, diecezjalny duszpasterz nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Nauki rekolekcyjne wygłosił ks. Tomasz Kula, wikariusz parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Świebodzicach, doktorant teologii moralnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka z okazji 750-lecia przeniesienia siedziby Biskupstwa Lubuskiego

2026-09-07 08:00

[ TEMATY ]

Zielona Góra

Górzyca

Karolina Krasowska

VIII Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Ośna Lubuskiego do Górzycy

VIII Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Ośna Lubuskiego do Górzycy

IX Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Pokutna z Ośna do Górzycy wyruszy w sobotę 26 września 2026 pod hasłem "Uczniowie - misjonarze".

Pielgrzymka odbywa się na rozpoczęcie obchodów 750-lecia przeniesienia siedziby Biskupstwa Lubuskiego z Lubusza do Górzycy. Pokutą obejmujemy współczesne problemy osobiste, rodzin, narodu i świata, odnośnie których Matka Boża wzywa do podjęcia modlitwy i pokuty w licznych objawieniach do dziś aktualnych, a szczególnie chcemy podjąć ekspiację za grzechy popełniane w naszej Ojczyźnie przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi i Jej Niepokalanemu Poczęciu oraz niesłuszne pomówienia, oskarżenia i szyderstwa wobec wiary i Kościoła powszechnego, zwłaszcza św. Jana Pawła II i pasterzy Kościoła świętego (kardynałów, biskupów i kapłanów).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję