ODMIENNE TRAKTOWANIE
„Marsz przez instytucje” w praktyce
„W okresie czerwcowych parad równości organizowanych w wielu polskich miastach wydarzenia związane z ruchem LGBT często odbywają się przy wsparciu lub patronacie władz samorządowych. Zdaniem środowisk pro-life, odmiennie traktowane są natomiast zgromadzenia modlitewne i kontrmanifestacje organizowane przez obrońców życia, wobec których podejmowane są interwencje urzędników i policji” – zwraca uwagę Instytut Ordo Iuris. Jednym z przywoływanych przykładów jest Częstochowa, gdzie w sierpniu 2024 r. podczas kontrmanifestacji zorganizowanej przez Fundację Pro – Prawo do Życia uczestnicy zgromadzenia modlili się i prezentowali transparenty wzdłuż trasy VI Marszu Równości. Mimo pokojowego przebiegu wydarzenia wobec dwóch osób skierowano do sądu wnioski o ukaranie za rzekome utrudnianie marszu. Podobna sytuacja miała miejsce również w 2024 r. w Poznaniu, gdzie równocześnie odbywały się marsz równości i zgromadzenie obrońców rodziny. Siedmioro uczestników tego drugiego wydarzenia zostało ukaranych grzywnami po 300 zł za rzekome utrudnianie przebiegu marszu. Tymczasem z materiału dowodowego wynikało, że opóźnienia przemarszu wynikały z działań organizatorów marszu. Mamy tu przykład skuteczności realizacji ideologii lewicowych, która od kilku dekad kroczy przez instytucje w celu zmiany dominującej kultury i norm społecznych. Skutkiem ma być zmiana sposobu myślenia całych społeczeństw.
PAPIESKA ZACHĘTA
Pamiętajmy o starszych
Reklama
„W każdym wieku można odkryć siebie jako synów i córki Boga” – napisał Ojciec Święty w Orędziu na VI Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, który będzie obchodzony 26 lipca, w liturgiczne wspomnienie dziadków Pana Jezusa – świętych Joachima i Anny. Nawiązując do tegorocznego hasła: „Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15-16), papież zaznaczył, że Pan Bóg zapewnia, iż zna każdego z nas i nosi nas w swoim sercu. Jego miłość przewyższa nawet miłość matki do dziecka. Słowa te są szczególną pociechą dla osób starszych, które często doświadczają samotności, poczucia opuszczenia i zapomnienia. W świecie nastawionym na pośpiech i wydajność wielu seniorów czuje się niedostrzeżonych. Tymczasem Bóg nie zapomina o nikim, a Kościół pragnie być blisko wszystkich swoich dzieci – zapewnił Leon XIV. Papież i Watykan zachęcają, by młodsi i młodzi nie zapomnieli o starszych i sięgnęli po najlepsze lekarstwo na samotność, którym są systematyczne i częste odwiedziny dziadków i pradziadków.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
DOM DLA MŁODYCH
Miejsce spotkań młodzieży
Fundacja na Rzecz Rozwoju Młodzieży „Młodzi Młodym”, założona z inicjatywy abp. Józefa Kupnego, otrzymała niemal 100 tys. zł dotacji z budżetu Samorządu Województwa Dolnośląskiego na utworzenie Domu dla Młodych we Wrocławiu. Nowa przestrzeń, przeznaczona dla nastolatków z miasta i regionu, ma rozpocząć działalność jesienią 2026 r. W obiekcie przewidziano miejsce m.in. do odrabiania lekcji, organizacji korepetycji rówieśniczych, zajęć edukacyjnych i integracyjnych, a także punkt pomocy psychologicznej i emocjonalnej. Dofinansowanie zostanie przeznaczone na adaptację pomieszczeń w budynku Biblioteki Archidiecezji Wrocławskiej na Ostrowie Tumskim oraz na zakup niezbędnego wyposażenia.
Takie miejsca są dziś na wagę złota, bo dają szansę na wyrwanie się z zaklętego kręgu samotności, w które wpycha obecna postkultura.
LIST
Polska pamięta
Pozdrowienia dla Polaków mieszkających w Kazachstanie przekazał na ręce metropolity Astany abp. Tomasza Pety przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda. List odczytano w sanktuarium w Oziornoje podczas uroczystości z okazji 90. rocznicy deportacji Polaków do Kazachstanu. „Do dziś wielu Polaków mieszka w Kazachstanie. To właśnie do nich kieruję serdeczne pozdrowienia w imieniu KEP, zapewniając o naszej pamięci, modlitwie i duchowej bliskości” – napisał przewodniczący episkopatu. W trakcie obchodów poświęcono także Pomnik Wdzięczności Polaków dla Narodu Kazachskiego.
Pierwszą deportację Polaków do Kazachstanu Stalin przeprowadził w 1936 r. Kolejne – w latach 1939-41. Na surowe azjatyckie stepy mogło trafić do 100 tys. naszych rodaków. Dziś ok. 35 tys. osób mieszkających tam przyznaje się do polskiego pochodzenia.
