Temat spowiedzi jest w naszym domu na nowo aktualny. Młodsza córka, która w ostatnim czasie przystąpiła do sakramentu po raz pierwszy, zadaje na ten temat wiele pytań, powodowanych głównie ciekawością i chęcią pojęcia nieznanego. Starsza również stawia pytania – dalece inne, dla mnie trudniejsze. Czy muszę? Dlaczego? Co zyskam?
Młodzi ludzie – jak się przekonuję w czasie pracy i licznych rozmów z nimi – rzadko dziś reagują pozytywnie na argumenty typu „tak trzeba” czy „taka jest tradycja”. Pokolenie, które naturalnie podważa zastany porządek, potrzebuje czegoś więcej niż schematów – łaknie szczerości, sensu i bezpiecznej przestrzeni. Jeśli tego nie znajduje, w zamian otrzymując gotowe formułki, moralizowanie czy wzbudzanie poczucia winy i strachu, odpada i niechętnie powraca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
