Reklama

Porady

Jak celebrować życie?

Jeżeli wyjdziemy z założenia, że życie jest niezwykłym darem, który otrzymujemy zupełnie za darmo, to warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, jak się z tym darem obchodzimy.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Myślę, że zgodzą się Państwo ze mną, iż prezenty traktujemy z dużą uwagą i starannością. Cieszymy się nimi, dbamy o nie i staramy się ich nie zmarnować. Nawet jeśli podarunek jest niewielki i kosztował zaledwie kilka złotych, często wywołuje w nas radość i wdzięczność. Zdarza się, że przez lata przechowujemy go w pamięci albo w szczególnym miejscu naszego domu, ponieważ przypomina nam o osobie, od której go otrzymaliśmy.

Życie – darem

A co by się stało, gdybyśmy podobnie spojrzeli na własne życie? Gdybyśmy nie zapominali, że życie jest prezentem danym nam przez samego Boga? Jeśli naprawdę uznamy życie za dar, zmieni się także nasze podejście do troski o samych siebie. Zaczniemy inaczej patrzeć na własne ciało, które zostało nam powierzone na całe życie. Nie jako na narzędzie do nieustannego eksploatowania czy poprawiania, ale jako na dar wymagający troski i szacunku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Być może wtedy gimnastyka, spacer czy badania profilaktyczne przestaną być przykrym obowiązkiem, a staną się wyrazem wdzięczności za życie. Przecież nikt z nas nie chciałby zaniedbywać drogocennego prezentu otrzymanego od ukochanej osoby.

Podobnie warto spojrzeć na używki i nawyki, które nie służą życiu. Nie lubimy przecież widoku kurzu osiadającego na cennym podarunku. Dlaczego więc mielibyśmy godzić się na to, by coś, co otrzymaliśmy od Boga, było każdego dnia zatruwane tym, co odbiera zdrowie, siły i wolność?

Reklama

Troska o dar życia dotyczy również naszego wnętrza. Warto pytać siebie, czym karmimy własny umysł. Czy pomagamy mu wzrastać w tym, co dobre, prawdziwe i piękne? Czy raczej pozwalamy, by wypełniały go nieustanne narzekanie, lęk i zamartwianie się?

Nasz umysł został stworzony nie po to, by wciąż krążyć wokół problemów, ale by odkrywać sens, wartości i dobro, które możemy urzeczywistniać każdego dnia.

Codzienna troska

Może właśnie w tej chwili ktoś z nas uświadomi sobie coś bardzo prostego, a jednocześnie niezwykle ważnego: moje życie jest darem. Nie wypracowałem go, nie kupiłem, nie zasłużyłem na nie, ale otrzymałem je od najlepszego Taty, którym jest Bóg Ojciec.

Jeżeli odkryjemy tę prawdę, pojawia się kolejne pytanie: jak celebrować życie? A może nawet wcześniej: jak obchodzić się z tym niezwykłym darem każdego dnia?

To niesamowite, że każdego poranka, aż do ostatniej chwili naszego ziemskiego życia, możemy świętować ten dar w bardzo prosty sposób. Bo chodzi nie o bylejakość, ale o jakość. Nie o przeciętne przeżywanie kolejnych dni, lecz o świadome i odpowiedzialne uczestniczenie w życiu, które zostało nam powierzone.

Reklama

Współczesny świat często zachęca nas, aby przede wszystkim gromadzić dobra materialne, doświadczenia, osiągnięcia i przyjemności. Tymczasem życie zostało nam dane nie po to, by je jedynie konsumować, lecz aby je przeżywać, rozwijać i odpowiadać na to, do czego każdego dnia nas zaprasza. Przy takim spojrzeniu już samo otwarcie oczu o poranku może stać się okazją do wdzięczności i powiedzenia: „Dziękuję Ci, Panie, za nowy dzień”. Nawet jeśli coś nas boli, nawet jeśli od rana nie wszystko układa się po naszej myśli. Nawet jeśli czekają nas trudne obowiązki – każdy nowy dzień jest szansą, by stawać się najlepszą wersją siebie, do której jesteśmy zaproszeni. A kiedy przychodzi wieczór, możemy po raz kolejny zatrzymać się w postawie wdzięczności. Niezależnie od tego, czy był to dzień pełen sukcesów, czy raczej dzień kolejnych zmagań, trudnych rozmów, kłopotów w pracy albo rozczarowań. Każdy wieczór może się stać wyjątkowym momentem, by powiedzieć: „Dziękuję Ci, Panie, za życie”. Bo nawet jeśli nie wszystko wydarzyło się po naszej myśli, otrzymaliśmy kolejny dzień, następną szansę kochania, uczenia się, pomagania i wzrastania. A to samo w sobie jest już powodem do wdzięczności.

W praktyce

Ktoś może jednak zapytać: ale jak właściwie celebrować życie? Według mnie, celebrować życie to przede wszystkim żyć sensownie na każdym jego etapie. Sensownie, czyli tak, by odpowiadać na to, czego życie ode mnie w tej chwili wymaga, a jednocześnie na to, czemu jestem w stanie sprostać. Nie chodzi o wykonywanie wielkich rzeczy – chodzi o wierne realizowanie tych zadań, które są przede mną tu i teraz. Bo są zadania, których nikt nie wykona za nas – nie dlatego, że jesteśmy lepsi od innych, ale dlatego że zostały powierzone właśnie nam. Z tego powodu celebrowanie życia polega m.in. na tym, by każdego dnia pytać nie tylko: „Co ja chcę dziś otrzymać od życia?”, ale także: „Do czego życie zaprasza mnie dzisiaj?”. Odpowiedź na to pytanie często okazuje się początkiem prawdziwej radości i poczucia sensu. Dlatego każdy człowiek może celebrować życie na swój jedyny i niepowtarzalny sposób.

Dla młodej mamy celebrowaniem życia może być codzienna opieka nad małym dzieckiem. Ktoś powie: „Przecież to przede wszystkim zmęczenie, nieprzespane noce i niekończące się obowiązki”. To prawda, ale właśnie w tym codziennym trudzie mogą się ukrywać głęboki sens i radość płynąca z bycia potrzebnym drugiemu człowiekowi.

Reklama

Dla młodego chłopaka celebrowaniem życia mogą być treningi piłki nożnej. Ktoś powie: „To przecież tylko sport”. A ja powiedziałabym, że to coś więcej – to możliwość rozwijania talentów, budowania przyjaźni, uczenia się wytrwałości i czerpania radości z daru życia.

Dla kogoś innego celebrowaniem życia będzie malowanie obrazów i utrwalanie piękna świata na płótnie. Dla jeszcze innej osoby, zmagającej się z niepełnosprawnością, właśnie twórczość może się stać przestrzenią wyrażania siebie i doświadczania sensu.

A co z człowiekiem chorym, który większość czasu spędza w domu lub szpitalnym łóżku? Czy on również może celebrować życie? Jestem przekonana, że tak. Czasami będzie ono polegało na przyjęciu z godnością tego, czego nie można zmienić. Na uśmiechu podarowanym drugiemu człowiekowi, na cierpliwości, na wdzięczności za odwiedziny bliskich. Na odwadze, by mimo cierpienia nadal wybierać życie.

Sens w zwyczajności

Bo czym właściwie jest celebrowanie życia, jeśli nie sensownym wypełnianiem zadań, które stają przed nami każdego dnia? Które mają nas nie przeciążyć, ale ubogacić. Które pomagają nam odkrywać dobro, kochać bardziej i pozostawiać po sobie ślad w życiu innych ludzi.

Tak rozumiane celebrowanie życia jest wyrazem ogromnej wdzięczności za dar, który otrzymaliśmy. Nie polega na skupianiu się wyłącznie na sobie, przeciwnie – prowadzi nas ku Bogu, ludziom, wartościom i zadaniom, które życie stawia na naszej drodze.

I w tym właśnie, według mnie, kryje się najpiękniejszy sposób świętowania życia – nie w nieustannym poszukiwaniu wyjątkowych chwil, ale w odkrywaniu sensu tych zwyczajnych. Bo każdy dzień jest darem, który możemy wypełnić miłością, dobrem i tym, co naprawdę wartościowe.

Certyfikowana Edukatorka Pozytywnej Dyscypliny

2026-06-23 14:23

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święto Życia w Oświęcimiu

[ TEMATY ]

życie

święto

Archiwum

„Nieś odwagę życia jak matka Małgorzata” – śpiewają młodzi ludzie z zespołu Concentus z oświęcimskiej parafii, którzy swoim utworem i zrealizowanym do niego teledyskiem zachęcają do udziału w zaplanowanym na 16 czerwca Święcie Życia w Oświęcimiu. Patronką wydarzenia, na które złożą się modlitwy dziękczynne za dar beatyfikacji. m. Małgorzaty Szewczyk, Marsz dla Życia i Rodziny oraz Święto Młodych, będzie wyniesiona na ołtarze 9 czerwca założycielka serafitek. Powstał specjalny hymn Święta Życia. Słowa do utworu, wykonywanego przez działający przy parafii św. Maksymiliana w Oświęcimiu zespół Cencentus, ułożyła siostra Jonasza, serafitka, a muzykę skomponował Janusz Majcherek. W piosence „Viva la vita!” młodzi ludzie śpiewają m.in.: „Miłość to siła, która cię uskrzydli! Pokochaj życie! Jezus prosi cię...(...). Spójrz w oczy dziecka i biednego: przed nimi gwiazdy chylą światło swe. Nieś odwagę życia jak matka Małgorzata”.
CZYTAJ DALEJ

Polska lekkoatletka Daria Zabawska: skoro Bóg we mnie wierzy, to czemu ja mam w siebie nie wierzyć?

2026-08-13 07:59

[ TEMATY ]

świadectwo

lekkoatletyka

PAP/Adam Warżawa

Daria Zabawska

Daria Zabawska

Daria Zabawska awansowała do finału rzutu dyskiem lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Birmingham. - Skoro Bóg we mnie wierzy, to czemu ja mam w siebie nie wierzyć? - powiedziała PAP dyskobolka.

Zabawska rzuciła dyskiem 59,37 i zajęła 11. miejsce w eliminacjach. Weronika Muszyńska uzyskała 24. wynik - 53,80. W finale wystąpi 12 zawodniczek. Finał z jej udziałem odbędzie się w piątek w sesji wieczornej.
CZYTAJ DALEJ

Massimiliano Menichetti: Aborcja nigdy nie jest prawdziwym wyborem

2026-08-13 20:04

Vatican Media

Są obrazy i historie, które stają się viralem, przypominając o prawdzie, pięknie i wspólnocie, dając nadzieję. Tak jest w przypadku nagrania z Kolumbii, przedstawiającego matkę, która pod gruzami własnym ciałem osłania swoje nowo narodzone dziecko po zawaleniu się – wskutek trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4 – pięciopiętrowego budynku w dzielnicy Ciudad w Cali. Obrazy rozpowszechniane w mediach społecznościowych i telewizjach pokazują ogrom zniszczeń, ratowników walczących z czasem i gruzami, a wreszcie kobietę i dziecko wydobytych żywych i znajdujących się obecnie poza niebezpieczeństwem - pisze Massimiliano Menichetti, wicedyrektor Dyrekcji Redakcyjnej Dykasterii ds. Komunikacji nt. ostatnich wydarzeń w Kolumbii i w amerykańskim stanie Massachusetts.

Ten dramatyczny obraz jest jak fotografia całego braterskiego i solidarnego społeczeństwa, które stara się ratować, troszczyć się o drugiego człowieka, brać za niego odpowiedzialność i ocalać. Nie ma znaczenia, jak wiele środków będzie do tego potrzebnych: celem jest ochrona życia, choćby tylko jednego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję