Reklama

Niedziela Lubelska

Droga przyjaźni

Jezus potrzebuje młodych ludzi, którzy będą odważnie wyznawać wiarę – powiedział abp Stanisław Budzik.

2026-06-23 14:23

Niedziela lubelska 26/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wąwolnica

Paweł Wysoki

Dobry ceremoniarz kocha Eucharystię i daje przykład innym

Dobry ceremoniarz kocha Eucharystię i daje przykład innym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ponad tysiąc ministrantów i lektorów oraz członków parafialnych schol liturgicznych zgromadziło się pod hasłem „Służcie Panu z weselem” na Archidiecezjalnej Pielgrzymce Liturgicznej Służby Ołtarza do Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy. Uczestnicy przeszli z miejsca objawień w Kęble do bazyliki w Wąwolnicy, gdzie abp Stanisław Budzik przewodniczył uroczystej Mszy św. z obrzędem ustanowienia ceremoniarzy.

Po rocznym kursie, zorganizowanym przez archidiecezjalne duszpasterstwo LSO, do posługi zostało dopuszczonych 80 młodych mężczyzn. – Bardzo serdecznie dziękuję naszym nowym ceremoniarzom. Chcę dać świadectwo, że w tym roku kurs był znakomity; ceremoniarze są świetnie wykształceni liturgicznie i przygotowani duchowo do pełnienia tej zaszczytnej funkcji. Będą ogromnym wsparciem dla księży proboszczów i dla księży biskupów, ponieważ z tego grona powołujemy ceremoniarzy do służby w czasie wielkich celebracji w naszej diecezji – powiedział ks. Marcin Grzesiak, archidiecezjalny duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W pasterskiej refleksji abp Stanisław Budzik zwrócił uwagę, że w codziennej służbie przy ołtarzu najważniejsza jest osobista relacja z Chrystusem. – Można być ministrantem, lektorem, ceremoniarzem, czy śpiewać w scholi. Można znać wszystkie przepisy liturgiczne i wzorowo służyć przy ołtarzu, ale jeżeli zabraknie żywej więzi z Chrystusem, wtedy pozostanie tylko zewnętrzne działanie. Trzeba pamiętać, że Jezus jest źródłem życia. Od Niego płynie siła, radość, wytrwałość i owocność naszego życia chrześcijańskiego – powiedział. – Drodzy młodzi, wasza służba przy ołtarzu nie jest tylko wykonywaniem określonych czynności; jest drogą do przyjaźni z Jezusem. Kiedy służycie podczas Eucharystii, jesteście bardzo blisko ołtarza, bardzo blisko największych tajemnic naszej wiary. Widzicie z bliska to, czego wielu wiernych nie dostrzega. Dlatego Jezus zaprasza was nie tylko do wykonywania zadań, ale przede wszystkim do budowania osobistej relacji z Nim i z innymi – podkreślił ksiądz arcybiskup.

Metropolita zwrócił się także do grona ceremoniarzy. – Kościół powierza wam ważną odpowiedzialność. Ceremoniarz to człowiek, który pomaga innym przeżywać Liturgię; czuwa nad jej pięknem i nad jej porządkiem, godnym i zgodnym z zasadami Kościoła przebiegiem. Ale dobry ceremoniarz to nie tylko ktoś, kto zna przepisy: to człowiek, który sam kocha Eucharystię i daje przykład innym. Patrząc na was, młodsi ministranci powinni wiedzieć nie tylko, jak przebiega Liturgia, ale przede wszystkim widzieć w każdym z was ucznia Chrystusa. Wasza postawa, kultura, życzliwość, a zwłaszcza modlitwa i odpowiedzialność, mogą prowadzić innych bliżej do Boga – podkreślił abp Budzik. Wszystkim pielgrzymom życzył, aby Maryja wypraszała im odwagę wiary, wierność powołaniu i radość ze służby przy ołtarzu Pańskim.

Więcej na www.lublin.niedziela.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobry kierunek

Niedziela lubelska 6/2026, str. I

[ TEMATY ]

Wąwolnica

Paweł Wysoki

Ks. Mirosław Bielecki (z lewej) rozpoczął posługę w Wąwolnicy

Ks. Mirosław Bielecki (z lewej) rozpoczął posługę w Wąwolnicy

Podejmij obowiązki proboszcza parafii św. Wojciecha w Wąwolnicy oraz kustosza sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej i prowadź dalej posługiwanie swoich poprzedników – powiedział abp Stanisław Budzik do ks. Mirosława Bieleckiego.

W pierwszą niedzielę lutego odbyło się uroczyste wprowadzenie nowego proboszcza do wąwolnickiej bazyliki. Po śmierci śp. ks. Jerzego Ważnego urząd ten objął ks. Mirosław Bielecki, dotychczasowy ojciec duchowny Ogniska Światła i Miłości w Łopocznie. Uroczystość zgromadziła parafian i gości, w tym przedstawicieli lokalnych władz i kapłanów z dekanatu kazimierskiego z dziekanem ks. Konradem Piłatem. – Księże proboszczu, otrzymujesz nowe zadanie: pasterską troskę o tę parafię, podstawową cząstkę Kościoła, środowiska życia sakramentalnego, ewangelizacji i kształtowania wiary – powiedział metropolita. Witając nowego kapłana, parafianie zapewnili o swojej modlitwie, wsparciu oraz życzliwości.
CZYTAJ DALEJ

125 lat krzyża na Giewoncie

2026-07-09 10:18

[ TEMATY ]

Giewont

Agata Kowalska

Dokładnie 125 lat temu, 9 lipca 1901 roku, na tatrzańskim Giewoncie (1895 m n.p.m.) stanął krzyż. Inicjatorem przedsięwzięcia był był ówczesny proboszcz Zakopanego ks. Kazimierz Kaszelewski. Metalowy krzyż, który miał stanąć na Giewoncie zamówiono w fabryce Góreckiego w Krakowie, a pod Tatry przywieziono go koleją.

Przed wyekspediowaniem metalowych elementów z Krakowa do Zakopanego, krzyż zmontowano na terenie Zakładu Artystyczno-Ślusarskiego J. Goreckiego i Spółki w Krakowie, przy ul. Św. Wawrzyńca 26. Został on wówczas po raz pierwszy sfotografowany, a do montażu monumentu przystąpiono 13 czerwca 1901 r.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu cz. 2

2026-07-09 23:00

ks. Łukasz Romańczuk

Pan Waldemar - jeden w pielgrzymów z wieloletnim stażem

Pan Waldemar - jeden w pielgrzymów z wieloletnim stażem

Drugi dzień drogi jest zawsze trudniejszy. Pojawiają się znamiona dnia pierwszego. Dla pielgrzymka jednak najważniejsze jest to, aby nie stracić ze swoich oczu celu drogi.

Idąc szlakiem św. Franciszka można sobie wyobrazić, jak Biedaczyna z Asyżu wraz z swoimi braćmi chodził od wsi do wsi i po prostu był świadkiem wiary. Musieli być w tym naprawdę pełni wiary i ufności w Bożą Opatrzność. Do tej pory nasza droga wiedzie głównie przez piękne, górskie odcinki. Dziś rozciągała się wzdłuż zalewu, co powodowało, że można było dodatkowo zachwycić się otaczającą przestrzenią. Idziemy w najbardziej gorącej porze dnia, dlatego ciężko jest dostrzec kogokolwiek na trasie, inna rzecz, że pierwsze etapy naszej drogi są na całkowitym odludziu. Dopiero końcowa faza drogi pozwala pielgrzymowi przypomnieć sobie, że nie żyje w czasach franciszkowych, ale w XXI wieku. Z jednej strony wydaje ci się, że robisz coś wielkiego - idziesz pieszo wiele kilometrów, ale dla zabieganego świata, to tak naprawdę nic nie znaczy. To, co udaje się nie trasie - czyli budowanie Królestwa Bożego tu na ziemi jest tym ziarnem zasianym. Jeden człowiek nie jest w stanie zbawić całego świata, nie ma takiej mocy, ale swoim świadectwem wiary może wskazać drogę zagubionym, albo sprawić, że ktoś przypomni sobie o Jezusie lub pierwszy raz o Nim usłyszy. Pan Bóg zna właściwy czas i właściwe miejsce. On posyła, a co z tym posłaniem zrobi człowiek, będzie wynikiem jego wolnej woli.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję