Nieco wcześniej niż zwykle, bo już w sobotę 6 czerwca, zaczęło się dwudniowe świętowanie, czyli doroczny odpust ku czci św. Antoniego z Padwy. Nowiny Horynieckie tętniły życiem od samego rana. Po radosnym koncercie „Horynieckich Aniołków” odprawiona została uroczysta suma, której przewodniczył o. Mariusz Kozioł, minister prowincjalny krakowskich franciszkanów. Ojciec prowincjał przypomniał żywot św. Antoniego, jego drogę do świętości, umiejętność dzielenia się dobrem. Po Mszy św. wierni błyskawicznie rozdzielili tradycyjne chlebki św. Antoniego, które – jak na odpustowe przysmaki przystało – rozeszły się jak ciepłe bułeczki!
Świętowanie miało też swoisty wymiar integracyjny. Swoje podwoje otworzyła „Chata Pielgrzyma”, gdzie zmęczeni drogą pątnicy mogli odpocząć przy kawie i domowym cieście upieczonym przez parafianki. O podniebienia dbały również, zaproszone przez o. Bogdana Klóskę, panie z Koła Gospodyń Wiejskich, serwując pyszną kiełbaskę z grilla. Dopełnieniem całości były tradycyjne kramy pełne piernikowych serc, szczypek i odpustowych rybek.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Drugi dzień odpustu przyniósł refleksję nad siłą modlitwy za wstawiennictwem św. Antoniego, o czym w kościele parafialnym mówił gwardian i proboszcz o. Rafał Antoszczuk z Przemyśla. Popołudnie należało do młodzieży, która podczas Mszy św. sprawowanej przez bp. Edwarda Kawę, przyjęła sakrament bierzmowania.
Reklama
Kolejne dni upłynęły wiernym pod znakiem oktawy Bożego Ciała zwieńczonej tradycyjnym święceniem wianków z ziół i kwiatów oraz radosnym błogosławieństwem dzieci, które (zgodnie z tradycją!) otrzymały garść słodkości.
Prawdziwym punktem kulminacyjnym piątku, 12 czerwca, były uroczystości przy ołtarzu polowym w Nowinach Horynieckich. Pod przewodnictwem bp. Mariusza Leszczyńskiego świętowano tam 390. rocznicę objawień Matki Bożej. Biskup Leszczyński przypomniał bogatą historię tego miejsca, sięgającą 1636 r., oraz zasługi ojców franciszkanów (w tym o. Feliksa Bogaczyka i o. Placyda Krupińskiego) w utrwalaniu pamięci o tym wydarzeniu. Na koniec biskup Mariusz z uśmiechem zaprosił zebranych już teraz na obchody 400-lecia za równe 10 lat!
Finał tygodniowych uroczystości nastąpił w sobotę, 13 czerwca, podczas nabożeństwa fatimskiego. Do Nowin Horynieckich ściągnęły tłumy, które prawdopodobnie pobiły frekwencję z poprzedniego miesiąca! W procesji sprzed kościoła parafialnego, prowadzonej przez o. Łukasza Gradka, szli parafianie, kuracjusze oraz pielgrzymi z wielu okolicznych miejscowości. Dopisali pielgrzymi z Lipska, którzy każdego miesiąca przyjeżdżają ze swoim duszpasterzem ks. dziekanem Julianem Leńczukiem. Byli ze swoimi kapłanami wierni z Młodowa, Ułazowa, Niemstowa, Narola i wielu innych miejscowości. Po raz pierwszy oficjalnie przybyły (jako I pielgrzymka) Róże Różańcowe Rodziców modlące się za swoje dzieci.
Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył ks. prał. Józef Niżnik z Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. W kazaniu nawiązał do objawień Maryi w Nowinach. Szczególnie zwrócił uwagę na słowa Jej przesłania, które skierowała do dzieci: „Powiedzcie ludziom, aby tu przychodzili się modlić”. Mocne i płomienne kazanie o zagrożeniach współczesnego świata oraz o roli modlitwy w rodzinie poruszyło serca wiernych, którzy nagrodzili kapłana gromkimi brawami.
Ten wyjątkowy, duchowy maraton zakończył się procesją różańcową po placu wokół kaplicy. Specjalne rozważania Tajemnic bolesnych różańca nawiązywały do męczeństwa św. Andrzeja Boboli, którego wstawiennictwu zawierzono naszą Ojczyznę. Na koniec zaintonowano najstarszą polską pieśń Maryjną – Bogurodzicę.
