Plac przy Parafii św. Jana Chrzciciela na krakowskim Prądniku Czerwonym wypełnił się w niedzielę 21 czerwca mieszkańcami, którzy przyszli wspólnie spędzić czas podczas XIV Spotkań Świętojańskich. To ważne, cykliczne wydarzenie, wpisane w obchody parafialnego odpustu. To nie tylko zwykły festyn, to przestrzeń do budowania sąsiedzkich relacji i umacniania wspólnoty.
Idea
– Od początku zależało nam, aby to wydarzenie miało głębszy sens. Nigdy nie traktowaliśmy go jak zwykłego pikniku, starając się nadać mu wyraźnie religijny charakter – podkreśla proboszcz parafii, ks. Jerzy Serwin i dodaje: – Główną ideą naszych Świętojańskich Spotkań jest budowanie autentycznych więzi zarówno z Bogiem, jak i między nami, tworzenie parafialnej wspólnoty wiary. Organizujemy je tuż przed odpustem ku czci naszego patrona, św. Jana Chrzciciela, aby poprzez wspólne świętowanie móc w praktyce doświadczyć radości z bycia razem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Pomiędzy 15.30 a 21.00 na placu panowała niezwykle ciepła, rodzinna atmosfera. Gospodarz miejsca podkreśla, że ten wyjątkowy klimat tworzą sami uczestnicy, a u jego podstaw leży chęć zrobienia czegoś dobrego dla drugiego człowieka.
Program
Reklama
– To dla naszych parafian okazja, aby wzajemnie dzielić się czasem, talentami i wszystkim, co może sprawić radość innym. Jedni dzielą się specjałami swej kuchni, przygotowując potrawy z grilla, czy uczestnicząc w konkursie ciast, których w tym roku było aż 52, nie licząc tych przyniesionych na poczęstunek. Inni angażują się, fundując nagrody w loterii. Każdy coś zyskuje i wnosi coś od siebie np. podczas konkursu plecenia wianków, zabaw integracyjnych, turnieju szachowego, biegu na orientację czy turnieju piłkarzyków. Są z nami siostry prowadzące rodzinne malowanie i origami. Nie brakuje również wspólnego grilla, grochówki oraz pajdy chleba ze skwarkami. – wylicza ks. Jerzy Serwin. Podkreśla: – Wszystkie punkty programu, zwieńczone finałowym koncertem, w tym roku w wykonaniu Andrzeja Rosiewicza, służą ostatecznie jednemu celowi; radości z tego, że możemy być razem.
Program niedzielnego spotkania ułożono tak, by nikt nie narzekał na nudę. Tuż po otwarciu przed publicznością zaprezentowała się grupa misyjna z pantomimą „Szukam drogi”. Następnie był radosny występ scholi Świętojańskie Nutki. Były tańce integracyjne, pieśni biesiadne, intonowane przez Pawła Piotrowskiego, oraz emocjonujące rozstrzygnięcia konkursów i turniejów. O godz. 19.15 rozpoczął się koncert finałowy, w którym wystąpił Andrzej Rosiewicz.
Siła
Sukces Spotkań Świętojańskich polega również na tym, że każdy znajdzie tu przestrzeń dla siebie, a to sprawia, że wielu mieszkańców wraca tu co roku. – W Spotkaniach Świętojańskich uczestniczę od 12 lat – stwierdza w rozmowie z Niedzielą Wojciech Piłat. – Co roku biorę udział w turnieju szachowym. Dzięki temu mogę rozwijać swoją szachową pasję i zmierzyć się z innymi, nierzadko lepszymi zawodnikami. To nieodłączny element tego wydarzenia, który dodaje całości pozytywny akcent rywalizacji.
Tegoroczna edycja udowodniła, że lokalne inicjatywy wciąż mają w sobie ogromną siłę przyciągania. To właśnie w takich prostych, pełnych życzliwości spotkaniach rodzi się prawdziwa i żywa wspólnota.
