Uroczystościom przewodniczył o. Dariusz Paszyński, prowincjał redemptorystów. W homilii przypomniał konkretne wymagania i wskazówki, które Jezus kierował do Apostołów. Jak podkreślił, stanowią one również program życia dla każdego z nas.
– Chciałbym, abyśmy na kolejne lata, w które wyruszamy jako Siostry Służebniczki, wspólnota parafialna i Duszpasterstwo Akademickie, uświadomili sobie trzy wyzwania płynące z dzisiejszej Ewangelii – mówił ojciec prowincjał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Zaznaczył, że pierwszym z nich jest wezwanie do stawiania Chrystusa na pierwszym miejscu. Oznacza to centralną obecność Jezusa w życiu osobistym, wspólnotowym i społecznym.
– Ta obecność sprawia, że odnajduję samego siebie, wiem, po co jestem, a moje życie jest ważne, nawet jeśli, po ludzku patrząc, spełniam jakieś mało znaczące zadania – podkreślał redemptorysta i dodał: – Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, mamy też właściwy dystans do tego, co proponuje nam świat.
Drugą wskazówką jest przyjmowanie krzyża. Może nim być choroba, śmierć kogoś bliskiego, ale także nasze życiowe powołanie i odpowiedzialność za wykonywaną pracę. Natomiast trzecie wezwanie brzmi: stracić życie, aby je odnaleźć.
Reklama
– To wezwanie do służby. Stracić życie to zapomnieć o sobie, poświęcić się wspólnocie rodzinnej czy zakonnej. Służyć to także oddać się całkowicie zadaniom, które wykonujemy w codziennej pracy – tłumaczył o. Paszyński, podkreślając znaczenie małych gestów.
– W oczach Boga liczy się każdy gest, nawet ten, który wydaje się nieistotny, ale jest gestem dobroci i wsparcia. Ile takich małych gestów dokonało się tutaj przez te lata – sto lat obecności sióstr, czas działania parafii i Duszpasterstwa Akademickiego – mówił ojciec prowincjał.
Następnie wymienił liczne wspólnoty działające w parafii: młodzieżowe, dziecięce i dla dorosłych, a wśród nich m.in. Oazę, Liturgiczną Służbę Ołtarza, schole, wspólnoty modlitewne, Żywy Różaniec, Różaniec Rodziców za Dzieci, biuro Radia Maryja, poradnictwo rodzinne i wiele innych.
– Działalność tych wspólnot składa się z małych, drobnych gestów, które są ważne, bo formują i kształtują tę parafię. To one pójdą za każdym z was do nieba i będą tam waszymi adwokatami – podkreślał redemptorysta i życzył: – Nieważne, że może jesteśmy małą trzódką. Ważne, by żyć autentyczną wiarą, która zaspokaja najgłębsze pragnienia i tęsknoty ludzkich serc. I chociaż nasze wspólnoty są ukryte pośród wielkich wieżowców i akademików, to jeśli współczesny człowiek szuka czegoś autentycznego, zwróci na nie uwagę.
Miniony rok jubileuszowy na Wittiga obfitował w wiele ważnych wydarzeń: spotkań integracyjnych, wystaw oraz wspólnej modlitwy.
