Dlatego warto zatrzymywać się nad każdym zdaniem liturgii mszalnej. Tradycyjnie mówi się czasem, że Eucharystia jest dialogiem, bo kapłan mówi, a wierni odpowiadają. Trwa wymiana zdań. To jednak bardzo wielkie uproszczenie. Zasady dialogu, a więc pierwszeństwo słuchania przed mówieniem, rozumienia przed ocenianiem, dzielenia się przed dyskutowaniem, rozpoznane przez nas w relacjach małżeńskich pomagają nam wniknąć w spotykające się w liturgii dwie rzeczywistości: ziemską i nadprzyrodzoną, prowadzą także do dialogu i spotkania z Chrystusem.
Pozdrowienie, przebaczenie i uwielbienie
Na początku Mszy św., po znaku krzyża, kapłan mówi: „Pan z wami”. Niesie to pozdrowienie, na które odpowiadamy życzeniem, by Pan był także z kapłanem celebrującym Mszę św. Ta wymiana pozdrowień jest jak wzajemnie udzielane sobie błogosławieństwo na dalszą część liturgii. A potem jest spowiedź powszechna. „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i wam, bracia i siostry...”. Te słowa mają szczególny wymiar w małżeństwie. Bo tym najbliższym bratem i siostrą jesteśmy dla siebie nawzajem: mąż i żona. Nieraz mówimy czy myślimy: „to twoja wina”, że coś jest źle między nami. Tymczasem teraz uświadamiamy sobie, że to jest „moja bardzo wielka wina”. Bóg „bogaty w miłosierdzie” chce nas uwolnić od tych słabości. Przebacza. A my radujemy się hymnem: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli...”. Bo w małżeństwie mamy na ogół dobrą wolę, tylko czasem nam dialog nie wychodzi...
Pomóż w rozwoju naszego portalu
