Reklama

Turystyka

Spichlerz nad lazurowym morzem

Szafirowa toń Adriatyku, wyśmienite, niemal niezagospodarowane plaże, zachwycające jaskinie i skały, gaje oliwne i chleb znany w całych Włoszech. Ot, Apulia!

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tym razem zabieram Państwa do Apulii, a właściwie do jej północnej części, czyli na półwysep Gargano. Homer napisał, że Apulia jest miejscem wiecznej wiosny, może z tego powodu pozostała spichlerzem Włoch. Od czasów greckich wytwarza się tutaj wszelkie produkty spożywcze, zwłaszcza zboże, pomidory, oliwę, wina, warzywa i rozmaite sery. Chleb z Apulii do dzisiaj jest najbardziej rozpoznawalny w całych Włoszech. Już w czasach imperium rzymskiego region ten był ważny dla władców. Budowano tu drogi, aby mieć dobrą komunikację ze spichlerzem Italii. Tak powstała słynna Via Appia Antica z Rzymu aż po Brindisi, skąd odpływały statki na wschód. Mnisi bazyliańscy w IX wieku stworzyli tu nowe rodzaje oliwek rosnących pierwotnie na dziko wśród śródziemnomorskich zarośli. W okresie najazdów Saracenów wzdłuż wybrzeży budowano ogrodzenia, z czasem stawały się one zabezpieczeniem gajów oliwnych, otoczonych suchymi kamiennymi murami, które do dziś stanowią jedną z charakterystycznych cech panoramy tego miejsca.

Reklama

Półwysep Gargano (Kamienna Góra) rozciąga się na długości prawie 70 km. Skaliste podłoże porośnięte jest mniejszym bądź większym lasem, miejscami występują tylko mech albo naga skała. A ponieważ wokół jest lazurowe morze, krajobraz staje się wyjątkowo urokliwy. Gargano leży dokładnie na wysokości Dubrownika, po przeciwnej stronie Morza Adriatyckiego. Linia brzegowa cypla, początkowo piaszczysta i płaska, stopniowo zaczyna się wznosić – począwszy od miejscowości Peschici – i oferuje jaskinie o zadziwiających kształtach i kolorach oraz skalne klejnoty, takie jak Architiello czy Pizzomunno. W Peschici plaża jest niemal niezagospodarowana, piasek – czysty, a w miasteczku kryje się wiele niewielkich knajpek, wyglądających na restauracyjki raczej dla miejscowych niż dla turystów. Gotują tu znakomicie, niezależnie od tego, do której restauracji wejdziesz. Peschici wznosi się na 100-metrowej skale. Kiedyś była to rybacka wioska przycupnięta na urwisku, dziś to urocze turystyczne miasteczko z niewielkim portem, leżące na zboczu góry. W Gargano mieszkają prości, religijni ludzie. Żyją własnym rytmem, nie przejmując się turystami, których – poza Włochami – praktycznie tu nie ma. Ci nieliczni są na ogół mieszkańcami pobliskich okolic, zwykle z klasy średniej i niższej. Jedynie Lucio Dalla, słynny kompozytor i pieśniarz, wybudował sobie willę na wyspach Tremiti.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Największym miasteczkiem półwyspu jest Vieste, leżące na samym jego krańcu i wdzierające się w morze. Zachody słońca są tu fenomenalne, a ciągnące się wokół okoliczne plaże – wyśmienite. Centrum jest średniowieczne. Stąd wyrusza się do rajskiego zakątka Apulii, czyli na wyspy Tremiti (Isole Tremiti). Od starożytności odgrywały one jakby rolę strażnicy między Wschodem a Zachodem. Saraceni, zdobywając cały basen Morza Śródziemnego, nigdy nie zdobyli jednej z tych wysp – San Nicola. Wokół wysp archipelagu widać szafirową toń Adriatyku o nadzwyczajnej przezroczystości, poszarpane wybrzeże, tajemnicze jaskinie i urzekające piękno widnokręgu. Jedna z pięciu obecnych tu wysepek – San Nicola była od niemal tysiąca lat zamieszkana przez mnichów. Przy tutejszym ogromnym średniowiecznym kompleksie klasztornym benedyktynów stoi Kościół Santa Maria a Mare z IX wieku. Założyli go mnisi z Monte Cassino. Wewnątrz znajdują się drewniany rzeźbiony ołtarz z pozłoceniami (rzadkość w Italii), wykonany przez weneckich rzeźbiarzy w XIV wieku, oraz resztki mozaiki podłogowej typowej dla Bizancjum. Figurka Matki Bożej z XI wieku zachowała się znakomicie. W kościele jest także piękny krucyfiks przywieziony tu przez Greków w 748 r. Benedyktyni zostali później wypędzeni przez papieża, a zastąpili ich cystersi. Po nich przyszli mnisi laterańscy. Ostatnim żyjącym benedyktynem był tu do 2024 r. lokalny proboszcz, żyjący w samotności.

Na Wyspy Tremiti można też dostać się statkiem z Termoli albo z Peschici. Na całym archipelagu mieszka 450 osób. Miejsce jest urokliwe, klimatyczne, latem bardzo turystyczne, ale po sezonie idealne do metafizycznej zadumy nad życiem, w którym samotność jest nie tyle utratą czegokolwiek, ile doświadczaniem wolności. Benedyktyni, którzy tu przybyli, mieli za zadanie bronić wartości chrześcijańskich i ewangelizować tych, którzy pragnęli przedostać się do Europy. Czasy się powtarzają – dziś również wielu emigrantów chce się dostać do Europy, niekoniecznie akceptując jej wartości. Wydaje się, że te zakątki geograficznego raju stanowią jedynie wierzchołek tego, czym jest Gargano. Groty Gargano, dostępne tylko od strony morza, są jedną z największych atrakcji półwyspu. Zwiedziłem chyba siedem z nich. Trzeba dopłynąć od strony morza stosunkowo niewielką łodzią, aby dostać się do środka. Wtedy można rozkoszować się widokiem skał wymywanych przez wodę morską. Każda grota jest inna. Powstały one w procesie krasowienia, czyli rozpuszczania się skał pod wpływem wiatru i wody. Jest ich ok. 20. Podczas rejsu zacumowaliśmy na dzikiej plaży, by się wykąpać w krystalicznej wodzie, w bajkowej niemalże scenerii.

Reklama

Półwysep Gargano jest także miejscem głębokiej duchowości. Najlepszym przykładem jest Góra Monte Sant’Angelo (Niebiańska Bazylika) – niegdyś narodowe sanktuarium Longobardów, później obowiązkowy przystanek dla rycerzy udających się do Ziemi Świętej. To jedno z najstarszych miejsc kultu na świecie i ważny punkt na szlaku pielgrzymkowym Via Francigena. Można ją porównać do Santiago de Compostela w Hiszpanii. Znana jest od V wieku, kiedy to Michał Archanioł – pogromca szatana – objawił się miejscowemu biskupowi Wawrzyńcowi, późniejszemu świętemu, i zażądał, by grota na wzgórzach Gargano stała się miejscem poświęconym Bogu. Ponieważ grota była miejscem trudno dostępnym i używanym przez pogan, początkowo nic się nie wydarzyło. Dwa lata później, podczas oblężenia starożytnego portowego miasta Siponto, które było siedzibą biskupstwa Wielkiej Grecji w Apulii, archanioł ponowił prośbę i obiecał ocalić miasto. Tak też się się stało. Wybudowano zatem sanktuarium, a wokół niego powstało miasteczko – dziś liczące 14 tys. mieszkańców. Jego centrum, zwane Rione Junno, pochodzi z X wieku. W 1656 r. Michał Archanioł ponownie ocalił miasto, tym razem od zarazy dżumy, pieczętując tym samym swoją obecność w tym miejscu.

W sanktuarium znajdują się niezwykłe skarby kulturowe i religijne: portal z brązu z 1076 r., dzwonnica z 1274 r., a także figura św. Michała Archanioła z białego marmuru, wyrzeźbiona w 1507 r. przez Andreę Sansovina, znajdująca się w grocie objawień, pięć pięter pod ziemią. Opiekę duchową nad tym sanktuarium sprawują polscy michalici. Każdego roku w to miejsce przybywa 2 mln pielgrzymów. By dotrzeć do sanktuarium, trzeba przejechać przez piękny Park Narodowy Gargano – tzw. foresta umbra, czyli ciemny las. Rzeczywiście, drzewa rosną tu tak gęsto zespolone, że panuje mrok (umbra to cień). Pełno tu zwierząt, a do niektórych obszarów lasu nikt poza leśnikami nie może się dostać. Choć Gargano jest skaliste, rośnie tu miejscami piękny, intensywnie zielony las. Cały półwysep ma nieco ponad 60 km długości i 40 km szerokości. Poza lasami wszędzie obecne są drzewa oliwne. Chyba każdy je tutaj uprawia.

Innym przykładem emanowania duchowości w Apulii jest oddalone o 26 km San Giovanni Rotondo – miejsce religijności Włochów dzięki powszechnemu nabożeństwu do św. Ojca Pio. Mieścina jest niewielka, założona w XI wieku. San Giovanni Rotondo jest słynne z obecności tu Ojca Pio, który dokonywał w tym miejscu cudów i sprawił, że niewielkie średniowieczne centrum w drugiej połowie XX wieku przekształciło się w miasto-sanktuarium odwiedzane przez rzesze wiernych z całego świata. Ojca Pio kanonizował Jan Paweł II w 2002 r. Jego krypta w nowoczesnym kościele, zaprojektowanym przez znakomitego architekta Renza Piana (autora m.in. Centrum Georges Pompidou w Paryżu), czyni miasteczko duchową stolicą nie tylko regionu czy Włoch. Kościół, otwarty w 2004 r., może być przykładem udanego połączenia nowoczesności z sacrum. Trzeba jednak przyznać, że całość jest mocno zabetonowana i porażająco monumentalna, co nie w pełni oddaje charyzmat tego prostego kapłana. Pielgrzymi, niekiedy nawet niewierzący, rozpoznają w Ojcu Pio charyzmatyka, stygmatyka, znakomitego spowiednika, egzorcystę przeganiającego demony, prawie męczennika, człowieka zdolnego do bilokacji, czyli jednoczesnego bycia w kilku miejscach, i mistyka obdarzonego przez Boga wieloma talentami. Podróżując na półwysep Gargano, mamy zatem niejako na wyciągnięcie ręki zarówno piękną naturę, dziewicze pomniki przyrody, wspaniałą kuchnię, jak i znane sanktuaria oraz źródła współczesnej duchowości. Wszystko naraz, trudno z tego nie skorzystać.

2026-07-14 10:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wypocznijcie nieco...

Niedziela Ogólnopolska 27/2022, str. 11

[ TEMATY ]

wakacje

Mirek Osip-Pokrywka

Warto spróbować z jednej strony odpocząć od codziennych spraw, a z drugiej – doświadczyć głębszego spotkania z Panem Bogiem – mówi ks. Paweł Łobaczewski.

Katarzyna Krawcewicz: Wiemy, że z powodu przepracowania, nadmiaru spraw i braku wypoczynku cierpią nasze ciało i psychika. Ale czy szkodzi to też naszej duszy? Ks. Paweł Łobaczewski: Kiedy brakuje nam odpoczynku, widzimy, że różne procesy psychiczne, ale też duchowe podlegają pewnym ograniczeniom, mówiąc elegancko – deterioracji, osłabieniu. Rzeczywiście, wypoczynek jest ważny dla codziennego funkcjonowania i w konsekwencji też dla wszystkich aktywności, również dla modlitwy. Ma to także swoje podstawy biblijne. W pewnym momencie Jezus mówi do Apostołów: „Idźcie i wypocznijcie nieco” (por. Mk 6, 31). Ewangelista dodał wyjaśnienie, że tak wielu ludzi przychodziło i odchodziło, iż Apostołowie nie mieli czasu nawet na posiłek. Ta scena pokazuje takie zabieganie, zapracowanie, że trudno znaleźć czas, by złapać oddech. Trzeba więc odpocząć. Ale czasami może być też tak, że przez zmęczenie Pan Bóg prowadzi nas do siebie. Doświadczając zmęczenia, doświadczając krzyża, jesteśmy bliżej Niego. Dlatego bałbym się takiego prostego stwierdzenia, że kiedy jesteśmy wypoczęci, wszystko mamy zrobione i poukładane, to modlitwa idzie nam najlepiej, jesteśmy najbardziej otwarci na Pana Boga. W przypadku życia duchowego to tak nie działa.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

„Przyszłość świata zależy od rodzin…” - Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin na Jasną Górę

2026-09-27 16:47

[ TEMATY ]

rodzina

BPJG

- Przyszłość Ojczyzny, Kościoła i świata rozstrzyga się w rodzinach, a one powinny być silne Bogiem - podkreślał abp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP. Na Jasnej Górze trwa 42. Ogólnopolska Pielgrzymka Małżeństw i Rodzin, która przebiega pod hasłem „Małżeństwo rodzi życie”. Spotkanie jest okazją do dziękczynienia za dar rodziny, wsparciem dla małżeństw przeżywających trudności i kryzysy, a także czasem zawierzenia Maryi dzieci i bliskich.

W sobotę pielgrzymkę rozpoczęła Eucharystia w intencji Polski i rodzin, której przewodniczył abp Śmigiel. Przewodniczący Rady ds. Rodziny KEP wyjaśniał, że rodzina Bogiem silna to taka, która zdaje sobie sprawę, że nie wszystko jest w stanie sama pokonać i potrzebuje wsparcia od Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję