Reklama

Niedziela Łódzka

Od pięciu wieków serce parafii

Obraz modlących się wiernych na Różańcu daje mi wielką radość oraz nadzieję – podkreśla ks. Marcin Targaszewski w rozmowie z Niedzielą.

Niedziela łódzka 29/2026, str. IV

[ TEMATY ]

historia diecezji łódzkiej

Bełdów

Joanna Popławska/Niedziela

Ten kościół nie jest tylko zabytkiem, lecz żywą rodziną ludzi, którzy razem idą do zbawienia

Ten kościół nie jest tylko zabytkiem, lecz żywą rodziną ludzi, którzy razem idą do zbawienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Paweł Gabara: Parafia w Bełdowie obchodzi jubileusz 500-lecia swojego istnienie. Co wiemy o jej początku?

Ks. Marcin Targaszewski: Oficjalnie parafia została erygowana przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jana Łaskiego w 1526 r., ale był to drugi akt erekcyjny, ponieważ pierwszy przeprowadził w 1416 r. abp Mikołaj Trąba, pierwszy prymas Polski. Nie wiemy, dlaczego tamta parafia przestała istnieć. Wiadomo jednak, że sama miejscowość pojawia się w źródłach już w 1386 r. To pokazuje, jak głębokie są korzenie tego miejsca.

Pierwszy kościół był wybudowany z drewna i został ufundowany przez archidiecezję gnieźnieńską. Wiemy, że po ponownej erekcji parafii wzniesiono nową, również drewnianą świątynię. Dzisiejszy kościół jest już znacznie późniejszy – murowany, neogotycki z zewnątrz, natomiast we wnętrzu zachowały się jego elementy barokowe, łącznie z wyposażeniem. Główny ołtarz został rozbudowany i dostosowany do obecnej świątyni, ale jego najstarsze części pochodzą z poprzedniego drewnianego kościoła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Z tego co widzimy, to parafia od wieków związana jest z kultem maryjnym?

Reklama

To prawda, ale pierwsze wezwanie Kościoła jest dedykowane Wszystkim Świętym, natomiast odpust obchodzony jest rzeczywiście ku czci Matki Bożej Szkaplerznej. W dawnych dokumentach pojawia się również dedykacja św. Jakubowi Apostołowi, co może wskazywać, że przez Bełdów przebiegały kiedyś szlaki pielgrzymkowe związane z drogami jakubowymi.

A czy obecnie przez parafię przechodzą pielgrzymi?

Oczywiście. Od lat gościmy Pieszą Pielgrzymkę Płocką zmierzającą na Jasną Górę. Przed pandemią przygotowywaliśmy posiłki nawet dla półtora tysiąca osób. Gotowaliśmy setki litrów zupy w kuchniach polowych. Dzisiaj grupy są dużo mniejsze, ale nasza tradycja gościnności trwa. Zatrzymują się u nas również pielgrzymki rowerowe, których z roku na rok jest coraz więcej.

W kościele znajduje się obraz Świętej Rodziny?

To XVII-wieczny obraz wzorowany na słynnym wizerunku św. Józefa z Kalisza i prawdopodobnie powstał w czasie intensywnego rozwoju kultu ziemskiego opiekuna Pana Jezusa. Bełdowski obraz został koronowany, co świadczy o żywym kulcie i licznych łaskach otrzymywanych przez wiernych. Choć nie zachowały się wota ani dokumentacja tych wydarzeń, sama koronacja jest wymownym świadectwem znaczenia tego miejsca.

Zauważyłem, że boczny ołtarz jest relikwiarzem?

To prawda. W bocznym ołtarzu dedykowanym Matce Bożej Częstochowskiej znajdują się relikwie kilku świętych. Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić wszystkich jego świętych orędowników, ale sam ołtarz stanowi cenny relikwiarz i przypomina nam o dawnym kulcie świętych w tym miejscu.

Historia parafii to także trudne doświadczenia wojny. Co wiemy o tamtym czasie?

Reklama

Podczas okupacji kościół był zamknięty i przekształcony na magazyn, a na plebanii zamieszkiwali żandarmi Niemieccy. Z relacji mieszkańców wiemy, że żołnierze urządzili sobie przed świątynią strzelnicę i ostrzeliwali fronton kościoła. Również w okolicznych lasach znajdują się groby ofiar wojny, którymi mieszkańcy do dziś się skrupulatnie opiekują. Warto podkreślić, że przed, jak i w czasie wojny okoliczne miejscowości zamieszkiwali ewangelicy pochodzenia niemieckiego. Świadczą o tym trzy cmentarze protestanckie oraz miejsce po dawnym kościele ewangelickim. Po wojnie ludność niemiecka opuściła te tereny. Dzisiaj wielu mieszkańców mojej parafii to osoby napływowe.

Czy ta zmiana wpłynęła na religijność parafii?

Oczywiście. Starsi mieszkańcy, którzy tu mieszkają od wieków, są bardzo przywiązani do swojej świątyni. Z nowymi mieszkańcami, bywa różnie. Są tacy, którzy widzą w świątyni swój Kościół i chcą budować więź ze wspólnotą, ale są też i tacy, którzy nie mają takiej potrzeby. Nie ukrywam, że na terenie parafii mieszkają osoby, których zupełnie nie znam.

Jest Ksiądz znany z maryjnej duchowości. Czy wierni podzielają tę pobożność?

To trudne pytanie, dlatego że jednym z najtrudniejszych dla mnie doświadczeń, było to, kiedy w październiku na nabożeństwo różańcowe przychodziło niewiele osób. Dla księdza pusty kościół podczas modlitwy jest naprawdę bolesnym doświadczeniem. Dzisiaj sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Może nie ma tłumów, ale cieszę się, że moi parafianie widzą potrzebę zawierzania się Bogu przez wstawiennictwo Matki Bożej. Obraz modlących się wiernych na Różańcu daje mi wielką radość oraz nadzieję.

Co sprawia, że mieszkańcy wracają do Boga?

Reklama

Niestety, najczęściej trudne życiowe doświadczenia. Zawsze tak było, że kiedy człowiek staje wobec cierpienia czy bezradności, zaczyna szukać Pana Boga. Chciałbym, by moi parafianie budowali swoje relacje z Bogiem bez tych doświadczeń, tak z miłości do Niego i poszukiwania ewangelicznego życia, które prowadzi do świętości. Wielu opowiada mi o otrzymanych łaskach i wysłuchanych modlitwach. To zawsze umacnia wiarę proboszcza, ale też i całej wspólnoty.

Jak wygląda życie parafii dzisiaj?

Najbardziej cieszy mnie to, że nie jestem sam. Kiedy proszę o pomoc, ludzie odpowiadają bardzo życzliwie. Strażacy i Koła Gospodyń angażują się w organizację różnych uroczystości. Poszczególne miejscowości troszczą się o wystrój kościoła. Przy naszej parafii działają wspólnoty Żywego Różańca, rozwijają się Domki Zmartwychwstania wspólnoty Galilea, działa zespół „Nie Tacy Święci”, który swoją posługą ubogaca liturgię. Mamy także asystę, Liturgiczną Służbę Ołtarza i scholę dziecięcą oraz osoby dorosłe, które od lat angażują się w oprawę muzyczną Mszy św. To pokazuje, że wiara najlepiej rozwija się we wspólnocie, którą razem tworzymy.

Z jaką myślą chciałby Ksiądz wejść w kolejny wiek parafii?

Chciałbym, aby ten jubileusz był nie tylko wspomnieniem pięknej historii, ale przede wszystkim zaproszeniem do odnowienia wiary i relacji z Bogiem. Pięćset lat zobowiązuje. Kolejne pokolenia budowały tę wspólnotę modlitwą, pracą i ofiarnością, w tym pokutą. Mam nadzieję, że również dzisiaj potrafimy odkryć, iż Kościół nie jest tylko zabytkiem ani miejscem tradycji, lecz żywą rodziną ludzi, którzy razem idą do zbawienia.

2026-07-14 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

500 lat parafii w Bełdowie. „Bóg jest zawsze bliski i na wyciągnięcie ręki”

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Bp Zbigniew Wołkowicz

Bełdów

Joanna Popławska

500 lat parafii w Bełdowie

500 lat parafii w Bełdowie

Parafia Wszystkich Świętych w Bełdowie świętowała jubileusz 500-lecia swojego istnienia. Uroczystej Eucharystii przewodniczył bp Zbigniew Wołkowicz. W modlitwie uczestniczyli kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele władz samorządowych, zaproszeni goście oraz licznie zgromadzeni parafianie.

W homilii biskup podkreślił, że historia parafii jest przede wszystkim historią Bożej obecności pośród ludzi. – Od momentu, kiedy pojawiła się pierwsza parafia i ludzie zaczęli się tutaj modlić, Bóg stał się Bogiem bliskim, Bogiem na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło przyjść do świątyni, by uświadomić sobie Jego obecność i odkryć, że nigdy nie jesteśmy sami. Przez 500 lat Bóg był tutaj blisko swoich wiernych i pragnie nadal przez każdego z nas czynić wielkie rzeczy – w życiu osobistym, rodzinnym i we wspólnocie parafialnej – powiedział bp Wołkowicz.
CZYTAJ DALEJ

Św. Bernard z Clairvaux – człowiek z Jasnej Doliny

[ TEMATY ]

święty

święci

św. Bernard z Clairvaux

wikipedia.org

św. Bernard z Clairvaux

św. Bernard z Clairvaux

Nauczanie i uprawianie teologii w środowisku wspólnoty klasztoru miało w średniowieczu pogłębiać duchowość. W XII wieku wybitnym przedstawicielem teologii monastycznej był Bernard z Clairvaux, opat cystersów, który przysporzył zakonowi ogromną liczbę nowych braci; za jego słowem i postawą poszło wielu, ponadto w ciągu całego życia założył 68 nowych klasztorów i objął swoim kierownictwem 160.

Bernard urodził się k. Dijon – stolicy Burgundii, w roku 1090. Jego rodzice byli pobożni. Ojciec był rycerzem i doradcą księcia Burgundii, matka pochodziła z możnego rodu. Po śmierci matki 17-letni chłopiec oddał się w opiekę Matce Bożej, jednak u progu dorosłości przeżył załamanie wewnętrzne. Trwająca 2 lata walka z pustką duchową przyniosła niezwykłe owoce. 22-letni młody człowiek wrócił do Boga i zapragnął życia w oddaleniu od świata. Uczynił to, pociągając za sobą ojca, kilku krewnych i niemal dwudziestu przyjaciół. Po 3 latach życia w cysterskim opactwie w Citeaux, wybudował i objął klasztor w dzikiej kotlinie Szampanii, a miejscu temu po oswojeniu nadał nazwę Clairvaux – Jasna Dolina. Przez 38 lat był tam opatem, jednak jego działalność nie ograniczyła się ani do tego miejsca, ani do ludzi, którymi przewodził. Zreformował życie klasztorne, brał udział w istotnych wydarzeniach politycznych i kościelnych, wiele podróżował, utrzymywał kontakty z wszystkimi ważniejszymi postaciami swoich czasów. Jego zdanie i poparcie były decydujące m.in. podczas organizowania drugiej wyprawy krzyżowej w 1147 r. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. Do chwały świętych wyniósł go Aleksander III w 1174 r. Doktorem Kościoła ogłosił go Pius VIII w 1830 r.
CZYTAJ DALEJ

Gwatemala: Miss Universe 2025 ofiarowała Bogu swą koronę

2026-08-20 17:22

[ TEMATY ]

Bóg

Gwatemala

Miss Univers 2025

wikipedia/GrandTV

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Fatima Bosch - Miss Universe 2025

Meksykanka Fátima Bosch, zdobywczyni tytułu Miss Univers 2025, podczas swej wizyty w Gwatemali publicznie uczyniła gest ofiarowania swej korony Bogu. Doszło do tego w stołecznym kościele Matki Bożej Miłosierdzia.

Wizyta w kościele figurowała w oficjalnym programie pobytu Bosch w Ciudad de Guatemala obok spotkania z wiceprezydentką Karin Herrerą czy odwiedzinami w Villa de las Niñas - instytucji prowadzonej przez Siostry Maryi, która zapewnia schronienie dziewczętom z ubogich środowisk. Jednak zdjęcia opublikowane po pobycie w świątyni nadały mu zupełnie inne znaczenie. Fátima Bosch ofiarowała Bogu swoją koronę w geście wdzięczności, przemieniając na chwilę jeden z najbardziej widocznych atrybutów zdobytego tytułu w znak dziękczynienia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję