Reklama

Niedziela Świdnicka

Całe życie być Łosowskim

Lider zespołu Kombi jeszcze przed wakacjami przyjechał do Świdnicy z autorską wystawą prac plastycznych oraz bogatym instrumentarium anegdot, nie tylko muzycznych.

Niedziela świdnicka 29/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Świdnica

Hubert Gościmski

Spotkanie ze Sławomirem Łosowskim przyciągnęło fanów zespołu Kombi i osoby zainteresowane jego twórczością plastyczną

Spotkanie ze Sławomirem Łosowskim przyciągnęło fanów zespołu Kombi i osoby zainteresowane jego twórczością plastyczną

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wszystko w ramach wystawy „Gra-Fika”, której wernisaż odbył się w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Zanim jednak Sławomir Łosowski zaprezentował prace, opowiedział o swojej artystycznej drodze podczas spotkania, które poprowadził Robert Staniszewski.

– Ja nie na poważnie rysuję, nie żyję z mojej działalności rysunkowej, tylko z muzyki. Żeby więc nie było wątpliwości, zdecydowałem się na taki humorystyczny tytuł łączący w sobie akcent muzyczny z fiknięciem – rozszyfrował na wstępie tytuł wystawy twórca grafik, a jednocześnie kompozytor, producent muzyczny i multiinstrumentalista.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zaczarowana walizka

Jednak to rysunek w życiu Sławomira Łosowskiego pojawił się wcześniej – pierwsze prace zaczął tworzyć już jako dziecko. Ważną rolę odegrał ojciec artysty, z zawodu rzeźbiarz, który był pierwszym krytykiem jego prac.

– W tym okresie przed szkołą, gdy ojciec siedział godzinami w pracowni, zostawałem zupełnie sam w domu i rysowałem. Gdy wracał, przeglądał moje rysunki i te, które były zachlapane czy jakieś zamazane, brał na podpałkę, by nic się nie marnowało. A te, które były jego zdaniem wartościowe, zbierał i chował do „zaczarowanej walizki”. I dopiero jak już się ożeniłem, urodził mi się syn, wtedy dopiero ojciec powiedział: „Teraz ci oddaję twoje rysunki i rób z nimi, co chcesz”.

Reklama

Grafiki, które Łosowski stworzył już jako dojrzały artysta, pierwszy raz zostały zaprezentowane szerszej publiczności podczas trasy koncertowej dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. – Ponieważ mieliśmy długą przerwę między koncertami, pojechałem w Nowym Jorku na Canal Street i tam kupiłem dobry papier, pisaki czarne i zacząłem rysować. A że tych rysunków powstało kilkadziesiąt, to kiedy przenieśliśmy się do Chicago, mój manager zasugerował, by stworzyć z nich wystawę – wspomniał artysta i dodał, że inspiracje do grafik czerpie z życia.

Własne brzmienie

Podczas spotkania wątki plastyczne płynnie przeplatały się z muzycznymi, a Sławomir Łosowski chętnie dzielił się swoimi spostrzeżeniami. – Żeby tworzyć muzykę, trzeba połączyć wyobraźnię z wrażliwością serca i doświadczeniem życia. Wtedy można zaproponować coś, co będzie miało własny charakter i własne piętno – wskazał muzyk, po czym dodał, że jego marzeniem zawsze było, aby jego projekt artystyczny odróżniał się od innych zespołów.

– I dzisiaj, jak usłyszycie pierwsze dźwięki, to wiecie, że to Kombi, a nie Lombard, Papa Dance czy Lady Pank, ponieważ każdy z tych zespołów ma inny charakter. A jeżeli zespół ma swoje brzmienie, to znaczy, że faktycznie osiągnął ten właściwy sukces – podkreślił Łosowski. Zderzył to z tendencją we współczesnej muzyce rozrywkowej, wedle której młodzi muzycy chcą grać jak ktoś już rozpoznawalny. – To taka trochę nasza pięta achillesowa. I niektórzy myślą, że to komplement, gdy mi mówią: „Jest pan polskim Jeanem-Michelem Jarre’em”. Nie, nigdy nie chciałem i nie chcę nim być, staram się przez całe życie być Łosowskim – podsumował.

Dodajmy, że dla Sławomira Łosowskiego wiara jest źródłem siły i nadziei, czego szczególnie doświadczył podczas ponad 30-letniej opieki nad chorą żoną Łucją. Podkreślił, że to modlitwa pomogła mu przetrwać najtrudniejsze chwile. Wątki duchowe obecne są także w jego twórczości, a o swojej wierze otwarcie mówi w wywiadach i podczas spotkań.

2026-07-14 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świdnica. Z wizytą w paulińskiej parafii

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Marek Mendyk

Wizytacja kanoniczna

paulini Świdnica

ks. Mirosław Benedyk

W czasie homilii, dzieci chętnie odpowiadały na pytania biskupa

W czasie homilii, dzieci chętnie odpowiadały na pytania biskupa

Posługujących w stolicy diecezji ojców paulinów, którzy sprawują pieczę nad diecezjalnym sanktuarium św. Józefa Oblubieńca NMP, 6 listopada w ramach wizytacji kanonicznej odwiedził bp Marek Mendyk.

Pasterz diecezji przez całą niedzielę towarzyszył zakonnikom w ich duszpasterskiej posłudze. Uczestniczył we Mszach świętych, rozmawiał z ojcem proboszczem i jego współpracownikami. Odbył spotkania z grupami parafialnymi, dziećmi i ich rodzicami, a miejscowej młodzieży udzielił sakramentu bierzmowania. Wysłuchał także sprawozdania gospodarczo – duszpasterskiego, które przedstawił o. Rafał Kwiecień.
CZYTAJ DALEJ

YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej

Bez wcześniejszego kontaktu z administratorami YouTube usunął kanał Archidiecezji Łódzkiej wraz z publikowanymi na nim materiałami - poinformowało KAI w przesłanym oświadczeniu archidiecezjalne Biuro Prasowe. Archidiecezja złożyła odwołanie i oczekuje na wyjaśnienia platformy oraz przywrócenie kanału.

Poniżej publikujemy pełny tekst przesłanego KAI oświadczenia Archidiecezji Łódzkiej:
CZYTAJ DALEJ

Dekanat dolnobrzeski zawierzył się Maryi

2026-09-08 23:26

ks. Łukasz Romańczuk

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

W święto Narodzenia NMP na placu za kościołem Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyło się poświęcenie kapliczki NMP Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jest to wotum wdzięczności duchowieństwa i wiernych dekanatu dolnobrzeskiego.

Kapliczka wpisuje się w akcję 150 kapliczek na 150 lat objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie [8 września 1877 - 8 września 2027]. - Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom Justynie i Barbarze, które przygotowywały się do I Komunii świętej. Pochodziły z biednych, ale bardzo pobożnych rodzin. Justyna wracała z mamą z egzaminu przed I Komunią świętą i Matka Boża ukazała się jej na klonie przed świątynią. Trzy dni później Barbarze, podczas różańca. I wspomina, że widziała Matkę Bożą na tronie, z berłem w ręku i koronie, a na kolanach trzymała Dziecię Jezus i mówiła, że jest NMP Niepokalaną. I Maryja prosiła, aby nieustannie modlić się na różańcu. Był to czas zaborów, prześladowania patriotów oraz Kościoła. - Inicjatywa powstania tej kapliczki dojrzewała we mnie dosyć długo. Podzieliłem się nią z księżmi dekanatu i zaproponowałem, byśmy przygotowali wspólne wotum – opowiada ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, dodając: - Było to dla mnie ważne, ponieważ mamy tu do czynienia z dwoma ważnymi dla mnie wartościami: wiara i patriotyzm. Objawienia w Gietrzwałdzie są przecież jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół, w czasie których Maryja zwróciła się do dzieci po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję