Dobre życie polega na dokonywaniu właściwych wyborów. Nie ogranicza się do wybierania między dobrem a złem, bo to minimum, lecz z wielu dobrych możliwości wybiera najlepsze. Nie jest to łatwe, dlatego zawsze istnieje potrzeba głębokiej refleksji, tym bardziej owocnej, kiedy jest karmiona modlitwą. Na początku panowania nad Izraelem król Salomon otrzymał od Boga propozycję daru, który sam dla siebie wybierze. Odpowiedział słowami modlitwy, prosząc o „serce rozumne do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra od zła”. Wybrał dar mądrości, który miał służyć jego osobistej pomyślności oraz dobru całej wspólnoty. Bóg wiedział, że wielu przywódców i wodzów prosiłoby o długie życie, bogactwa albo zgubę nieprzyjaciół, docenił zatem ów wybór i spełnił pragnienie młodego króla.
Reklama
Wybory życiowe stają się właściwe wtedy, kiedy towarzyszy im szczere oparcie się na Bogu. Tę prawdę przypomina i podkreśla św. Paweł w Liście do Rzymian: „Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra”. Chrześcijanin, upodobniony i wszczepiony w Jezusa Chrystusa przez chrzest i Eucharystię, jest powołany i przeznaczony do usprawiedliwienia z grzechu i zła, czyli do zbawienia. Już teraz, w doczesności, żyje nadzieją obdarzenia przyszłą chwałą. Podczas gdy Salomon wybrał mądrość, która pozwalała mu podejmować właściwe wybory w doczesności, chrześcijanin wybiera mądrość zakorzenioną w śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, która uzdalnia go do życia wiecznego. Właśnie na tym polega zasadnicze przejście od nadziei starotestamentowej do nadziei karmionej Ewangelią.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W czytaniu wyjętym z Ewangelii według św. Mateusza też przewija się motyw wyboru. Jezus rozwija go w obrazie trzech krótkich przypowieści: o skarbie znalezionym w roli, o kupcu poszukującym pięknych pereł i o sieci zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Znalazca skarbu sprzedał wszystko, co miał, żeby kupić tę rolę i wejść w jego posiadanie. Podobnie kupiec sprzedał wszystko, co miał, i kupił drogocenną perłę. Rybacy, wyciągnąwszy na brzeg sieć pełną różnych ryb, starannie wybierają te, które są dobre, a inne odrzucają. W każdym przypadku niezbędne są właściwe rozeznanie, podjęcie pewnego ryzyka oraz stanowcza decyzja wejścia w posiadanie tego, co naprawdę wartościowe.
O ile decyzja Salomona rzutowała na jego panowanie i losy tych, którzy byli mu poddani, o tyle najważniejsze decyzje podejmowane przez każdego chrześcijanina wykraczają poza doczesność i mają skutki w wieczności. Jezus dał wyraźnie poznać, że nie jest wszystko jedno, co wybieramy. Lekceważenie Boga i Jego woli wyrażonej w przykazaniach nie pozostanie bezkarne. Obraz rozpalonego pieca to zapowiedź stanu nazywanego piekłem, który będzie udziałem każdego, kto w swej przewrotności ponawia do samego końca wybranie życia bez Boga, a nawet przeciwko Bogu. Sedno trzech czytań mszalnych streszcza prośba z modlitwy, która poprzedza Liturgię Słowa: „Spraw w swoim wielkim miłosierdziu, abyśmy pod Twymi rządami i Twoim przewodnictwem dobrze używali rzeczy przemijających i nieustannie ubiegali się o dobra wieczne”.
