W Mielcu powstało miejsce poświęcone Polakom – ofiarom ludobójstwa dokonanego na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej.
Przed Kościołem Ducha Świętego w Mielcu panowała cisza. Po zakończonej Eucharystii uczestnicy uroczystości zatrzymywali się przed nową tablicą pamięci. Wśród zgromadzonych była Teresa Stala. To nie książki ani archiwalne dokumenty ukształtowały jej pamięć o Wołyniu. Przekazał ją ojciec – Leonard Bazyliński, który jako 18-letni chłopak przeżył dramatyczne wydarzenia lipca 1943 r. – Ojciec niewiele mówił o tym, co przeżył. Wielu świadków milczało przez lata, także ze strachu. Dopiero z czasem zaczęli opowiadać swoim dzieciom i wnukom – wspominała p. Teresa.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
