Reklama

W wolnej chwili

Dalejże, popatrzmyż

Przyglądaliśmy się już parokrotnie tzw. wyrazom funkcyjnym. Dziś znowu interesują nas słowa i cząstki bezdyskusyjnie powołane do służby.

Niedziela Ogólnopolska 31/2026, str. 53

[ TEMATY ]

niedziela z kulturą

©Melpomene - stock.adobe.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak pamiętamy, wyrazy funkcyjne nie mają samodzielnego znaczenia, ale pomagają budować zdania, łączą inne wyrazy i pokazują relacje między nimi. Są to przede wszystkim spójniki (np. lub, ponieważ), przyimki (np. nad, pomiędzy) i zaimki (np. ciebie, ten).

Niektórzy do tego zbioru części mowy zaliczają także partykuły. Jest to część mowy, która zawsze była dla mnie cokolwiek tajemnicza. Reprezentują ją nieduże słowa i cząstki wyrazowe o bardzo zróżnicowanej postaci i funkcji. Partykuły są niesamodzielne. Pozwalają „kolorować” zdania lub ich części, nadając im odcień znaczeniowy lub uczuciowy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wśród partykuł – jako się rzekło – znajdziemy słowa takie, jak: akurat, chyba, dopiero, jeszcze, może, nawet, również, skądinąd, tymczasem, zapewne czy zaprawdę. Mamy też na tej liście niesamodzielne cząstki o funkcji wzmacniającej. Ich spis pamiętam jeszcze ze szkoły za sprawą popularnego zestawienia: -li, czy, no, -że, niech, by, nie – z rymowanki Witolda Gawdzika.

W dzisiejszych czytaniach pojawia się parę przykładów użycia partykuł wzmacniających. Przyjrzyjmy się przykładom:

Reklama

prześladowanie czy ucisk; któż nas może odłączyć; dalejże, kupujcie bez pieniędzy; niech idą do wsi; nie potrzebują odchodzić.

Ciekawe na tej liście są słowa któż i dalejże, wzbogacone o cząstkę -ż(e). Element ten łatwo przyłącza się do różnych części mowy. Efekt wzmocnienia jest dobrze widoczny w połączeniach z czasownikami rozkazującymi: chodźże tu do mnie, weźże się do roboty, zróbże z tym porządek. Pisownia w tym przypadku jest łączna (choć zbiegnięcie liter ź i ż może się wydawać nienaturalne) – wszak chodzi nam tylko o wzmocnienie.Porównajmy dwa zdania:

powiedz, że nie przyjdzie; powiedzże to wreszcie.

W pierwszym przykładzie słówko że jest spójnikiem, który wprowadza kolejne zdanie (i wymaga nie tylko pisowni rozdzielnej, lecz także przecinka). W drugim mamy do czynienia z niesamodzielną cząstką (partykułą), która podkreśla naszą wypowiedź.

Popatrzmy na inny przykład, fragment popularnej piosenki: „Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie?”. W słowie gdzieżeś też mamy wzmocnienie. Kumulują się tu zresztą różne funkcje. Wyraz ten można by rozpisać następująco: gdzie + -że + -(e)ś. Do zwykłego zaimka pytającego gdzie dodano wzmocnienie – czyli naszą partykułę. Następnie przyłączono cząstkę, która wskazuje na osobę (a niekiedy także rodzaj) i zwykle przyłącza się do czasowników (por. bywałeś).

W kolejnych zwrotkach mamy jeszcze analogiczne konstrukcje:

Reklama

cóżeś tam robił (por. też „Cóżem ci uczynił?”)

jakże cię bili (por. „Jakże pójdziemy za Tobą, Chrystusie”)

jakżeś uciekał (por. „Jakżeś ty wspaniała”).

Podaję te formy nie bez przyczyny. Chciałabym przy tej okazji zwrócić uwagę na częsty błąd, który trochę z rozpędu popełniają użytkownicy języka. Chodzi o połączenia:

*do kogo żeśmy poszli (poprawnie: do kogo poszliśmy, do kogośmy poszli)

*ja żem tego nie zrobił (poprawnie: ja tego nie zrobiłem, jam tego nie zrobił)

*myżeśmy już skończyli (poprawnie: myśmy już skończyli, już skończyliśmy).

Zestawmy te przykłady, nieakceptowane w normie wzorcowej, z poprawnymi:

powiedział, żeśmy już poszli; powiedział, żem tego nie zrobił; powiedział, żeśmy już skończyli.

Widać z tego porównania, że cząstki wskazujące na osobę są w języku polskim wędrujące, ruchome. Można je przyłączać do różnych części zdania (czasem z efektem stylizacyjnym, np. całość może brzmieć podniośle lub archaicznie). Zwróćmy jednak uwagę, że cząstka -że – nie zawsze tam jest potrzebna. Jeśli jest spójnikiem, który wprowadza kolejne zdanie składowe – owszem, wszystko gra. Jeśli jednak nie ma takiej funkcji (jako spójnik) ani nie wzmacnia wypowiedzi (jako partykuła), nie warto po nią sięgać.

Reklama

Powiedzmy jeszcze w tym kontekście o konstrukcjach popularnych, niezbyt może wyrafinowanych, ale bądź co bądź używanych. Mam wrażenie, że częściej słyszymy je w mowie, niż zapisujemy, dlatego nie zastanawiamy się nad ich ortografią. Ta jest nieoczywista – choć w istocie logiczna.

Spójrzmy na konstrukcje:

ażeby cię; nożeż; oż ty; ożeż ty.

Mamy tu w istocie nagromadzenie partykuł wzmacniających, co daje efekt wykrzyknienia – upust emocji. A ponieważ cząstka -ż(e) jest w tym przypadku niesamodzielna, nie może stać sama. Nie powinniśmy jej rozdzielać w piśmie.

Porównajmy jeszcze takie przykłady:

tak że ten, będę już kończyć (por. tak więc); także ten przykład jest ciekawy (por. również).

Czy w pierwszym ze zdań mamy tu partykułę? Skądże! To w istocie mocno skrócona postać zdania: „tak oto dochodzimy do wniosku, że...”.

Takiż ten nasz język zawiły.

językoznawca, adiunkt w Instytucie Języka Polskiego

na Wydziale Polonistyki UW, kierownik Laboratorium

Efektywnej Komunikacji UW. Prezes zarządu Fundacji

Języka Polskiego

2026-07-28 14:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmartwychwstanie, którego pozornie nie widać

Niedziela Ogólnopolska 14/2026, str. 58-60

[ TEMATY ]

sztuka

niedziela z kulturą

Michelangelo Caravaggio, "Złożenie do grobu"/pl.wikipedia.org

Sześć postaci i gra światłocieniem. Realizm i emocje mistrzowsko oddane na płótnie. Genialne dzieło Caravaggia nie pozostawia odbiorcy obojętnym – czyni go współuczestnikiem sceny.

Temat obecności motywów zmartwychwstania w światowej sztuce możemy potraktować bardzo ogólnie, snując myśl nad historią namalowanych obrazów; można dokonać refleksji nad kilkoma z nich albo też wybrać tylko jeden, który opowiedziałby nam całą historię pasyjną Jezusa. Pasja bowiem to męka, śmierć i zmartwychwstanie razem ujęte. Problem tylko w tym, czy taki obraz istnieje. Czy geniusz jakiegoś artysty jest w stanie wyrazić zmartwychwstanie, którego pozornie nie widać?
CZYTAJ DALEJ

Egzorcyzm papieża Leona XIII. "Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce"

Niedziela łódzka 1/2004

[ TEMATY ]

Leon XIII

Papież Leon XIV

Karol Porwich/Niedziela

W tak zwanej „starej liturgii”, przed Soborem Watykańskim II, kapłan sprawujący Eucharystię wraz z wiernymi, po zakończeniu celebracji odmawiał modlitwę do Matki Bożej i św. Michała Archanioła. Słowa tej ostatniej ułożył papież Leon XIII, a wiązało się to z pewną niezwykłą wizją, w której sam uczestniczył.

Opisana ona została w krótkich słowach przez przegląd Ephemerides Liturgicae z 1955 r. (str. 58-59). O. Domenico Pechenino pisze: „Pewnego poranka (13 października 1884 r.) wielki papież Leon XIII zakończył Mszę św. i uczestniczył w innej, odprawiając dziękczynienie, jak to zawsze miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zauważono, że energicznie podniósł głowę, a następnie utkwił swój wzrok w czymś, co się unosiło nad głową kapłana odprawiającego Mszę św.
CZYTAJ DALEJ

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję