Bogu niech będą dzięki za ten wyjątkowy czas, który dane nam było przeżywać w trakcie tegorocznej pielgrzymki z La Verny do Asyżu – mówi ks. Tomasz Gospodaryk, organizator pielgrzymki. W ciągu kilku dni pielgrzymi pokonali około 160 km górskich szlaków, mierząc się z trudnymi warunkami i ograniczonym dostępem do miejsc odpoczynku. – Szlak wiódł głównie górami. Bardzo mało było miejsc, gdzie można było coś zjeść, odpocząć w miejscowości, barach czy restauracjach. Stąd właśnie pomysł, żeby był samochód serwisowy, który będzie towarzyszył pielgrzymom i pomagał pokonać te trudne momenty – wyjaśnia kapłan.
W duchu Roku św. Franciszka
Idea pielgrzymowania była głęboko związana z trwającym Rokiem św. Franciszka, upamiętniającym jego „Narodziny dla Nieba”. – Podczas tej pielgrzymki pielgrzymi mogli nawiedzać miejsca związane z życiem św. Franciszka – miejsca, gdzie się zatrzymywał, modlił, gdzie przebywał, jak chociażby właśnie w La Vernie, skąd wyruszyliśmy, miejscu, gdzie otrzymał stygmaty przed końcem swojego życia – opowiada ks. Gospodaryk. Grupa liczyła 18 osób, w tym dwóch kapłanów, którzy codziennie sprawowali Eucharystię i głosili słowo Boże. – Każdy z pielgrzymów niósł ze sobą swoje intencje, które w czasie każdej Mszy św. i w czasie drogi, powierzał Panu Bogu za przyczyną św. Franciszka z Asyżu – dodaje organizator.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
