Lubisz swoje imię? Są ludzie, którzy nawet jako dorośli mają pretensje do rodziców, że dali im takie właśnie imię. Wiele jest motywów braku identyfikacji ze swoim imieniem. Może przypomina ono kogoś nieznośnego o tym imieniu, spotkanego w dzieciństwie. Może postać medialnie bardzo znaną, nieważne, czy prawdziwą, czy odgrywaną, która swoje imię deprawuje. I ktoś potem, gdy słyszy swoje imię, utożsamia się z tym niekorzystnym wizerunkiem. Jedno jest pewne: takich skojarzeń z naszym imieniem nie ma Pan Bóg.
Bóg się nie myli
Czy zdarzyło ci się kiedyś pomylić osoby? Może na widok kogoś, kto wydał ci się znajomy, zawołałeś go po imieniu, a gdy ten się odwrócił, spostrzegłeś, że to ktoś ci nieznany. Nie ma natomiast obawy, aby Bóg pomylił mnie z kimś innym. Bóg szanuje moje imię. Jego brzmienie nie jest dla Niego skojarzeniem z kimś innym, kto nosi to samo imię. Imię wyznacza konkret mojej relacji z Bogiem. Przez chrzest św. stałem się jednym z wielu dzieci Boga, a zarazem kimś niepowtarzalnym. Choć wiele jest osób, które noszą takie samo imię jak moje, to jednak Bóg patrzy na każdego indywidualnie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jakie imię wybierać dla dziecka? Katechizm (nr 2156) przypomina, że w sakramencie chrztu św. nad człowiekiem zostaje wypowiedziane imię Boga: Ojca i Syna, i Ducha Świętego. To bardzo ważny moment, naznaczający byt człowieka nie tylko na całe życie, ale i na wieczność. To imię Pańskie uświęca człowieka, czyli wprowadza go na drogę cieszenia się z bycia dzieckiem Bożym i wzrastania na tej drodze do świętości. To całkiem nowa rzeczywistość. Gdy dziecko otrzymuje chrzest, to staje się kimś nowym w oczach Bożych. Przez to, że zostało włączone w Jezusa Chrystusa, może otrzymywać pomoc łaski Bożej i wszelkich darów jako jej skutków. Szkoda, że nie pamiętają o tym przeciwnicy chrztu dzieci.
Przynależność do wspólnoty
Kiedy szafarz sakramentu chrztu wypowiada imię dziecka, zachodzi jeszcze jedna fundamentalna nowość. Chrześcijanin otrzymuje swoje imię w Kościele, czyli we wspólnocie ludzi zjednoczonych w Chrystusie. To wspólnota, która nie ogranicza się tylko do struktury widzialnej, ale obejmuje również – prawda o świętych obcowaniu – wspólnotę Kościoła oczyszczającego się w czyśćcu i wspólnotę Kościoła uwielbionego w niebie. Ta ostatnia to imiona konkretnych ludzi, którzy cieszą się wiecznym szczęściem oglądania Boga.
To ważny argument dla rodziców wybierających imię dla swojego dziecka. Gdy wybierają imię świętego ogłoszonego przez Kościół, to wybierają ucznia Chrystusa, którego życie było przykładną wiernością swemu Panu. W ten sposób dziecko otrzymuje na drogę ziemskiego życia świętego patrona, który jest wzorem miłości i zapewnia wstawiennictwo u Boga.
Reklama
Czy zatem nie można wybrać imienia, które nie figuruje w kościelnych księgach świętych i błogosławionych? Można. Imię może również wyrażać określoną tajemnicę wiary, prawdę religijną lub cnotę chrześcijańską. Przykłady takich imion spotykane są zwłaszcza w krajach hiszpańskojęzycznych (np. Esperanza – Nadzieja; Encarnación – tajemnica Wcielenia Syna Bożego). Spotykamy je również w języku polskim, np. Nadzieja, Bogumiła („miła Bogu”), Bogdan („dany przez Boga”), Bożydar („dar Boży”). Ponadto wybór imienia, które jest całkiem nowe, „nieświęte”, może oznaczać szansę, aby ta osoba, która je będzie nosić, osiągnęła świętość i w ten sposób poszerzyła listę imion „świętych”. Rodzice, chrzestni i proboszcz powinni natomiast troszczyć się, by nie nadawać imienia obcego duchowi chrześcijańskiemu.
Modlitwa
Chrześcijanin rozpoczyna swój dzień, swoje modlitwy i działania znakiem krzyża: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”. Gdy ochrzczony wypowiada imię Boże, poświęca cały swój dzień chwale Bożej. Prosi Zbawiciela o potrzebne łaski, które pozwolą mu działać w Duchu Świętym jako dziecku Ojca. To również umocnienie na czekające nas walki z pokusami i życiowymi trudnościami (por. KKK 2157).
To jednak nie ja każdego dnia pierwszy wypowiadam imię Boże. To On, dając mi kolejny dzień, zwraca się do mnie po imieniu. Przypomina mi, że jestem Jego dzieckiem, więc nie mogę patrzeć z lękiem na to, co w danym dniu mnie czeka, myśląc, że wszystko opiera się tylko na moich siłach i zdolnościach. Mówi w ten sposób, że mi ufa i że potrzebuje mnie w tych miejscach, które wyznaczają moje codzienne obowiązki i zadania. Zapewnia, że nie tylko daje mi konkretne misje do spełnienia, ale też pragnie osobiście być w nich obecny.
Powołanie
Reklama
Kiedy Bóg wypowiada moje imię, to zaprasza mnie do udziału w swoim najwspanialszym dziele: zbawieniu człowieka. Święty Piotr przypomina chrześcijanom: „W całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty” (1 P 1, 15-16). Świętość jest uczestnictwem w życiu Boga, który jest Miłością. Stąd codzienne wezwanie: żyj największym przykazaniem, którym jest miłość Boga i bliźniego (Mt 22, 37-39). A Chrystus swoją ofiarną miłością przypomina mi, że człowiek realizuje swoje powołanie przez bezinteresowny dar z siebie dla innych.
Każdy, kto otrzymuje od Boga nowy dzień, jest godny szacunku. A zatem nie wolno mi zapomnieć, że Bóg wzywa każdego po imieniu do współpracy z Nim w dziele zbawienia. Nie przekreśla żadnego człowieka, szanuje jego wybory, choć nie są Mu one obojętne. Potwierdza, że On sam jest obrońcą człowieka. Jego wołanie człowieka po imieniu może być wzywaniem do powrotu na drogę świętości.
Bóg powołuje człowieka przede wszystkim do komunii ze sobą, czyli do życia w miłości i przyjaźni z Nim. Powołanie człowieka nie ogranicza się do określonego zawodu, stanu życia czy misji, lecz dotyczy całej jego egzystencji. Realizacja tego powołania dokonuje się na drodze sakramentalnej. Wszyscy ochrzczeni mają to samo powołanie, a przez to tę samą godność. Wielu realizuje je na drodze sakramentu małżeństwa, niektórzy na drodze sakramentu kapłaństwa. Każdy zaś na wołanie Boga powinien odpowiadać: oto jestem.
Szanuj imię bliźniego – błogosław
Jak wypowiadasz imię drugiego człowieka? Imię oznacza naszą godność. Mamy wyryty na duszy obraz Boga, należymy do Niego. Imię każdego jest ikoną osoby, dlatego domaga się szacunku ze względu na godność tego, kto je nosi. Słusznie zatem możemy domagać się od drugiego człowieka: „Nie szargaj mojego dobrego imienia”. Trzeba zatem każdego człowieka oddawać Bogu – błogosławić. W sensie biblijnym błogosławić to nie tylko wypowiadać imię Boga, mówić dobre słowa, ale także uznawać, że źródłem wszelkiego dobra jest Bóg, i prosić Go, aby obdarzał drugiego człowieka swoją łaską. Jak często błogosławicie się wzajemnie w małżeństwie, rodzinie?
Imię na zawsze
Raz otrzymane imię pozostaje z człowiekiem na zawsze. Nie zniknie ono również w pełni szczęścia w niebie. W królestwie niebieskim zajaśnieje w pełnym blasku tajemniczy i niepowtarzalny charakter każdej osoby naznaczonej Bożym imieniem. „Zwycięzcy dam (...) biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje” (Ap 2, 17).
Autor jest dogmatykiem i duszpasterzem, profesorem nadzwyczajnym na Wydziale Teologii KUL, redaktorem naczelnym Teologii w Polsce, a od lat moderatorem kręgów Domowego Kościoła.
Kolejny artykuł poświęcony Dekalogowi – w numerze z datą 23 sierpnia.
