Bezsilny krzyk ofiar erupcji Wezuwiusza zastygł w jednej z zachowanych komór Herkulanum. Wzywali pomocy ludzi i bogów, gdy zalewało ich bezlitosne wulkaniczne błoto. Po blisko 2 tys. lat przeraża siła żywiołu, która w jednej chwili zamieniła tętniące życiem miasteczko w ucichłe na zawsze cmentarzysko.
Dzisiaj wokół szczątków i ruin dawnej ekskluzywnej osady odgrzebanej z błota i popiołów toczy się codzienność: z okien rozbrzmiewa muzyka, pranie powiewa przy każdym oknie – jak to w okolicach Neapolu. A zanurzone w niewielkiej dolince Herkulanum trwa, zamarłe w ciszy i zdumieniu...
Szansy nie było
Jest rok 79. W nocy lub wczesnym rankiem na drugi dzień po erupcji, która zmiotła Pompeje, następuje druga faza wybuchu. Po zboczu Wezuwiusza płynie lawina piroklastyczna (mieszanina gorących gazów, o temperaturze ok. 500°C, popiołów i okruchów skalnych), która uderza w Herkulanum. Strumień piroklastyczny pędzi z prędkością ponad 160 km/h, co uniemożliwia komukolwiek jakąkolwiek ucieczkę. Chmura gazów pali na swojej drodze ludzi, zwierzęta i rośliny. Dusi szok termiczny.
Są symbolem pojednania, pokonywania przeszkód i realizacji wyzwań. Od zawsze też rozbudzały wyobraźnię. I dziś właśnie tym śladem będziemy podążać.
Choć Ponte dei Sospiri z przepływającą pod nim gondolą wygląda romantycznie, to jego historia do romantycznych nie należy. Ten jeden z najbardziej rozpoznawalnych punktów na mapie Wenecji łączy Pałac Dożów z budynkiem dawnego więzienia. Według legendy, tym XVII-wiecznym mostem przechodzili skazańcy do cel albo na egzekucję. I właśnie z niego po raz ostatni mogli spojrzeć na miasto. A że wydawali wtedy głębokie westchnienie na myśl o utraconej wolności, stąd i jego wiele mówiąca nazwa.
Nie popadajmy w rozpacz, nawet kiedy czujemy się bezradni wobec problemów, gdyż w każdej sytuacji Jezus nas nie opuszcza, jeśli z pokorą przyjmiemy Go do naszego życia. Mówił o tym Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, którą odmówił z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.
Komentując fragment Ewangelii o Jezusie, który na Jeziorze Galilejskim przychodzi do uczniów pośród burzy, krocząc po wodzie, papież zwrócił uwagę, że Jego uczniowie „stają bezradni i przerażeni wobec groźby fal i przeciwnego wiatru”. Jednak „obecność Pana wszystko zmienia: Piotr potrafi nawet uczynić kilka kroków po falach w Jego stronę; potem jednak ogarnia go lęk, zaczyna tonąć, a Jezus go ratuje”. Kiedy zaś burza ustaje, z serc uczniów spontanicznie wypływa wyznanie wiary: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym!”.
35 lat temu, 9 sierpnia 1991 r., w Pariacoto w Peru strzałami w tył głowy zostali zamordowani dwaj polscy zakonnicy: o. Michał Tomaszek i o. Zbigniew Strzałkowski. O tym tragicznym wydarzeniu opowiada o. Stanisław Olbrycht.
Krzysztof Tadej: Ojciec jest wyjątkowym świadkiem życia o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego...
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.