Joanna Popławska: Ekumeniczna Szkoła Biblijna działa już od kilku lat. Jak narodził się pomysł jej powstania?
Ks. Wiesław Kamiński: Kiedy w 2020 r. wróciliśmy z pielgrzymki ekumenicznej do Ziemi Świętej, pojawiło się pytanie: co dalej? Czy można jakoś zagospodarować ten potencjał ok. 300 osób, które wzięły udział w pielgrzymce? Kardynał Grzegorz Ryś wpadł wtedy na pomysł, żeby zorganizować biblijną szkołę ekumeniczną – taką, która uczyłaby życia słowem Bożym na co dzień. Zaprosiliśmy do współpracy łódzki oddział Polskiej Rady Ekumenicznej, który odpowiedział pozytywnie. Tak rozpoczęła się nasza przygoda ze studiowaniem Biblii.
W każdym domu znajduje się Pismo Święte. Często stoi na półce, ale nie zawsze jest czytane. Chodzi o to, żeby wyjąć je z półki, zacząć czytać ze zrozumieniem i nauczyć się żyć słowem Bożym na co dzień. Szkoła biblijna ma pomagać w lepszym rozumieniu Biblii i odnoszeniu jej do codziennego życia. Jest adresowana do wszystkich niezależnie od wieku i wykształcenia. Nie trzeba mieć wcześniejszej wiedzy teologicznej. Spotkania odbywają się raz w miesiącu i prowadzą je specjaliści z różnych Kościołów chrześcijańskich: katolicy, prawosławni, mariawici oraz przedstawiciele różnych Kościołów protestanckich.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Zajęcia odbywają się stacjonarnie, ale osoby, które nie mogą przyjechać, otrzymują linki do wykładów. Dzięki temu w szkole mogą uczestniczyć również osoby mieszkające daleko. Mieliśmy słuchaczy przyjeżdżających z odległych zakątków Polski.
Co najbardziej wyróżnia Ekumeniczną Szkołę Biblijną?
Podkreślamy, że Pismo Święte łączy wszystkich chrześcijan. Kościoły chrześcijańskie odnoszą się do Biblii z szacunkiem i traktują ją jako podstawę swojej wiary. Szkoła mocno podkreśla jedność chrześcijan – jedność, która dokonuje się w różnorodności.
Ta różnorodność nie jest przeszkodą w studiowaniu Biblii, ale jej bogactwem. Zarówno wykładowcy, jak i słuchacze należą do różnych Kościołów chrześcijańskich. Darzymy się wszyscy wzajemnie z wielkim szacunkiem. To właśnie charakter ekumeniczny szkoły jest jej wielką wartością. Nie chodzi o to, żeby zacierać różnice między naszymi Kościołami. Wręcz przeciwnie – chodzi o umocnienie się we własnej tożsamości, również kościelnej. Im lepszym jesteś katolikiem, prawosławnym, ewangelikiem czy metodystą, tym lepszym powinieneś być chrześcijaninem potrafiącym kochać Boga i bliźniego. Im bliżej jesteśmy Chrystusa, tym bliżej jesteśmy siebie nawzajem.
Tegoroczny temat brzmi: „Tajemnica Kościoła w świetle Biblii”. Dlaczego właśnie ten temat został wybrany?
Reklama
Zawsze szukamy tematów, które odpowiadają na pytania przynoszone przez naszych słuchaczy. Chcemy przyjrzeć się temu, czym jest Kościół w świetle Biblii. Będziemy pytać o biblijne i teologiczne znaczenie słowa „Kościół”, o to, jak mówił o nim Jezus, a także o to, czy możemy znaleźć odniesienia do ludu Bożego już w Starym Testamencie. Zobaczymy, co o Kościele mówią cztery Ewangelie, Dzieje Apostolskie i Listy Apostolskie.
Wielkim bólem jest to, że jako chrześcijanie jesteśmy podzieleni. Jednocześnie wszyscy traktujemy siebie jako Kościół. Modlimy się o jedność i prosimy Jezusa, aby pomógł nam zrealizować Jego przykazanie: byśmy stanowili jedno. Staramy się dostrzegać przede wszystkim to, co nas łączy, nie zapominając o tym, co nas różni.
Czy podczas tegorocznych spotkań Kościół będzie ukazywany przede wszystkim jako wspólnota?
Tak. Kościół jest wspólnotą, której głową jest Jezus Chrystus. Oczywiście potrzebuje struktur, organizacji, świątyń i budynków. Jednak przede wszystkim chcemy zobaczyć jego wspólnotowość. Jezus chce, abyśmy byli wspólnotą uczniów, którzy idą razem i wspierają się na drogach, na których postawił ich Bóg i czynią uczniami innych. Żaden chrześcijanin nie jest powołany do relacji wyłącznie „ja i mój Bóg”.
Wspólnota oznacza także odpowiedzialność za drugiego człowieka. To wsparcie modlitewne, ale również materialne. To zauważanie tych, którzy są słabi i potrzebują pomocy. Myślimy także o chrześcijanach prześladowanych w różnych częściach świata. Wsród nich wielu jest mączeniików za wiarę.
Tegoroczny temat może być szczególnie ważny w czasie, gdy wiele osób przeżywa kryzys zaufania do Kościoła. Niektórzy mówią: „Chrystus tak, Kościół nie”.
Reklama
Pan Jezus nie chce, żebyśmy się wzajemnie krytykowali, ale żebyśmy byli dla siebie braćmi i siostrami. Oczywiście Kościół jako wspólnota ludzi nie jest wolny od słabości. Jednak odpowiedzią na trudności nie powinno być odrzucenie drugiego człowieka. Jesteśmy powołani do tego, by się wzajemnie wspierać. Każdy musi nawracać do Boga i bliźniego. Im bliżej jesteśmy Chrystusa, tym tym bliżej powinniśmy być siebie wzajemnie. To właśnie chcemy pokazywać, sięgając do Biblii.
Co powiedziałby Ksiądz osobie, która mówi: „Nie mam czasu na czytanie Biblii”?
Prowadziłem kiedyś zajęcia dla młodzieży, podczas których wrzucaliśmy orzechy do dwóch dużych słoików. Na jednym było napisane „ja”, na drugim „Bóg”. Młodzi wrzucali orzechy w zależności od tego, ile czasu poświęcają sobie, a ile Panu Bogu. Słoik z napisem „ja” szybko się zapełnił. W słoiku „Bóg” znalazły się dwa albo trzy orzechy. To bardzo dobrze pokazywało, ile czasu poświęcamy sobie i swoim sprawom, a ile Panu Bogu.
Jeżeli chcemy rozwijać się nie tylko fizycznie, ale także duchowo, musimy znaleźć czas dla Boga. Należy stanąć przed Nim, porozmawiać z Nim i dowiedzieć się, czego od nas chce. Pan Bóg nie chce przecież dla nas niczego złego. Nie chce odebrać nam wolności ani naszych dóbr. Chce nas obdarzyć tym, co jest nam najbardziej potrzebne, i uczynić nas szczęśliwymi.
Z jaką nadzieją rozpoczyna Ksiądz nowy rok Ekumenicznej Szkoły Biblijnej?
Mam nadzieję, że ponownie zapełni się sala. W poprzednich latach mieliśmy ponad 200 osób. Chciałbym, żeby przyszli ludzie otwarci na spotkanie z Bogiem i z drugim człowiekiem, gotowi poświęcić jedno przedpołudnie w miesiącu na swój rozwój intelektualny i duchowy.
Szkoła biblijna jest po to, żebyśmy się rozwijali, spotykali z braćmi i siostrami, spotykali z Panem Bogiem i słuchali wyjaśnienia Jego Słowa. Chodzi o to, żebyśmy wspólnie dążyli do zbawienia. Wierzę, że szkoła biblijna jest dziełem Boga, a my jako jej organizatorzy tylko wspieramy to, co Bóg chce, aby zaistniało.
