Łukasz Krzysztofka: 13 sierpnia minęła 5. rocznica śmierci abp. Henryka Hosera SAC, który jako ordynariusz warszawsko-praski posyłał księży do pracy misyjnej. Jak Ksiądz wspomina abp. Hosera, który udzielał Księdzu święceń kapłańskich?
Ks. Łukasz Krupa: Zapisał się mojej pamięci bardzo pozytywnie. Nie tylko udzielał mi święceń, ale gdy byłem w katedrze warszawsko-praskiej wikariuszem, mogłem go trochę bliżej poznać, choć już na jego ostatnim etapie przed zakończeniem urzędu. Był bardzo ciepły, ojcowski i serdeczny. Pewnego razu, gdy proboszczem katedry był ks. Bogusław Kowalski, po Mszy św. dziękczynnej za posługę ks. Arcybiskupa, zaprosił nas na wspólne oglądanie meczu. Pamiętam, że grała wtedy Barcelona, na to ks. Arcybiskup powiedział do nas żartobliwie: „Tylko pójdę i zdejmę sutannę, żeby jej nie męczyć”. Abp Hoser miał duże poczucie humoru, a jednocześnie był człowiekiem wysokiej klasy i kultury, światowiec, w dobrym tego słowa znaczeniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
