Parafia św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze od kilku lat regularnie organizuje warsztaty i kursy pisania ikon. Zajęcia te odbywają się pod okiem gości i gromadzą osoby pragnące poznać duchową oraz techniczną stronę sztuki sakralnej. Ostatnie sierpniowe warsztaty poprowadził wybitny ikonograf ks. Gianluca Busi z Włoch.
Zaczęło się w Wadowicach
Warsztaty odbywają się cyklicznie i cieszą się zainteresowaniem. Ich organizacja jest możliwa dzięki zainteresowaniu, otwartości i trosce proboszcza ks. Roberta Patro, który udostępnił miejsce i przestrzeń. – Za każdym razem zapraszamy osoby, które prowadzą warsztaty na różne tematy związane z ikoną. Chętni są, uczestnicy się powtarzają, ale też przychodzą nowe osoby. To dla mnie ważne, że parafia jest otwarta na taką inicjatywę i daje nam możliwość tworzenia czegoś, co z czasem zaczyna być czymś więcej niż tylko warsztatami – staje się wspólnotą – mówi parafianka i organizatorka Anna Krystians. Wszystko zaczęło się w Wadowicach, gdzie jakiś czas temu po raz pierwszy uczestniczyła w kursie pisania ikony. Już wtedy w jej sercu pojawiło się pragnienie, by podobne warsztaty zorganizować w swojej parafii. Odczytała to jako Boże prowadzenie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Nie tylko obraz
Reklama
Anna Krystians wierzy, że ikona to nie tylko piękny obraz, ale przede wszystkim modlitwa wyrażona kolorem i światłem. – Malowanie ikony uczy ciszy, cierpliwości i skupienia, a jednocześnie pozwala zatrzymać się na chwilę i otworzyć serce na Boga. Chcę, aby warsztaty były przestrzenią spotkania: z drugim człowiekiem, ze sztuką, ale przede wszystkim z Bogiem. Każdy, niezależnie od doświadczenia i umiejętności, może spróbować tej niezwykłej drogi, na której powstają nie tylko ikony, ale także wewnętrzny pokój i osobista modlitwa. Cieszy mnie, że coraz więcej osób chce uczestniczyć w tych spotkaniach. Warsztaty przestają być tylko nauką pisania ikon, a stają się miejscem spotkania i budowania wspólnoty. Rodzą się nowe znajomości, przyjaźnie i wzajemna życzliwość. Wspólnie odkrywamy, że ikona może łączyć ludzi i prowadzić ich głębiej: ku Bogu i ku sobie nawzajem – zauważa. Do tej pory warsztaty w parafii prowadzili m.in. Ewa Stawska-Bąk, Ewa Sordyl, Marcin Kaczmar, Victoriia Zhukova, którzy uczyli różnych technik pisania ikon, m.in. techniki tempery chudej, enkaustyki, pławki, złocenia na pulment, gruntowania deski czy nauki rysunku.
Światło z wnętrza
Warsztaty ikonopisarskie poprowadził współczesny mistrz pisania ikon ks. Gianluca Busi z Włoch, profesor teologii, kapłan i wybitny ikonograf, który na co dzień jest proboszczem w Marzabotto pod Bolonią. Jego życie łączy kapłaństwo, teologię, naukę i wielką pasję do ikonografii. Gość z Italii uczył uczestników techniki tempery tłustej, stosując te same pigmenty i zasady co Andriej Rublow przy ikonie Matki Bożej Włodzimierskiej. Podczas wykładu, który rozpoczął warsztaty, ks. Busi najpierw wprowadził uczestników w duchowość ikon, a później – podczas warsztatów – w fascynujący świat jednej z ikon Rublowa. – Próbujemy wykonać na podstawie orginału ikony Matki Bożej Włodzimierskiej dokładną kopię. Najważniejsza rzecz, którą chciałbym przekazać uczestnikom kursu dotyczy tego, że światło na ikonach pochodzi z wnętrza danej postaci. Ta koncepcja odwołuje się do słów z 21. rozdziału Apokalipsy św. Jana, że kiedy będziemy żyli już w obecności Boga w Królestwie Niebieskim, to nie będziemy już potrzebować światła słońca, lampy, ani żadnego innego światła, tylko Bóg będzie naszym światłem, będzie nas oświecał od środka poprzez swoją obecność w nas – wyjaśnia.
Praca uporządkowana
Reklama
Praca nad ikoną według modelu, który zaproponował uczestnikom, to praca bardzo uporządkowana, dotycząca nawet „banalnych” szczegółów. Ojciec bardzo dużą wagę przykłada do porządku, uważa, że porządek zewnętrzny porządkuje duszę. Można powiedzieć, że jest to pewien rodzaj duchowego wzrostu i modlitwy – wyjaśnia Ewa Sordyl, która zajmowała się tłumaczeniem. – Tego rodzaju praca z ludźmi podczas kursów wewnętrznie przemienia. Praca ta polega nie tylko na tym, żeby przekazać jakąś praktyczną wiedzę, ale trzeba również bardzo dużo czytać, studiować na temat starożytnej duchowości ikony. Dobrze wykonana, uporządkowana praca nad ikoną w jakiś cudowny sposób wewnętrznie przemienia. Uczy mnie, że jesteśmy tylko sługami. Dajemy Bogu do dyspozycji nasz umysł, ręce, umiejętności, aby przekazać tę wiedzę, a przez tą czynność sami też jesteśmy przemieniani. Musimy jednak bardzo opierać się pokusie próżnej chwały – trzeba się cały czas uczyć, że jesteś tylko sługą Boga i przekazujesz umiejętności, które są własnością Kościoła – wyjaśnia ikonograf.
Ogromna gościnność
Ks. Gianluca Busi zajmuje się ikoną ok. 3 dekady. W tym czasie stworzył prawie 300 ikon, które można znaleźć w klasztorach i kościołach we Włoszech, ale również za granicą. Najbliższa jego sercu jest ikona Trójcy Świętej według modelu Rublova, którą namalował dla kościoła w Rawennie. Ojciec prowadzi warsztaty na całym świecie m.in. w Argentynie, USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, Francji czy Luksemburgu, a także w Polsce, przede wszystkim u ojców werbistów w Chludowie k. Poznania. Do Zielonej Góry przybył po raz pierwszy. W Parafii św. Stanisława Kostki ujęła go ogromna gościnność i doświadczenie wspólnoty. Jak mówi, warsztaty są dobrą okazją do zatrzymania się w dzisiejszym świecie. – To często jest przyczyną, dlaczego coraz więcej osób chce w nich uczestniczyć. To bardzo budujące, że są osoby, które chcą przebywać w przestrzeni ciszy, modlitwy – zauważa kapłan.
Powinnam pisać ikony
Reklama
W warsztatach, które odbyły się od 9 do 14 sierpnia, wzięło udział 14 uczestników. Głównie z diecezji, choć 4 panie przyjechały z Duszpasterstwa Ikonopisarzy Diecezji Legnickiej. Agnieszka Sadowska interesuje się plastyką i malowaniem, a szczególnie ikonopisarstwem, dlatego stara się cyklicznie uczestniczyć w warsztatach. – Kilka lat temu miałam wewnętrzne przekonanie, że powinnam pisać ikony. Rozmawiałam z ówczesną przełożoną Sióstr Franciszkanek Maryi Niepokalanej z konkatedry i ona powiedziała mi, że w parafii też będą takie warsztaty. Podeszłam do tego z otwartym sercem, bardzo się ucieszyłam, że będę mogła w taki sposób zbliżyć się do Boga. Nie czuję się godna, żeby pisać ikony i czasami naprawdę ciężko mi to wychodzi, ale pisząc, dużo się modlę – mówi Zielonogórzanka. – W ten sposób moje serce otwiera się na bliskość z Bogiem i z Matką Najświętszą. Nie traktuję Ich już jako Osoby odległe, ale tak jak przyjaciół i z większym szacunkiem – dodaje.
Spełnione marzenie
O pisaniu ikon marzyłam pół życia – mówi Lucyna Majorczyk. – Chciałam je pisać tradycyjnie, tak jak się powinno to robić. Stało się to możliwe dzięki mojej córce, która zaczęła organizować warsztaty tutaj. Dzięki niej uczestniczę w nich i spełnia się moje marzenie. Doświadczam prawdziwej historii, tradycji, konkretnych informacji i wskazówek co do powstawania ikon – dzieli się uczestniczka z Czerwieńska. – Warsztaty to dla mnie szczególny czas, tutaj zupełnie odrywam się od realiów życia, codzienności, odpoczywam i odkrywam siebie. Uporządkowuję siebie, by potem uporządkować stół ikonograficzny. To połączenie naszego wnętrza z tym, co robimy – dodaje.
Warsztaty zakończyły się Mszą św. podczas której ikony napisane przez uczestników zostały pobłogosławione. Jesienią w parafii odbędą się kolejne warsztaty, uczestnicy będą pisać ikonę św. Franciszka. Warsztaty poprowadzi Marcin Kaczmar.
