Chrześcijańskie współdzielenie zobowiązuje do podjęcia odpowiedzialności za rzeczywistość, a także do demaskowania sprzeczności charakteryzujących życie osobiste i społeczne współczesnego świata: wśród nich jest np. postęp naukowy i technologiczny, który oferuje coraz to nowe możliwości, ale dostępne tylko dla niektórych, i z którego człowiek nie zawsze potrafi korzystać. W czasach naznaczonych głębokimi przemianami, z których wynikają niepokojące zachwiania równowagi, Kościół jest powołany do służby człowiekowi, wsłuchując się i przyjmując najgłębsze pytania jego serca oraz obecne w nim tęsknoty, wskazując w Chrystusie „klucz, centrum i cel całej historii ludzkiej” (Gaudium et spes, 10).
Audiencja generalna, 2 września 2026 r.
Reklama
Każde powołanie rodzi się z osobistego dialogu z Bogiem, pielęgnowanego w ciszy i na modlitwie. To właśnie tam rozstrzyga się wszystko, a aby ten dialog mógł się dokonywać, trzeba nauczyć się przebywać z Bogiem. W świecie pełnym pośpiechu, który nieufnie patrzy na każde dłuższe zatrzymanie, seminarium można by uznać za luksus albo za instytucję należącą do przeszłości, lecz tak nie jest. Właśnie dlatego, że nasze czasy cechują pośpiech i zgiełk, potrzebne są miejsce i czas, aby nauczyć się trwać, rozeznawać i pozwalać się formować bez chodzenia na skróty. Seminarium nie jest odsuwaniem misji na później, lecz warunkiem jej podjęcia. Nie wolno pomniejszać jego znaczenia. Kapłan jest posłany do wszystkich, aby wszystkim głosić piękno wiary w Jezusa Chrystusa, Dobrą Nowinę o naszym zbawieniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przemówienie do seminarzystów, 3 września 2026 r.
Święty John Henry Newman jawi się jako świetlany przykład uczonego, który ukazywał nierozdzielność wiary i rozumu nie tylko w swoich dziełach, lecz w sposób jeszcze bardziej godny podziwu także własnym życiem. Jego myśl miała niezwykle konkretny wymiar, ponieważ przekonania religijne wyrastały z osobistej więzi z Bogiem, a działalność naukowa łączyła wzniosłość z wyjątkowym zmysłem praktycznym. Głębia obu tych wymiarów jego życia znalazła uznanie w ogłoszeniu go doktorem Kościoła powszechnego oraz współpatronem edukacyjnej i wychowawczej misji Kościoła. Wobec współczesnych wyzwań, szczególnej aktualności nabiera myśl Newmana o wychowaniu. Proponuje on bowiem formację chrześcijańską obejmującą całą osobę, a wartość wychowania ocenia według kryteriów godności ludzkiej, sprawiedliwości i zdolności służenia dobru wspólnemu.
Przemówienie Leona XIV do pielgrzymów „Oriel College” w Oksfordzie, 4 września 2026 r.
Istnieje pewien duchowy skarb, który jesteśmy sobie nawzajem winni: jest nim dług wzajemnej miłości. Jezus wskazuje każdej wspólnocie chrześcijańskiej przynajmniej dwa sposoby praktykowania wzajemnej miłości. Pierwszy polega na tym, by nauczyć się upomnienia braterskiego. Jest to często zapominana sztuka, która wymaga szczerości oraz zachowania kolejnych etapów. Szczera rozmowa, najpierw w cztery oczy, następnie – jeśli to konieczne – w gronie dwóch lub trzech osób, a wreszcie – gdy zachodzi taka potrzeba – z całą wspólnotą, oznacza zmierzenie się z rzeczywistością i przemienianie problemów oraz konfliktów w sposobność do wzrastania. Narzekanie i obmowa są łatwiejsze, lecz nie przynoszą żadnych owoców i sprawiają, że wiele spraw grzęźnie w martwym punkcie. Jest też drugi sposób praktykowania braterskiej miłości, który według Jezusa przemienia nawet modlitwę: to dochodzenie do zgody. Nie tylko wtedy, gdy pojawia się konflikt, lecz także po to, by wspólnie prosić Boga o jakiś dar. Bez wiary każdy mógłby czuć się samotny i podejrzliwie patrzeć na innych, widząc w nich obcych i wrogów. Dzięki łasce jesteśmy natomiast braćmi i siostrami, którzy mogą żyć w zgodzie – spotykając się, przebaczając sobie i słuchając siebie nawzajem w Panu.
Anioł Pański, 6 września 2026 r.
