Dlaczego o tym zasłużonym dla Francji i Kościoła powszechnego kardynale piszemy na łamach Niedzieli sosnowieckiej? Otóż swoje korzenie, do których się zresztą chętnie przyznawał, ma on w przedwojennej społeczności żydowskiej Będzina.
To właśnie w tym mieście, nazywanym przed wojną Jerozolimą Zagłębia, mieszkali dziadkowie przyszłego purpurata. Dziadkowie ze strony ojca mieszkali przy Alei Kołłątaja 34 i prowadzili piekarnię, z kolei ojciec matki Lustigera był będzińskim rabinem.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Niewielka piekarnia nie przynosiła dobrych dochodów, dlatego ojciec przyszłego duchownego, Karol Lustiger, wyjechał do Francji. To właśnie tam, w Paryżu, urodził się Aron Lustiger, który – ku rozpaczy ojca – porzucił religię mojżeszową i w 1940 r. przyjął chrzest w Kościele rzymskokatolickim. To wówczas zmienił swoje imię na Jean-Marie.
14 lat później przyjął święcenia kapłańskie, a w 1979 r. został biskupem – najpierw w Orleanie, a po dwóch latach w Paryżu. W 1983 r. Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej. W stolicy Francji zapisał się jako człowiek gromadzący wokół siebie intelektualistów, autorytarny w stylu zarządzania, ale niezwykle pracowity i pobożny. Zainicjował m.in. budowę kilku kościołów oraz powstanie katolickiej telewizji.
Reklama
Nie wstydził się swoich korzeni – miał bliskie kontakty z francuskimi Żydami. Według biografów ochrzcił blisko stu z nich, a czterem udzielił później święceń kapłańskich. Chcąc pielęgnować pamięć o swoich korzeniach trzykrotnie odwiedził też Będzin – w 1992, 1993 i 1997 roku. Pierwsza z wizyt miała charakter nieoficjalny. Podczas drugiej wziął udział w uroczystości odsłonięcia pomnika upamiętniającego będzińskich Żydów zamordowanych przez Niemców we wrześniu 1939 r., po wkroczeniu wojsk niemieckich do Będzina. Stanął on u podnóża zamku, w miejscu, gdzie znajdowała się spalona przez hitlerowców synagoga.
Podczas ostatniej wizyty w mieście swoich przodków, w październiku 1997 r., odebrał przyznany przez Radę Miasta Będzina po raz pierwszy tytuł Honorowego Obywatela Miasta Będzina i Honorowego Członka Towarzystwa Przyjaciół Będzina. Na fasadzie kamienicy przy Alei Kołłątaja 34 odsłonięto wówczas pamiątkową tablicę.
Kardynał oddał także hołd bohaterskiemu proboszczowi ks. Mieczysławowi Zawadzkiemu, modląc się i składając kwiaty pod upamiętniającą go tablicą. W kościele Świętej Trójcy odprawił także Mszę świętą. W wygłoszonej homilii łączył on czyn ratującego Żydów ks. Zawadzkiego z Chrystusem, który przyszedł z pomocą ślepemu Bartymeuszowi. „Jak On zareagował na krzyk człowieka w krańcowej potrzebie i przyszedł mu z pomocą, tak też ks. Zawadzki usłyszał krzyk bezbronnych Żydów stłoczonych pod jego domem w 1939 r., usłyszał, przejął się nim do głębi i zareagował nań, ocalając tyle istnień ludzkich” – relacjonuje w książce Będziński patriarcha wygłoszone wówczas kazanie ks. prof. Marian Duda, który tłumaczył wówczas homilię z języka francuskiego.
Kardynał Lustiger zmarł w 2007 r. Jego imieniem nazwano plac przed siedzibą Starostwa Powiatowego przy ul. Sączewskiego. Pamięć o nim w mieście przodków jest żywa, dlatego 17 września o godz. 18, z inicjatywy Stowarzyszenia Ratujmy Kościół na Górce oraz Towarzystwa Przyjaciół Będzina, w kościele Świętej Trójcy odprawiona zostanie Msza święta w 100. rocznicę urodzin kardynała. Po Eucharystii odbędzie się złożenie kwiatów pod tablicą pamiątkową przy Alei Kołłątaja 34. Uroczystości odbędą się pod patronatem honorowym Prezydenta Będzina Łukasza Komoniewskiego.
