Członków KOR-u łączyło przekonanie, że państwo nie może bezkarnie bić własnych obywateli i że obrona prześladowanych jest obowiązkiem tych, którzy pozostają jeszcze na wolności.
Jedynie publiczne ujawnienie poczynań władzy może być skuteczną obroną” – napisali we wrześniu 1976 r. twórcy Komitetu Obrony Robotników. Wprawdzie powstały pół wieku temu KOR nie stworzył wielotysięcznej organizacji i nie miał struktur terenowych przypominających późniejszą Solidarność, ale dokonał rzeczy być może ważniejszej: odbudował zerwane więzi społeczne. Połączył środowiska, które komunistyczna władza przez dziesięciolecia starała się od siebie oddzielić – inteligencję i robotników – i pokazał, że represjonowany człowiek nie musi pozostawać sam naprzeciw komunistycznego państwa.
Czerwiec buntu
Wszystko zaczęło się od czerwcowego buntu robotników, wywołanego zapowiedzianą przez komunistów drastyczną podwyżką cen żywności. Zastrajkowało wówczas prawie 80 tys. pracowników, a najgwałtowniejszy charakter protest przybrał w Radomiu, Ursusie i Płocku. W Radomiu na ulice wyszło ok. 20 tys. ludzi, w Ursusie robotnicy zablokowali linię kolejową. Przestraszone rozmiarem buntu kierownictwo PZPR-u wycofało podwyżkę jeszcze tego samego dnia. Władza ustąpiła w sprawie podwyżek, ale postanowiła zemścić się na tych, którzy zmusili ją do odwrotu. Rozpoczęły się aresztowania, zwolnienia z pracy i procesy. Zatrzymani przechodzili przez osławione „ścieżki zdrowia”, byli bici i poniżani, a propaganda nazywała uczestników protestów „warchołami”.
Działacz społeczny i niepodległościowy, żołnierz, polityk, Naczelnik Państwa, pierwszy marszałek Polski, dwukrotny premier.
Urodził się w Zułowie na Wileńszczyźnie w zubożałej rodzinie ziemiańskiej, w której pielęgnowano polskie tradycje narodowe. Na studiach medycznych w Charkowie związał się z socjalistyczno-rewolucyjnym ruchem „Narodnaja Wola”.
Sprawując Eucharystię przy grobie św. Jana Pawła II możemy raz jeszcze usłyszeć jego wezwanie: wszystko przemija, ale Chrystus jest Żyjący. Nie lękajcie się! Otwórzcie Mu drzwi waszego życia - wskazał w homilii nuncjusz apostolski w Polsce abp Antonio Guido Filipazzi, którzy przewodniczył czwartkowej Mszy św.
Abp Filipazzi nawiązał do pierwszego czytania z Księgi Koheleta, które „stawia nas wobec prawdy łatwej do zrozumienia, ale trudnej do przyjęcia: wszystko przemija! Przemijają pokolenia, sukces, bogactwo, zdrowie, sława”.
Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.
Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.