Trwa nabór wniosków do stypendium z Funduszu im. Biskupa Czesława Kaczmarka. Finansowe wsparcie otrzymuje zdolna młodzież ze szkół ponadpodstawowych, pochodząca z rodzin wielodzietnych i niezamożnych. Dzięki stypendium młodzi mogą rozwijać swoje pasje, talenty i zainteresowania.
Biskup Czesław Kaczmarek, męczennik czasów komunizmu, podczas swojego pasterzowania w diecezji kieleckiej z wielką troską odnosił się do sytuacji dzieci i młodzieży. Już w czasie okupacji apelował do księży, aby pomagali dzieciom i ich rodzicom, by z powodu ubóstwa czy niedbalstwa nie były one pozbawione możliwości nauki. Stypendium jego imienia jest trwałym pomnikiem niezłomnego pasterza diecezji kieleckiej, a zarazem konkretną formą troski o młode pokolenie.
Obchody Światowego Dnia Chorego w Hospicjum im. Św. Brata Alberta w Busku-Zdroju z Mszą św. pod przewodnictwem bp. Jana Piotrowskiego miały pogodny, pełen pozytywnych emocji nastrój. Atmosfera wydarzenia przeczyła opinii, że hospicjum jest smutne.
Przede wszystkim w kaplicy – samej w sobie pełnej ciepła i kolorów z barwnym witrażem w ołtarzu głównym, byli licznie zebrani pacjenci, w tym niektórzy przywiezieni na wózkach i z łóżkami. Były reprezentacje wolontariuszy i grupka harcerzy z bukietem tulipanów, były okolicznościowe kartki dla chorych i podziękowania dla tych wszystkich, którym buskie hospicjum zawdzięcza powstanie i funkcjonowanie. Chorzy otrzymali teksty wykonywanych pieśni i najwyraźniej dobrze czuli się w dniu swojego święta.
„Starajcie się o większe dary, a ja wam wskażę drogę jeszcze doskonalszą” (gr. kath’ hyperbolēn hodon, drogę ponad wszelką miarę). Po długim wykładzie o charyzmatach Paweł zmienia płaszczyznę, zamiast dodawać kolejny dar do listy. Hymn o miłości otwiera seria zdań warunkowych o bezlitosnej logice. Języki ludzi i aniołów, proroctwo, wszelka wiedza, wiara przenosząca góry, rozdanie całego majątku, wydanie własnego ciała. Wszystko to bez miłości jest „niczym” i „nic mi nie pomoże”. Największe dzieła, także religijne, mogą być puste w środku.
– Aresztujemy księdza dlatego, że „Niedziela” jest wszędzie – miał usłyszeć od funkcjonariusza bezpieki ks. Antoni Marchewka, trzeci redaktor naczelny tygodnika. Sto lat historii „Niedzieli” to nie tylko jubileusz, ale także wojna, więzienie, cenzura i walka o możliwość mówienia własnym głosem. O tym, jak zachować ten charakter w XXI wieku, mówił w Radiu Jasna Góra ks. Jarosław Grabowski, obecny redaktor naczelny pisma.
– Historia „Niedzieli” to historia dziejów Polski – podkreślał. W czasie wojny wydawanie tygodnika przerwał niemiecki okupant. Po wojnie pismo wróciło, ale szybko znalazło się pod presją komunistycznej cenzury. Ksiądz Antoni Marchewka został aresztowany, a w więzieniu przy Rakowieckiej dzielił celę z Władysławem Bartoszewskim. W 1953 r. ukazał się ostatni numer przed wieloletnią przerwą. Jednym z powodów konfliktu z władzami była odmowa opublikowania telegramu po śmierci Józefa Stalina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.