- proboszcz parafii św. Bartłomieja w Chlinie. Pochodzi z Pinczowa. Był ministrantem od 6 roku życia. W szkole oddawał się dwom pasjom: piłce nożnej i muzyce.
Grał w szkolnym zespole muzycznym, dla którego pisał teksty i melodie piosenek. "Powołanie kapłańskie jawiło mi się jako ogromne wyzwanie. Nie sądziłem nawet, że wypada tak młodemu
chłopcu myśleć o kapłaństwie" - wspomina ks. Mieczysław. I nie wiadomo jak dalej potoczyłyby się jego losy, gdyby nie trwała kontuzja nogi uniemożliwiająca grę w piłkę.
Uraz zbiegł się z rozwiązaniem zespołu muzycznego. I w tym momencie, a było to w 3 klasie szkoły średniej znów pojawiły się myśli o powołaniu
kapłańskim. W podjęciu decyzji pomógł mu prefekt szkoły, który cierpliwie przekonywał go o słuszności wstąpienia do seminarium. "I tak Pan Bóg doprowadził mnie swoimi drogami do
kapłaństwa, mimo że wydawało mi się to tak dalekie, bo powołanie to nie głos słyszany w kościele przed maturą, ale proces dojrzewania w wierze. Ilekroć o tym myślę, przypominają
mi się słowa Pana Jezusa: "Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". Po latach różnych doświadczeń i przeżyć w pracy duszpasterskiej dotarła do mnie jeszcze jedna prawda o odpowiedzialności
wobec Boga za swoich wiernych. I znów przypominają się Chrystusowe słowa: "Paś owce moje".
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
Komunikacja, rozmowa, docieranie do siebie to wcale nie tak proste rzeczy, jak się wydaje. Wiele osób może to zaskakiwać, ale wiele na ten temat możemy dowiedzieć się od średniowiecznej zakonnicy św. Hildegardy. Jolanta Zajdel rozmawia o tym z Beatą Jakoniuk-Wojcieszak.
W sobotę 19 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi odbywa się spotkanie formacyjne dla kobiet „Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. Od rachunku sumienia do pojednania z Bogiem”. W wydarzeniu uczestniczą kobiety z różnych części Polski.
Na spotkanie przyszedł kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Wysłuchał części konferencji Marty Przybyły, ewangelizatorki, autorki książek i wolontariuszki posługującej w więzieniach, a następnie zwrócił się do uczestniczek. — Kobieta w rękach Bożego miłosierdzia jest niebezpieczna. Macie za przykład panią Martę. Niebezpieczna, bo wie, jak kochać i jak przebaczać — mówił kard. Krajewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.