Franciszek Ksawery Seelos urodził się w bawarskim Füssen. Już jako chłopiec marzył o kapłaństwie. Gdy został redemptorystą, wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by służyć niemieckim emigrantom. Pierwsze lata kapłaństwa przeżywał u boku św. Jana Nepomucena Neumanna. Szybko zasłynął jako spowiednik i kaznodzieja mówiący prosto, bez chłodu i dystansu. Wymagający wobec siebie, wobec innych pozostawał pogodny i serdeczny. Zapamiętano go jako „radosnego ascetę”.
W Dachau modlił się za tych, którzy go bili i poniżali. Nawet w obozie nie pozwolił, by nienawiść odebrała mu serce.
Urodził się w 1881 r. we Fryzji, w pobożnej katolickiej rodzinie rolników. Na chrzcie otrzymał imię Sjoerd. Jego powołanie zrodziło się, gdy był jeszcze dzieckiem. Gdy wstąpił do zakonu karmelitów, wybrał imię Tytus. W 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Studiował filozofię i teologię w Rzymie, a po powrocie do Holandii poświęcił się pracy naukowej. Był profesorem, a później rektorem Katolickiego Uniwersytetu w Nijmegen. Interesowały go mistyka, historia duchowości i rola mediów w życiu społecznym. Pisał artykuły, redagował czasopisma i spotykał się z dziennikarzami; przekonywał, że prawda nigdy nie może się stać narzędziem propagandy. Po zajęciu Holandii przez Niemców odmówił podporządkowania katolickiej prasy nazistowskim żądaniom. Na polecenie biskupów odwiedzał redakcje i przekazywał, że nie wolno publikować materiałów propagujących ideologię narodowego socjalizmu. Dla okupantów był to akt otwartego sprzeciwu. Aresztowano go w styczniu 1942 r. Przeszedł przez kilka więzień, aż w kwietniu 1942 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Dachau. Był wycieńczony głodem, biciem, ciężką pracą i chorobą, a mimo to dodawał otuchy współwięźniom. Nawoływał też innych do modlitwy za zbawienie obozowych oprawców. 26 lipca 1942 r. został zabity zastrzykiem z fenolu. Świadkowie zapamiętali, że do końca pozostał człowiekiem modlitwy i współczucia.
Włoskie i francuskie ekipy uratowały podczas skrajnie trudnej akcji dwoje polskich alpinistów w masywie Mont Blanc. Młody wspinacz przez 12 godzin wisiał na linie czekając na pomoc, a jego partnerka przywiązana do skały nie mogła mu jej udzielić. Nagrania z akcji ratunkowej opublikowały włoskie media.
W relacjach podkreśla się, że na granitowej iglicy skalnej o nazwie Ząb Olbrzyma (Dente del Gigante) na wysokości około 4 tysięcy metrów n.p.m. w masywie Mont Blanc niemal w ostatniej chwili udało się uniknąć tragedii.
W pierwszą sobotę października na Podhalu ruszają tradycyjne jesienne redyki, podczas których bacowie i juhasi sprowadzają owce z górskich hal.
4 października w Witowie u wylotu Doliny Chochołowskiej odbędzie się Polaniarski Osod na Siwej Polanie, którego uczestnicy zobaczą zejście owiec z Hali oraz widowisko przygotowane przez zespół regionalny. Tego samego dnia tradycyjny redyk wyruszy z okolic Polany Szymoszkowej w Zakopanem.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.